Polańczyk po wieloletnich staraniach ma swoją wodę mineralną w ośrodkach sanatoryjnych. Po trwających trzy lata intensywnych pracach zrealizowany został głęboki odwiert na głębokość 1200 metrów czyli 600 metrów poniżej dna Bałtyku. Odwiert został uzbrojony i oprzyrządowany. Pompa głębinowa jest zapuszczona na głębokość 500 metrów. Słup wody leczniczej sięga ponad 1000 metrów. Ujęcie posiada zbiornik naziemny wody oraz instalacje doprowadzające wodę do ośrodków, w tym do basenów. Zamontowane urządzenia na odwiercie (pompy, sterowanie, rury, kable) są od najlepszych europejskich producentów. Odwiert "Polańczyk IG-1" zapewnia wydajność rzędu 12-15 tys. litrów wody zdrojowej na dobę. Nadwyżki gromadzone są w zbiorniku. Całość jest już po niezbędnych próbach technologicznych, które wypadły pomyślnie. Woda jest czysta, bezbarwna, o temperaturze 11oC...? z lekko solankowym smakiem. W okresie zimy oprzyrządowanie sterująco - regulujące zamknięte w specjalnej kapsule, będzie automatycznie podgrzewane. Jaka nazwa zostanie nadana tym wodom - jeszcze nie rozstrzygnięto.
Odwiert jest tylko początkiem większego zamierzenia inwestycyjnego, jakim ma być budowa obszernego parku zdrojowego z pijalnią dla kuracjuszy.
W sąsiednich miejscowościach czekają na ponowne odkrycie źródła unikalnych wód mineralnych (np. arsenowych k/Baligrodu, podobne są tylko w Portugalii), w Orelcu, Uhercach Mineralnych, Zwierzyniu czy nasze własne w Lesku.
Tylko patrzeć, jak w niedługim czasie będziemy jeździć "do wód" do Polańczyka, czego Państwu i sobie życzy.
Ryszard Owsiany
|