"Cisna leży w obszerniejszej nieco kotlinie. Folwark, cerkiew, karczma, dalej młynek i tartak ożywiają tę górską wioskę więcej niż wiele innych."
Fredro "Trzy po trzy"
Osada ta została założona na prawie wołoskim, na południowym skraju dóbr rodu Balów z Hoczwi. Wybudowano ją przy starym trakcie wiodącym od Sanoka przez przełęcz nad Roztokami w stronę Humennego. Dwie znalezione tu monety cesarza Hadriana świadczą niewątpliwie o tym, że trakt ten był znany już w czasach rzymskich.
Na zachód od wsi Solinka, Cisna przełamuje się wąskim wąwozem pomiędzy Rożkami, a Honem - jest to tzw. Ciasne Miejsce, niegdyś bardzo ważny punkt obronny, w którym łatwo było zatrzymać ciągnący traktem nieprzyjacielski najazd. Od niego prawdopodobnie, a nie od cisów jak niektórzy twierdzą, Cisna wzięła swą nazwę.
Pierwsza wzmianka o Czyasnej (pierwotna nazwa wsi) pochodzi z 1552 roku. Pierwszym jej właścicielem był rotmistrz królewskiej chorągwi Samuel Bal, który za własne pieniądze wybudował groblę i drogę przez Cisnę, na której pobierał myto od przewozu towarów na Węgry. Do Balów miejscowość należała do około 1677 roku. W 1739 roku właścicielem osady był Michał Urbański, który uposażył świeżo erygowaną parafię grekokatolicką w Cisnej. Około 1740 roku Teresa Urbańska - córka Michała - wyszła za chorążego łomżyńskiego, Józefa Benedykta Fredro. Wniosła mu w posagu klucz ciśniański, Hoczew i klucz rudecki. W 1790 roku wspomniane dobra odziedziczył Jacek Fredro, ojciec znanego znakomitego komediopisarza Aleksandra. Jacek Fredro był dobrym gospodarzem, wiedział o istnieniu w okolicach Cisnej pokładów rudy żelaza i zbudował tu hutę. Działała przy niej tzw. fryszarka, służąca do poprawiania jakości wytapianego żelaza, odlewnia i kuźnia, której młoty napędzała rzeka Solinka, spiętrzona tamą i doprowadzana specjalnym kanałem. Huta istniała do połowy XIX wieku. Wykonywano w niej wyroby użytkowe: krzyże nagrobne, ogrodzenia nagrobków, piece żelazne, moździerze aptekarskie oraz inne narzędzia. Dziś nie ma już śladu po hucie. Jeszcze po II wojnie światowej w budynku Urzędu Gminy w Cisnej znajdował się piec żeliwny z napisem "Huta Cisna", który dziś zobaczyć można w Muzeum Historycznym w Sanoku.
W czasach "panowania" Fredrów wybudowano w Cisnej drewnianą cerkiew p.w. św. Michała Archanioła, która stała tu do drugiej połowy XX wieku. W tym też czasie powstał modrzewiowy dwór, który przetrwał obydwie wojny, lecz został spalony przez oddział UPA 11 grudnia 1946 roku.
W 1864 roku Cisna została wyznaczona na jeden z punktów zbornych, oddziałów powstańczych, które miały pomaszerować na Sanok. Wojennym naczelnikiem był tu Jerzy Bułharyn, dzierżawiący wieś - Hrabowa Roztoka - leżącej na węgierskich stokach Karpat.18 lutego 1864 roku Bułharyn sformował oddział z pracowników huty. W skład tego oddziału wszedł również dzierżawca majątku w Cisnej, Ignacy Kaczkowski i jego syn Zygmunt - znany powieściopisarz. Powstańcy pomaszerowali na Sanok, po drodze rozbrajając nie stawiające oporu placówki straży skarbowej i łącząc się z innymi grupami powstańczymi. Do Zahutynia pod Sanokiem dotarło 180 powstańców. Tu jednak okazało się, że nie ma żadnych innych oddziałów. Dotychczasowy entuzjazm zamienił się w popłoch i w ciągu kilku godzin prawie wszyscy powstańcy się rozpierzchli. Przy Bułharynie pozostało tylko 20 zbrojnych. 22 lutego wrócił on do Cisnej, ostrzeliwując się po drodze wrogiemu chłopstwu, a później przekroczył granicę węgierską. W Roztokach Górnych Bułharyn zemścił się za niepowodzenie na granicznym słupie, strącając z niego orła cesarskiego.
Po Fredrach majątek przejęli Flemmingowie (1867). Pod koniec XIX wieku miejscowość zyskała nowego właściciela. Od 1893 - 1904 roku należała do Hermana Czecza de Lindenwald, a w okresie międzywojennym do żydowskiej rodziny Baeckenrothów, która nie pozostawiła po sobie dobrych wspomnień wśród mieszkańców.
Wspominana już ciśniańska drewniana cerkiew została wybudowana około 1739 roku. W 1790 parafia obejmowała oprócz Cisnej, przyległą wieś Habkowce. Cerkiew ta rozpadła się w1805 roku. Dopiero dwadzieścia lat później postawiono tu nową również drewnianą świątynię, z fundacji Juliana hr. Fredry. Miała ikonostas i malarską dekorację stropów. Odnowiono ją w 1902 roku, po akcji "Wisła" została opuszczona. 24 stycznia 1953 roku decyzją Urzędu ds. Wyznań sześć cerkwi w tym ciśniańska, zostały przekazane JW 304 " z przeznaczeniem na rozbiórkę i prawem zużytkowania otrzymanego materiału do budowy urządzeń granicznych". Cerkiew została rozebrana w 1956 roku, pomimo prób przejęcia jej przez kościół rzymskokatolicki. Kilka lat później ten sam los spotkał drewnianą dzwonnicę.
Na starym cmentarzu cerkiewnym, połączonym z grzebalnym, jest jeszcze, choć mało już czytelna, podmurówka tej cerkwi. Pomimo zniszczeń dokonanych po wysiedleniach, znajduje się tu ciągle znaczna liczba nagrobków, która umożliwia prześledzenie historii wsi z ostatnich 150 lat. Uwagę przyciąga nagrobek pochodzący z 1842 roku, położony w wieńcu starych lip. Pochowany tu został Antoni Kwiecieński, zarządca majątku, wraz z dwoma wnuczkami - czteroletnią Ludwiką i sześcioletnią Różą. Prawdopodobnie wszyscy oni zmarli na cholerę, choć księga parafialna z tego okresu nie notuje przypadków tej choroby. Jest to prawdopodobnie najstarszy nagrobek w Bieszczadach. Jego wartość podnosi fakt, że płyty z inskrypcjami, krzyż wieńczący i ogrodzenie, wykonane zostały w miejscowej hucie. W 1852 roku zabudowania dworskie składały się z ośmiu drewnianych budynków otoczonych ogrodami. Zajmowały obszar po obydwu stronach drogi. Dzisiaj w tym miejscu znajdują się: budynki nadleśnictwa, murowany kościół p.w. św. Stanisława Biskupa, zbudowany w 1914 roku, ze składek zbieranych na terenie całej Galicji, ośrodek zdrowia, remiza, posterunek policji i apteka. Do dziś we wsi zachowało się około 20 domów sprzed 1939 roku. W większości są to drewniane budynki, typowe dla zabudowy małych miasteczek. Kilka z nich to chałupy, które łączą w sobie, pod jednym dachem pomieszczenia dla ludzi i zwierząt. Jeszcze do niedawna jedna z nich miała słomiane pokrycie dachu. Dziś pokrywa ją już nowy dach.
Podczas I wojny światowej Cisna aż trzykrotnie znalazła się na linii frontu. Pamiątką po tym był cmentarz wojenny położony na zachodnim skraju wsi. Budowali go jeńcy rosyjscy, prawdopodobnie w 1915 roku. Po 1945 roku uległ całkowitej dewastacji, a teren po nim wykorzystywano jako skład drewna. Podobny los spotkał cmentarz żydowski. Niemcy wywieźli stąd prawie wszystkie macewy, które posłużyły im do umocnienia serpentyn nad przyległymi do Cisnej Habkowcami. W latach 70 cmentarz zaorano, a dwie ostatnie dwie płyty nagrobne wrzucono do jaru.
W okresie międzywojennym w Cisnej mieszkały i zgodnie współżyły trzy narodowości etniczne: Polacy, Ukraińcy i Żydzi. Każda z tych grup stanowiła trzecią część mieszkańców. Bardzo ciekawie przedstawiają się stosunki poszczególnych, otaczających Cisnę wsi, względem siebie. Mieszkańcy Cisnej i Krywego uważali się za jedną wielką rodzinę. Buk, Łopienka, a także Polanki i Terka były odrębną grupą, ludzi tam mieszkających nazywano jahwaky. Mieszkańców wsi Jaworzec, Łuh i Zawój nazywano wolowaty, wiązało się to z tym, że właśnie w tych trzech osadach ludzie często zapadali na choroby tarczycy, co objawiało się powiększonym wolem. Ludność zajmowała się uprawą zbóż: żyta, jęczmienia i owsa z których słomę wykorzystywano do krycia dachów. Hodowano bydło, owce i drób. Garnki gliniane mieszkańcy kupowali u Żydów. Popularny był również handel wymienny.
Podczas II wojny światowej Cisna była siedzibą gminy. 9 grudnia 1940 roku, Niemcy otworzyli tu Szkołę Rolniczą, ucząca się w niej młodzież była zwolniona z przymusowego wyjazdu na roboty do Niemiec. Po zakończeniu działań wojennych faktyczną władzę w całej południowej części Bieszczadów sprawowały oddziały UPA. Polacy usiłowali się bronić przed ich atakami, w tym celu tworzyli posterunki Milicji Obywatelskiej. Jeden z nich stanął w Cisnej. 24 lipca 1945 roku miał miejsce pierwszy atak na tą placówkę, zginęło wtedy 6 milicjantów. Po tym wydarzeniu ludność polska i milicjanci ufortyfikowali znajdujące się w centrum wsi wzgórze Betlejemka. Dzięki temu udało im się odeprzeć w grudniu i styczniu (1945 - 1946) kolejne ataki UPA. Po jednej z całonocnych walk milicjanci wycofali się do Baligrodu. Następnej nocy UPA nie napotkała już oporu. Partyzanci spalili posterunek i zniszczyli umocnienia na Betlejemce.
Od wiosny 1946 roku w Cisnej stacjonowała konna grupa manewrowa WOP, która przejęła główny ciężar obronny miejscowości. Po wysiedleniach ludności ukraińskiej w Cisnej zostało tylko 30 polskich rodzin. Dziś na wspomnianym wzgórzu stoi strzelisty pomnik ku czci żołnierzy i milicjantów poległych w walce z UPA. Wybudowano go w 1984 roku, wokół niego znajdują się zrekonstruowane umocnienia budowane przez milicjantów w 1945 roku.
Od wielu już lat Cisna jest głównym ośrodkiem ruchu turystycznego w południowej części Bieszczadów. Jest jedną z wielu miejscowości, które budzą się do życia wraz z nadejściem lata. W zimie jest tu cicho i spokojnie. Całe Bieszczady spowija gruba warstwa lodu i śniegu, a starsi ludzie wieczorami wspominają, stare czasy.
Agnieszka Paluch
|