Głaz Legionowy - www.bieszczady.info.pl    
       
 
   
 
 

Głaz Legionowy


2001-09-05 00:00:00 ostatnio zmieniony: 2004-02-01 15:01:24
Bolesław Baraniecki  


Głaz Legionowy w Lesku. Fotografia ze zbiorów B. BaranieckiegoGłaz Legionowy ustawiony został na Rynku w 1934 lub 1935 roku, kiedy do Leska przybył i objął urzędowanie komisaryczny burmistrz, emerytowany major wojska polskiego Tadeusz Małek. Trzeba przyznać, że jako z góry mianowany, czyli nadany burmistrz, nie cieszył się on zrazu zbyt dużym uznaniem u znacznej części mieszczan, a i u niektórych urzędników. Jego poczynania nie zawsze znajdowały zrozumienie. Przystąpił on energicznie do porządkowania i poprawiania wyglądu miasta. Jedną z pierwszych spraw była zmiana funkcji Rynku z gospodarczego targowiska na rolę bardziej reprezentacyjną. Wzdłuż linii A-B przy Rynku usunięto częściowo kamień brukowy i przy chodniku zrobiono wąskie trawniczki, posadzono drzewka oraz ustawiono ławki. W środkowej części Rynku wprost naprzeciw Magistratu wyznaczono miejsce i usytuowano Głaz Legionowy.

Byłem świadkiem tego wydarzenia, gdyż mieszkałem bardzo blisko, właśnie w jednym z domów przy linii A-B naszego Rynku. Któregoś letniego wtorku, wczesnym popołudniem, ale już po cotygodniowym targu przed Magistrat zajechał monstrualny pojazd: specjalnie wzmocniony wóz, który ciągnęły dwie pary koni. Na wozie umieszczony był olbrzymi kamień sanowy. Wyciągnięto go przed chwilą z Sanu, gdzie od lat tkwił w głębokiej wodzie, pod pierwszym przęsłem mostu. Wóz wjechał do Sanu. Wiadomo z praw fizyki, że ciało w wodzie traci na wadze tyle, ile waży wyparta przez nie woda. Ładowano więc kamień w głębokiej wodzie, wciągano po równi pochyłej i położono na wozie. W ten sposób było trochę lżej. Potem furmanka ta wyjechała z rzeki i powoli, pod górę, przez Krzywdę, zajechała na Rynek. Kamień zsunięto ostrożnie na bruk na wprost Magistratu. Tam już oczekiwał na niego leski kamieniarz, rzemieślnik, w pewnym sensie artysta Wincenty Gier. Na mokrym jeszcze kamieniu, na jego wybranej płaskiej stronie wyrysował prostokąt, gdzie miała być umieszczona marmurowa tablica i wzdłuż linii zaczął wkuwać się w głąb kamienia. Przyglądałem się tej robocie, a nawet mówiłem do pana Wincentego: jak będzie deszcz, to tam będzie zbierała się woda. Pan Gier odpowiedział: "Ja teraz kuję w poziomie, a później głaz będzie stał pionowo". Jakoś potem widocznie ciężko było głaz obrócić i pozostawiono go na małym postumencie, tak jak jest teraz. W wykutym prostokącie umieszczona została marmurowa tablica z nazwiskami tych Leszczan z miasta i powiatu, którzy padli w bojach, czy też tych, którzy służyli w Legionach.

Dopiero po ustawieniu głazu dopasowano do niego otoczenie. W tej części usunięto kamienie brukowe, utworzono klomb, trawniki i ścieżki. Posadzono drzewka i ogrodzono. Sierpień już wówczas był szczególnym miesiącem dla tradycji patriotycznych i wojskowych. W sierpniu 1914 był wymarsz "Pierwszej kadrowej" Legionów, w sierpniu przypadała też rocznica bitwy z 1920 roku, zwanej "Cudem nad Wisłą". Toteż poświęcenie Głazu Legionowego odbyło się w którąś z sierpniowych niedziel. Załączone dokumentalne zdjęcia znalazłem w przedwojennym magazynie turystycznym. Zrobione było niedługo po ustawieniu tego Głazu. Przyjrzyjmy się uważnie tej fotografii. Za Głazem Legionowym w tle widać rząd domów linii A-B. Wśród witryn sklepowych widać duży napis Kosmos; to jeden z nielicznych polskich sklepów, spożywczo- kolonialny (tak się wtedy mówiło), prowadził go Adam Jankiewicz z żoną. (Pan Adam był też właścicielem dużego zakładu ślusarskiego). Obok sklep żydowski akcyzowy, tam sprzedawano towary monopolowe papierosy i wódkę (wódkę tylko w butelkach bez wyszynku). Tam też była piwiarnia, a na drzwiach umieszczone reklamy piwa. Na chodniku widać paru przechodniów. W tym samym turystycznym piśmie obok tej fotografii jest jeszcze fragment tekstu dotyczący ulicy Kościuszki i potrzebnego unowocześnienia ulicy i w ogóle przejazdu przez Lesko. Burmistrz Małek był też inicjatorem innych prac i innowacji na terenie miasta (gdy się nadarzy okazja, to jeszcze o nich napiszę). Z czasem ludzie przyznali, że dobrze zasłużył się miastu i jego mieszkańcom.


Bolesław Baraniecki.
Maj 2001r.




Echo Bieszczadów   Dodaj swój komentarz.
 
 
 
 

Znajomość prawa pomaga

2008-09-02 15:17:58

Znajomość prawa pomaga - to projekt realizowany przez Stowarzyszenie Kobiet Bieszczadzkich „Nasza Szansa” z Leska mający na celu przeciwdziałanie przemocy domowej i przemocy wobec kobiet.
więcej czytaj więcej

Można inaczej - SOS w Lesku
Moje prawa - moją szansą!
Edukacja ekologiczna
Wystawa w Czarnej

  archiwum Archiwum


Webcam - Ustrzyki Górne

webcam www.bieszczady.info.pl  na Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) - Ustrzyki Górne



Szukaj w bieszczady.info.pl
 
Ciekawe serwisy
Mazury Zakopane
Karkonosze Online Przemyśl
Kwatery, pensjonaty,noclegi
Spływy kajakowe, Kajaki, Mazury
Hotele w Warszawie
 
  © Bieszczady Wirtualnie 1998 - 2008    
Kontakt  Prywatność  Reklama
Liczba osób na www.bieszczady.info.pl: 3