Dla osób zainteresowanych ukazała się na leskim rynku wydawniczym pozycja zawierająca 25 wierszy autorstwa mieszkańca Leska i bacznego obserwatora otaczającego Go świata Janusza Gołdy
Tomik pt. "Wiersze Leskie" zawiera utwory pisane prozą poetycką, w której obrazom autor nadał zwięzłą, wyrażoną w kilku lub kilkunastu zdaniach formę, gdzie treść jest bardzo skrupulatnie przemyślana i nie pozostawia odbiorcy miejsca na własne fantazje. Całość dopełniają piękne grafiki obiektów miasta z dawnych lat, które na podstawie fotografii Jana Krzywowiązy wykonał Marian Galant, mieszkaniec naszego miasta, który też niemało czasu poświęca na gromadzenie pamiątek po dawnym Lesku i jego mieszkańcach.
Lesko w tych wierszach - jak napisał Jan Tulik - jest (...)"realne - ze swoimi sklepikami, z hasłami żarliwie walczącymi o swą powiatowość, z tanim winem pod wiekową lipą lub na ławeczce w parku - ale jest jednocześnie powidokiem, ze smugami blasków i cieni"(...).
Mój szczęśliwy numer to dziewiątka; otwieram więc na stronie 9. Znajduję tam wiersz "Leski"
"Zegar na ratuszu bije trzy na piątą. Słońce wlazło
w lipy na plantach, zerka przez gałęzie na biały
transparent z niebieskim napisem Powiat dla Leska.
Na postoju, w cieniu pod kasztanem, taksówkarze
Rozprawiają o polityce. Przy chodniku",(...)
Dalszy ciąg tak dobrze zaczętego utworu przeczytajcie Państwo już w oryginale i zobaczcie takie Lesko, jakim widzą go ludzie wrażliwi na piękno. Pomyślcie, jak niewielu może o sobie powiedzieć, że tu jest moja mała ojczyzna, tu jest moje miejsce na ziemi. Wy możecie.
Nina
|