W numerze 6(15) "Echa Bieszczadów" ukazał się artykuł pt. "Tego nie znajdziecie w przewodnikach po Lesku", opisujący tzw. mogiłę szwedzką koło mostu na Huzelach. Dzis prezentujemy naszym Czytelnikom odnalezioną wśród starych dokumentów notatkę sporządzoną przez nauczycielkę Annę Sapecką, która utrwalając niektóre zdarzenia dotyczące Leska zanotowała co następuje:
- "Szwedzi w Lesku. Notatka z 1701 roku umieszczona w kronikach cerkiewnych grecko-kat. Kościoła w Lesku opowiada, że Szwedzi do Leska przyjechali, ani strzelający szabel nie dobywając do zamku wjechali roku Pańskiego 1701 m. Augusta, dnia 17, a byli w zamku do dnia 23 tegoż miesiąca, a wyjechali i zapalili całe miasto, ani jednego domu nie zostało. Jedna cerkiew w mieście, a druga za miastem zgorzały. O bytności Szwedów w Lesku świadczy "mogiła szwedzka" w ogrodzie parku zamkowego nad Sanem.
Po ustąpieniu Szwedów dużo ludzi wymarło, zwłaszcza Żydów wskutek morowego powietrza. Zaraza poczęła się dnia 8 lipca. W jednym dniu umarło 90 chrześcijan a 303 Żydów". Tyle opis. Pan Stanisław Maciela podaje rok wkroczenia Szwedów do Leska na rok 1704, cytowana powyżej notatka mówi o roku 1701, wynika z tego, że sprawę muszą rozstrzygnąć historycy po wnikliwym przejrzeniu dokumentów. Remigiusz Ogonowski
(Oryginały, z których zaczerpnąłem tę notatkę, znajdują się w Pracowni Dokumentacji Dziejów Leska przy BDK).
W następnym odcinku "Historia zamku leskiego"
Od redakcji: Pani Anna Sapecka była w latach dwudziestych i trzydziestych aż do wybuchu wojny nauczycielką języka polskiego i historii w szkole męskiej w Lesku. Jej mąż był znanym geodetą (słynne mapy Sapeckiego), stąd na pewno jej zainteresowanie historią miasta.
|