Okres międzywojenny Nastało powojenne
lizanie ran. Gospodarcza sytuacja wsi w Polsce międzywojennej była b.
trudna, a w Bieszczadach prawie tragiczna. Tradycyjna hodowla
bieszczadzka uległa załamaniu - zamknął się dla niej rynek węgierski,
poprzednio istniejący niejako naturalnie w ramach jednego państwa
austro - węgierskiego. Sporo ludności wiejskiej nadal emigrowało do
Ameryki. Prawo polskie zezwalało na kulturalną autonomię
ludności ruskiej, mogła ona zakładać własne ukraińskie szkoły, tworzyć
stowarzyszenia społeczno - kulturalne, itp. W Bieszczadach miejscowym
Łemkom i Bojkom całkowicie to wystarczało. Nie odnotowano tam
poważniejszych incydentów na tle narodowościowym. Ale nacjonaliści
ukraińscy “robili swoje”, starali się agitować Rusinów tłumacząc im, że
w pierwszej kolejności są Ukraińcami, którym należy się niepodległe
państwo. Odnotowywała tu swoje wpływy Organizacja Ukraińskich
Nacjonalistów (OUN), założona w roku 1929. Także strona komunistyczna
nie próżnowała. W nomenklaturze Kominternu teren Bieszczadów znajdował
się na obszarze działania Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy,
tylko formalnie stanowiącej sekcję autonomiczną Komunistycznej Partii
Polski. Obie zresztą te partie (KPP i KPZU) zakładały oderwanie m.in.
ziemi bieszczadzkiej od przyszłej Polskiej Socjalistycznej Republiki
Rad. Region bieszczadzki miał wejść w skład Ukraińskiej SRR,
ewentualnie jakiejś nowej Galicyjskiej SRR. Latem 1920 r. działał już
nawet jej rząd tymczasowy, tzw. “Galrewkom” - Galicyjski Komitet
Rewolucyjny, niezależnie od “Polrewkomu”, zainstalowanego przez
bolszewików w Białymstoku.
II WOJNA ŚWIATOWA Nadszedł
wrzesień 1939 r. Rzeczpospolita Polska została napadnięta przez dwóch
zmówionych ze sobą agresorów: hitlerowskie Niemcy i stalinowski Związek
Radziecki. Już 28 września 1939 r. państwa te zawarły układ o wzajemnej
przyjaźni i granicy. Wynegocjowanej w nim granicy nie uznano jednak
szerzej na forum międzynarodowym (stąd do dziś nazywa się ją linią
demarkacyjną). Ową granicę “przyjaźni” ustalono od źródła Sanu, dalej
biegła ona wzdłuż tej rzeki i dopiero za Jarosławiem skręcała na
północny wschód. Gwoli ścisłości: była to granica pomiędzy Generalnym
Gubernatorstwem a Ukraińską Socjalistyczną Republiką Radziecką. Tak
więc ziemia bieszczadzka (w jej dzisiejszych polskich granicach)
została podzielona w sposób następujący: Ustrzyki Dln., Lutowiska,
Czarna i Lesko znalazły się po stronie radzieckiej, a Ustrzyki Grn.,
Zatwarnicę, Cisną, Baligród i Komańczę przyłączono do Generalnego
Gubernatorstwa. Używając przenośni pisarskiej Izaaka Babla,
“historię spuszczono z łańcucha”. Dla regionu bieszczadzkiego rozpoczął
się najtragiczniejszy okres jego dziejów. II wojna światowa i
wydarzenia lat 1945 - 47 całkowicie zniszczyły małe bieszczadzkie
ojczyzny, doprowadziły do eksterminacji i wysiedleń prawie wszystkiej
tamtejszej ludności. Dosłownie poszły z dymem prawie wszystkie wsie
bieszczadzkie. Najpierw administracja radziecka dokonywała w
1940 i 1941 r. wywózek do łagrów syberyjskich nielicznej tu polskiej
ludności, głównie inteligencji i ziemiaństwa. Deportacje te miały
charakter “klasowy”, tak więc wraz z Polakami wywożono również tych
Ukraińców i Żydów, którzy przez sowietów zostali uznani za element
niepewny politycznie. A po stronie hitlerowskiej okupant tworzył getta,
powoli przygotowując “ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej” (wg
oficjalnej niemieckiej nomenklatury). Wkrótce działaniami tymi miał
objąć także dotychczas radziecką część Bieszczadów. A mogło
być odwrotnie ! Oba reżimy, hitlerowski i stalinowski, nigdy sobie
naprawdę nie zaufały, a pakt Ribbentrop - Mołotow z sierpnia 1939 r. od
początku potraktowały jako przejściowy manewr polityczny. Hitler
chciał dzięki niemu powstrzymać Francję i Anglię od udzielenia
efektywnej pomocy militarnej Polsce. Dał im do zrozumienia, że Armia
Czerwona zwiąże siły polskie, a więc Wehrmacht i Luftwaffe będą mogły
swobodnie operować na froncie zachodnim. Zyskał w ten sposób na czasie.
Z Francją rozprawił się indywidualnie, kilka miesięcy po kampanii
wrześniowej. Jednoczesna walka z armiami polską i francuską, nie
zaangażowanymi na innych frontach, musiałaby się w 1939 r. skończyć dla
Niemiec katastrofą. Stalin z kolei za wszelką cenę pragnął
rozpętania “wojny imperialistycznej”, do której ZSRR mógłby później
przystąpić w dogodnym dla siebie momencie. I ten dogodny moment
zaplanował na lipiec 1941 r. Transporty wojsk radzieckich
przemieszczały się już na zachód, samoloty kierowano na przygraniczne
lotniska polowe, usuwano nawet zasieki nadgraniczne. Jednak jeden
agresor ubiegł drugiego agresora ! 22 czerwca 1941 r. wojska niemieckie
pierwsze uderzyły na liczniejszą i silniejszą Armię Radziecką,
uzyskując z miejsca wielkie sukcesy z racji zaskoczenia przeciwnika w
trakcie dyslokacji jego wojsk, niszcząc mu mnóstwo sprzętu pancernego i
prawie całe lotnictwo. Cała zatem już ziemia bieszczadzka,
także ta na wschód od Sanu, znalazła się pod butem Hitlera. Niemcy
prowadzili politykę okupacyjną obliczoną przede wszystkim na
zaspokojenie własnych potrzeb wojennych, nie troszcząc się o los
podbitej ludności (formalnie zresztą uznawanej w większości za
podludzi). Wprowadzili trochę swoich porządków w administracji,
zaciekle walczyli z partyzantami polskimi, radzieckimi i niekiedy z
ukraińskimi. Przede wszystkim jednak dokonali całkowitej zagłady
licznej w tym regionie ludności żydowskiej, w miasteczkach
bieszczadzkich wręcz przeważającej. Uśmiercono ogółem kilkanaście
tysięcy osób, w większości dokonując na nich egzekucji zbiorowych.
Druga pod względem liczebności narodowość regionu bieszczadzkiego
przestała istnieć.
Bieszczady
zarys historii politycznej - pierwsze
tysiąclecie Bieszczady
zarys historii politycznej - w okresie
przedrozbiorowym Bieszczady
zarys historii politycznej - pod zaborem
austriackim Bieszczady
zarys historii politycznej - I Wojna Światowa Bieszczady
zarys historii politycznej - walki o niepodległość Ukrainy i
Polski Bieszczady
zarys historii politycznej - okres
międzywojenny Bieszczady
zarys historii politycznej - powojenna apokalipsa
bieszczadzka
|