Świat według... - www.bieszczady.info.pl    
       
 
   
 
 

Świat według...


2001-12-05 00:00:00 ostatnio zmieniony: 2004-02-01 11:45:29
Nina  


Dwoje artystów, którzy tworzą poza naszym terenem zdecydowało się wystawić swoje prace w leskiej galerii sztuki "Synagoga", a są to: Izabella Żuławnik i Jacek Klepek.


W sobotnie popołudnie na wernisaż przybyła grupa mieszkańców, jak i przybywających w Lesku turystów.
Zarówno rzeźby Izabelli Żuławnik jak i malarstwo Jacka Klepka nie dają spokoju ani ciepła oglądającym. Przykuwają uwagę własną formą wyrazu. Niepokój, lęk i gniew na pierwszy rzut oka jest w nich widoczny. Tą twórczością można się zachwycać albo od razu od niej uciec. Jedno jest pewne, nie można przejść obok niej obojętnie. Ta twórczość - na tej wystawie - się uzupełnia i "nadaje na tej samej fali". Nieważne, czy reakcje oglądających są pozytywne czy negatywne, ale jakieś są przy każdej pracy. Surrealizm, a z takim rodzajem twórczości mamy tu do czynienia, jest trudny tak w odbiorze, jak i w tworzeniu.

Odlewy w metalu, choć na pozór ciężkie i w różnych odcieniach szarości, zaczynają przemawiać do odbiorcy dopiero po zestawieniu dzieła z tytułem, bo ten tytuł jest zawsze zintegrowaną całością z przedstawianą rzeźbą. Widać w nich skalę przemyśleń autorki, znajomość ludzi, świata, historii i literatury. Nie ulega wątpliwości, że artystka starała się zawrzeć swoje myśli i odczucia w bardzo zwięzłej formie. Jak sama powiada: " Twórczość jest sprawą prywatną, to przedstawianie świata widzianego oczami jednostki".

Izabella Żuławnik studiowała w Instytucie Wychowania Artystycznego w Częstochowie na wydziale rzeźby, kierunek medalierstwo i małe formy. Obecnie wykłada w Instytucie Edukacji Plastycznej Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach. Ma na swoim koncie trzy wystawy indywidualne i sześć zbiorowych. Oprócz rzeźby interesuje się fotografią.

Głównym tematem wystawy jest jednak rysunek i malarstwo Jacka Klepka. To miejsce urodzenia stało się nakazem, by swoje prace przedstawić w tejże galerii, a okazja ku temu jest istotna, bowiem obecna wystawa jest dwudziestą, w pewnym sensie jubileuszową, w karierze artystycznej. Urodził się w Lesku w 1965 roku, tu po raz pierwszy został dostrzeżony jego talent malarski i choć podążył swoją drogą nie związaną zawodowo z malarstwem, pozostał mu wierny do dziś. Rodzaj malarstwa, który zwrócił jego uwagę już w dzieciństwie to surrealizm i prace znanego artysty Zdzisława Beksińskiego. One były pierwszą inspiracją i wyznaczyły kierunek. Jak sam mówi: "Po podstawówce wyjechałem do Krakowa, gdzie skończyłem szkołę. Przez trzy lata włóczyłem się z hipisami, aż osiadłem w Warszawie. Malować uczyłem się sam i staram się robić to dobrze. Moja sztuka to poszukiwanie w człowieku tego, co zrozumieć najtrudniej. Staram się pokazać to, co wydaje mi się ważne emocjonalnie. Chciałbym czuć i chciałbym, aby inni też czuli, by odkrywali swoje wewnętrzne światy, niszcząc konwenanse i fałszywe tradycje; aby dochodzili do istoty siebie."

Jego obrazy to rodzaj rozmowy z otaczającym światem. Jak sam to określa, to bardziej kłótnia niż rozmowa. Z natury jest samotnikiem, mimo iż nie narzeka na brak przyjaciół, to właśnie samotność jest takim tematem przewodnim twórczości. Malarstwu poświęca swój cały wolny czas. Nad jednym obrazem pracuje bardzo długo. Wykorzystywał już różne techniki twórcze, m.in. grafikę, malarstwo witrażowe i inne. Kiedy daną technikę opanuje do perfekcji zmienia ją. To widać w prezentowanych obrazach, obejmujących okres przeszło dziesięciu lat. Na pytanie, czy kiedyś pokusił się namalować coś realistycznego, odparł, że od czasu do czasu ktoś z przyjaciół go do tego namówi, ale nie czuje się w tym najlepiej. Na kilku wystawach prezentował obraz w takiej konwencji pt. "Uliczka w Lesku". Wie, że się podobał.


Ze swoimi dziełami nie rozstaje się zbyt chętnie, ale od czasu do czasu obrazy trafiają do prywatnych kolekcji w USA, Holandii, Niemczech czy Włoszech i oczywiście w Polsce.
Mimo rozlicznych zajęć często odwiedza rodzinny dom, gdzie na jego przyjazd czekają rodzice i ulubione potrawy.


 Nina




Echo Bieszczadów   Dodaj swój komentarz.
 
 
 
 

Znajomość prawa pomaga

2008-09-02 15:17:58

Znajomość prawa pomaga - to projekt realizowany przez Stowarzyszenie Kobiet Bieszczadzkich „Nasza Szansa” z Leska mający na celu przeciwdziałanie przemocy domowej i przemocy wobec kobiet.
więcej czytaj więcej

Można inaczej - SOS w Lesku
Moje prawa - moją szansą!
Edukacja ekologiczna
Wystawa w Czarnej

  archiwum Archiwum


Webcam - Ustrzyki Górne

webcam www.bieszczady.info.pl  na Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) - Ustrzyki Górne



Szukaj w bieszczady.info.pl
 
Ciekawe serwisy
Mazury Zakopane
Karkonosze Online Przemyśl
Kwatery, pensjonaty,noclegi
Spływy kajakowe, Kajaki, Mazury
Hotele w Warszawie
 
  © Bieszczady Wirtualnie 1998 - 2008    
Kontakt  Prywatność  Reklama
Liczba osób na www.bieszczady.info.pl: 4