W roku 1860 obywatel ziemski Sweykowski ofiarował mórg ziemi i drewno na budowę szkoły w Uhercach. Wzniesiono budynek z 1 salą lekcyjną i mieszkaniem dla nauczyciela. Pierwszym nauczycielem był Wojciech Potała. Po jego śmierci w szkole uczył Jan Dąbrowiecki. Ponieważ drewniany budynek uległ zniszczeniu i nie było warunków do nauczania, wszyscy mieszkańcy podjęli decyzję, by wybudować we wsi szkołę murowaną. Pomysł powstał w 1901 roku i w ciągu niecałych dwunastu miesięcy stanął nowy budynek. Posiadał już 2 sale lekcyjne i mieszkanie dla nauczyciela. Od 1937 roku utworzono trzecią klasę, a od 1941 r. szkoła była już sześcioklasowa. Tamta szkoła służyła dzieciom do 1957 roku, a po wybudowaniu nowej, ośmioklasowej, starą przeznaczono na internat dla dzieci z dalekich bieszczadzkich wsi. Po zlikwidowaniu internatu do budynku przeniesiono przedszkole, które mieści się tam do dziś. W przedszkolu funkcjonuje również klasa "0". Niestety, jak w większości starych budynków, warunki są fatalne. Piece kaflowe trzeba w zimie rozpalać o 4 rano żeby ogrzać sale. Budynek jest zagrzybiony i wymaga gruntownego remontu, na który gmina nie ma pieniędzy, a doraźne remonty pomagają na krótko.
Mając na uwadze fakt, że w Uhercach dzieci w wieku przedszkolnym jest dużo mieszkańcy liczą, że w latach przyszłych przedszkole będzie funkcjonowało w lepszych warunkach. S.R.
|