W Bezmiechowej Górnej, w pobliżu stadionu sportowego, znajduje się mała kapliczka, jedna z najstarszych we wsi. Wybudował ją śp. Stanislaw Droździk
Krótką historię opowiedziała jego córka Genowefa Droździk.
Przed laty w tamtym miejszcu stało kilka domów i wlaśnie w jednym z nich mieszkała rodzina fundatora. W miejscu dzisiejszej kapliczki rosła brzoza, na której ojciec pana Sanisława umieścił małą drewnianą kapliczkę. Podczas silnej burzy została zniszczona. Pewnego razu ich krewna zobaczyła w tamtym miejscu światełko, które uznała za przesłanie dla gospodarzy, by wystawili nową. Pan Stanisław wziął sobie do serca wskazówkę i postawił solidną, murowaną i krytą blachą.
Dziś stoi między starymi, ogromnymi lipami, które tworzą po bokach jakby "drzwi", a uroku dodają jeszcze rosnące obok brzózki. Dobry stan kapliczka zawidzięcza pani Stanisławie Bańczak, która z oddaniem się nią opiekuje. Iwona Urban
Klasa V SP w Bezmiechowej
|