W 1867 roku we Lwowie został powołany do życia Związek Towarzystw Gimnastycznych "Sokół". Swoją działalność prowadził przez 71 lat.
W Lesku w 1898 roku powstało z inicjatywy ludzi światłych, pełnych inicjatywy Towarzystwo Leskie, które należało do Okręgu Przemyskiego. Istniało 41 lat.
Historia Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Lesku czyli jak należy działać dla dobra wspólnego.
Dziękuję byłym Sokolnikom i Członkom drużyn sokolich oraz ich spadkobiercom za udostępnienie zdjęć i materiałów archiwalnych. Jadwiga Szurlej
Założenie Towarzystwa
Rys historyczny na podstawie oryginalnych dokumentów (zachowana pisownia oryginału)
"Towarzystwo Gimnastyczne Sokół" w Lesku zostało zawiązane w roku 1898 z inicjatywy dra Jacka Jabłońskiego, Emila Freidenberga, Ferdynanda Górki, Józefa Bielawskiego, dra Henryka Kłuszyńskiego, Franciszka Janiczkę i Walerjana Zbigniewicza, którzy równocześnie tworzyli Komitet założycielski.
Statut Towarzystwa przedłożono Namiestnictwu we Lwowie w dniu 18 października tegoż roku. Pierwsze Walne Zgromadzenie odbyło się dnia 19 lutego 1899 przy udziale 28 członków. Do Zarządu weszli: Prezes Jacek Jabłoński, zastępca Władysław Dukiet, członkowie: Robert Barański, Ferdynand Górka, dr Henryk Kłuszyński, Otto Janiczek, Mikołaj Krzywowiąza, Marceli Ochęduszko, Jan Paszkiewicz."
(Tzw. Złota Księga w posiadaniu autorki)
"Sprawozdanie Wydziału Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Lisku za rok 1899
(Odpis z oryginału -do wglądu - dopisek J.Szurlej)
Z chwilą zawiązania liczyło Towarzystwo 28 członków, w ciągu roku przystąpiło 51 członków, a ubyło 21, z końcem przeszło 58 członków, a w tej liczbie 4 umundurowanych.
Ćwiczenia gimnastyczne odbywały się w tymczasowo wypożyczonej sali, począwszy od 22 marca 2 razy tygodniowo o przeciętnej ilości ćwiczących 4 - w ogóle zaś godzin ćwiczeń było 42. W czasie od 1 lipca do końca września nie odbywały się ćwiczenia z braku sali. Ćwiczenia prowadził do 1 lipca d. Paszkiewicz, z po jego odjeździe d. Górka. Sprawozdanie kasowe wykazuje w przychodach kwotę 509 złr. 20 st. W rozchodach 170 złr. 60 st. I jest ulokowany na książeczkę oszczędności nr 1272 w tutejszym Towarzystwie Zaliczkowym.
Inwentarz Towarzystwa, a mianowicie: przyrządy gimnastyczne, urządzenie lokalu i urządzenie sceny przedstawia wartość 160 złr.Biblioteczka nasz liczy 44 dziełek treści czysto gimnastycznej, 92 dziełek dla teatru amatorskiego i 33 sztuk nut i śpiewników o łącznej wartości 55 złr. W ciągu roku obchodziliśmy uroczyście otwarcie naszego gniazda 14 maja i rocznicę śmierci Kościuszki dn. 11 listopada. Wieczornic urządziliśmy 4, a mianowicie: 14 maja (otwarcie gniazda), 11 listopada (rocznica śmierci Kościuszki), 26 listopada (otwarcie lokalu) i 30 grudnia (wspólny opłatek), a ponadto 4 przedstawienia amatorskie i przyczyniliśmy się w ten sposób znacznie, do ożywienia stosunków lokalnych, a pod względem materialnym, jak na to wskazuje sprawozdanie kasowe, powiększyliśmy nasze fundusze wcale pokaźną sumą, wzbogaciliśmy także nasz inwentarz teatralny i biblioteczkę z dochodów z przedstawień.
Udział naszego Towarzystwa w występach na zewnątrz był następujący i tak:
1. na wspólnym święconym w gnieździe zagórskim dnia 8 kwietnia (12 druhów),
2. w uroczystości poświęcenia kamienia węgielnego i obchodu 10 rocznicy założenia Tow. gimn. "Sokół" w Sanoku dn.28 czerwca (10 druhów),
3. w zlocie okręgowym w Jaworowie dnia 9 lipca (2 druhów),
4. w wieczorku gniazda zagórskiego dn. 16 lipca (8 druhów)
5. wreszcie w wieczornicy urządzonej przez gniazdo zagórskie na pożegnanie swego wiceprezesa d. Krugera (11 druhów)
Posiedzeń Wydziału dla załatwienia spraw bieżących odbyło się 11, zaś skład Wydz. następujący: Dr Jacek Jabłoński prezes, Ludwik Paszkowski zastępca pr., Waleryan Zbigniewicz-sekretarz, Ludwik Dobrucki bibliotekarz, Robert Barański gospodarz, Jan Gajewski, ks. Juljan Jelinek i Marceli Ochęduszko-wydziałowi.
Dla uzupełnienia naszego sprawozdania mamy jeszcze dodać, że w ogólnej liczbie członków jest 10 z Baligroda. Nie ograniczają się oni li tylko do płacenia wkładek. Niezależnie od nas urządzili nabożeństwo w rocznicę śmierci Kościuszki, w uroczystościach i zebraniach naszych biorą często udział. Dzielnym zastępcą Wydziału naszego Towarzystwa w Baligrodzie jest dh Jan Haiman. Oto w krótkości streszczono sprawozdanie nasze za r. 1899.
Sprawozdanie wykazuje bardzo słaby udział ćwiczących, z każdym dniem jednak stosunki pod tym względem się poprawiają i to daje nam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości gniazdo nasze stworzy spory zastęp ćwiczących.
Kończymy sprawozdanie serdecznym podziękowaniem dla wszystkich tych, którzy w jakikolwiek sposób Towarzystwu pomoc swoją okazali i usiłowania nasze poparli.
Czołem.
Z Wydziału Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Lisku dn. 20 czerwca 1900 r.
Sekretarz: W. Zbigniewicz
Prezes: dr Jacek Jabłoński
Kiedy szczęśliwie udało się rozpocząć działalność, zaczęli do niego przystępować młodzi mieszkańcy miasta. Byli wśród nich zarówno rzemieślnicy jak i urzędnicy; byli także nauczyciele i ich wychowankowie. Szczególnie dużą aktywność od pierwszych chwil wykazywała miejscowa młodzież, widząc w tym szansę aktywnego spędzenia wolnego czasu.
Zdj. nr 1 Założyciele i sympatycy "Sokoła". Rok wykonania ok.1905 r. Na zdjęciu można rozpoznać kilka osób, a wśród nich: szósty od prawej stoi Władysław Buksztel, nastepny to Robert Barański; siedzą: trzeci od prawej - Ferdynand Moszczeński, szósty - hr. August Krasicki; wśród pozostałych znajdują się członkowie Towarzystwa zamieszczeni w wykazie jak na zdj. nr 2, niestety, nikt nie potrafi ich wskazać.(Liczę na Czytelników)
Władze "Sokoła" w Lesku.
Na czele organizacji stał prezes, a podlegali mu naczelnicy i przewodniczący oddziałów. Kolejno obowiązki prezesów pełnili: dr Jacek Jabłoński, Bronisław Kachnikiewicz, dr Gustaw Mauthner, wiceprezydent Namiestnictwa Aleksander Śliżyński, Stefan Dworzaczek i Józef Tomasik - adwokat.
Naczelnikami byli: Jan Paszkiewicz, Emil Freidenberg, inż. Mikołaj Maksyś, Stanisław Wala.
Przewodniczącą oddziału żeńskiego była Karolina Śliżyńska, a Naczelniczką oddziału żeńskiego - Janina Migulanka.
Początki działalności.
(Na podstawie materiałów zawartych w tzw. Złotej Księdze leskiego Koła)
Od pierwszej chwili Towarzystwo "Sokół" znalazło w Lesku bardzo korzystne warunki dalszego rozwoju. Działalnością swą wysunęło się na czoło wszystkich Towarzystw polskich. Zarówno Zarząd jak i członkowie gościli u siebie licznych przedstawicieli innych kół, a także sami brali czynny udział w uroczystościach, które były organizowane przez liczne drużyny, mające swoje siedziby na terenie kraju. W roku 1903 Towarzystwo wzięło udział w zlocie Sokolstwa polskiego we Lwowie, w 1904 r. było obecne przy odsłonięciu pomnika Kościuszki w Sanoku, a w 1910 r. w Zlocie Grunwaldzkim w Krakowie. W latach 1911, 1912 i 1913 przedstawiciele w dość licznym składzie wyjechali na zloty doraźne w Samborze, Przemyślu i we Lwowie. W roku 1913 chór Towarzystwa (25 osób) w strojach sokolich uczestniczył pod kierownictwem dha dr Jerzego Pietrzkiewicza w Festiwalu śpiewackim we Lwowie, urządzonym staraniem Związku Polskich Towarzystw śpiewackich i produkował się samodzielnie na scenie Teatru Wielkiego.
W roku 1929 Towarzystwo wzięło udział w zlocie poznańskim. Oprócz tego uczestniczyło we wszystkich uroczystościach narodowych i zlotach, współdziałając z sąsiednimi gniazdami w Sanoku, Zagórzu i Ustrzykach Dolnych.
Bezpośrednio przed wybuchem wojny.
Licząc się z wybuchem wojny (I światowej) Zarząd Towarzystwa na szereg lat przedtem kładł silny nacisk na wojskowe wyćwiczenie swoich członków w Drużynie Sokolej i Skautowej pod kierownictwem dhów: Mikołaja Maksysia i Antoniego Tympalskiego. W sierpniu 1914 r. przez Lesko przemaszerowały oddziały Legionu Wschodniego, które zasilone zostały zastępem w ilości około 36 druhów, zupełnie do boju wyekwipowanych.
W latach wojennych właściwa praca Sokoła zanika; mimo to Towarzystwo pod przewodnictwem prezesa śp. Aleksandra Śliżyńskiego w dalszym ciągu manifestuje swoje istnienie, podtrzymując wiarę w końcowy, korzystny dla nas wynik strasznych zmagań wojennych. W listopadzie 1918 r. Two. "Sokół" staje się ośrodkiem, koło którego skupia się miejscowe społeczeństwo zagrożone nową wojną, tym razem domową z Rusinami. Około "Sokoła" i jego przewodników organizuje się straż obywatelska dla obrony mienia i życia zagrożonej ludności polskiej, później zaś oddziały wojskowe pod kierownictwem przysłanych tu dla zorganizowania na miejscu siły zbrojnej oficerów, z płk. Wychlińskim na czele. Duszą działalności "Sokoła" w latach wojennych od roku 1914aż do 1922 był I wiceprezes "Sokoła" dh Kazimierz Oborski, wielce zasłużony działacz narodowy na tym terenie, ówczesny naczelnik miejscowego sądu, a późniejszy prezes sądu okręgowego w Sanoku.
Tuż przed wojną zamierzano również ufundować dla gniazda sztandar sokoli i wyłożono na ten cel znaczną kwotę pieniężną. Wskutek wojny ufundowanie sztandaru opóźniło się. Gdy zaś naród Polski uzyskał byt niepodległy, Towarzystwo drogocenny materiał na sztandar sokoli, odpowiednio wyhaftowany, przekazało w darze, stojącemu garnizonem w Sanoku, 2 Pułkowi Strzelców Podhalańskich. Sztandar ten, jako symbol, służy temu pułkowi dotychczas (tzn. do roku 1933 - dopisek autorki).
Rok 1929 Fot. B. Czarnik Lisko
Wyjazd drużyny na zlot poznański. Przed stacją w Zagórzu.
Pierwsza od prawej Franciszka Jodłowska (Zwonarz), obok niej Józefa Horodnicka (Lenart),w pierwszym rzędzie stoją jeszcze: Apolonia Józefczyk (Hac), Jadwiga Swaglowa, Gizela Ochęduszkowa (przewodnicząca), Janina Migulanka (po prawej ręce przewodniczącej). Od lewej stoją: Helena Ogonowska, Janina Wojnarowicz (Hanus), Czesława Szmyd (Buksztel). Z tyłu w drugim rzędzie po prawej Stefania Truszka (Budasz).
Dwa zdjęcia ze zjazdu "Sokoła" 9.VI.1929 roku w Przemyślu.
Na jednym ćwiczą dziewczęta , na drugim chłopcy. Zdjęcia pokazują, że udział młodzieży był znaczny
Rozpoczęcie prac przy budowie własnej siedziby.
Już w pierwszych latach swego istnienia, Towarzystwo uzyskało na własność, dzięki ofiarności miejscowych właścicieli dóbr Leska, hr. Krasickich, piękny plac budowlany w centrum miasta.
Dążność do wybudowania własnego gmachu zaprzątała odtąd stale umysły wszystkich kierowników Towarzystwa i poszczególnych jego członków. Tuż przed samym wybuchem wojny (ok. 1913 r. - dopisek autora) mając plac budowlany oraz fundusz gotówkowy około 15 tysięcy koron, Towarzystwo zamierzało przystąpić do budowy gmachu Sokoła. Zamierzenia te jednak zniweczyła wojna - fundusz budowlany uległ niemal zupełnej dewaluacji. Gromadzenie funduszy na cele budowy zapoczątkowano na nowo dopiero w roku 1924, tj. z chwilą stabilizacji waluty. Pod światłym i ofiarnym kierownictwem śp. Druha Aleksandra Śliżyńskiego, miejscowego burmistrza miasta, który bezdomnemu Towarzystwu użyczał przytułku przez długi szereg lat w salkach Magistratu miasta Leska, doprowadzono do tego, że w ciągu sześciu zaledwie lat zebrano fundusz na budowę w wysokości ok. 16 tys. zł. Nie było, niestety, dane śp. Aleksandrowi Śliżyńskiemu doczekać urzeczywistnienia marzeń pracowitego swojego żywota. W maju 1930 roku, po krótkiej chorobie, przeniósł się ten dla "Sokoła" w Lesku tak bardzo zasłużony jego przywódca, do Wieczności.
Pierwsze uroczystości na placu budowy.
Uroczystego poświęcenia kamienia węgielnego dokonał druh ks. Mikołaj Orłowski. Dzieło to powstało dzięki ofiarnej pracy druha dra Jerzego Pietrzkiewicza, adwokata w Sanoku, który swoją niespożytą energią i wprost z samozaparciem się, od samego początku propagował myśl w kierunku natychmiastowego przystąpienia do budowy gmachu. Jemu też i jego zapobiegliwości w zdobyciu kredytów na budowę zawdzięcza Towarzystwo doprowadzenie dzieła do końca, gdyż nie tylko wspierał wszelkie poczynania "Sokoła" swą czynną radą i pracą, ale także częstokroć przyczyniał się z pomocą materialną, a nawet poważniejszymi datkami pieniężnymi. Ze strony Towarzystwa otrzymał za to serdeczne podziękowania.
Do dzieła budowy "Sokoła" przyczyniło się również miejscowe społeczeństwo przez wydatną pomoc pieniężną, a przy czynnej współpracy druhów: Stanisława Jankiewicza - wiceprezesa "Sokoła" i przedstawiciela mieszczaństwa, a zarazem wice burmistrza miasta Leska, Maurycego Ochęduszki, Kazimierza Szwagla, Franciszka Domaradzkiego i wielu, wielu innych, przy poparciu finansowym Rady Nadzorczej i Dyrekcji Towarzystwa Zaliczkowego w Lesku z pp. Augustem hr. Krasickim i dyr. dr Józefem Tomasikiem na czele oraz dzięki życzliwości i obywatelskiemu stanowisku Dyrekcji Kasy Oszczędności miasta Sanoka, w osobach pp. Feliksa Gieli i Kazimierza Michalskiego. Na gmachu ciążył dług w wysokości ok. 36 tys. zł., którego spłatę rozłożono na dłuższy okres czasu. Dług ten spłacało Towarzystwo z dochodów czerpanych z wynajmu mieszkań.
Budowa zaczęta w roku 1930 ukończona została szczęśliwie w roku 1931.
(Zainteresowanych przebiegiem budowy Domu Sokoła w Lesku odsyłam do cyklu artykułów na ten temat autorstwa Bolesława Baranieckiego, zamieszczonych w 1999 roku w "Gazecie Bieszczadzkiej". Wszystkie w posiadaniu redakcji "Echa" i Biblioteki Miejskiej w Lesku.)
Fotografia obwoluty tzw. "Złotej Księgi Sokoła" wykonanej w 1933 roku.
Lata pracy
W sprzyjających dla Sokolników latach, przy tutejszym Sokole rozwijała się bardzo intensywnie idea przysposobienia wojskowego. Gdy praca z przyczyn od Druhów niezależnych nie mogła być kontynuowana, Towarzystwo oddało się pracy na polu sportowym i kulturalnym. Była to jedna z form obywatelskiej pracy społecznej dla samokształcenia, utrzymania polskości i podnoszenia sprawności fizycznej młodych. Do czasy I Wojny światowej prowadzono też ćwiczenia i uczono musztry wojskowej.
W okresie międzywojennym Towarzystwo prowadziło ćwiczenia gimnastyczne zwyczajne, ale też zlotowe w oddziale żeńskim i męskim, w rozmiarach, na jakie pozwoliły warunki i z tęsknotą oczekiwało lepszych dla rozwoju idei sokolej czasów, z wiarą w lepsze dla Narodu i Państwa jutro.
W dniu 13 sierpnia 1933 r., dla uczczenia 35-lecia istnienia Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Lesku, uroczyście poświęcono budynek Sokolni.
Jadwiga Czyżewicz-Szurlej
|