Na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia nie zauważyłem żadnej pozytywnej inicjatywy Ustrzyk skierowanej do Leska w celu nawiązania współpracy dla dobra Bieszczadów. Zauważyłem natomiast wiele agresywnych działań zmierzających do przejęcia władzy nad całym obszarem Bieszczadów, zdeprecjonowania znaczenia Leska i doprowadzenia go do nic nie znaczącego ośrodka. Dało się to zauważyć już pod koniec lat 80-tych, gdy za sprawą ówczesnego wojewody krośnieńskiego, wywodzącego się z Ustrzyk, nie dopuszczono do utworzenia w Lesku planowanego rejonu, który stanowiłby zalążek przyszłego powiatu. Rejon ulokowano w Sanoku. Prasa śląska w tamtym czasie opisując tworzenie rejonów tak w przybliżeniu skomentowała wydarzenie:
"Wielu wojewodów przyjechało do Warszawy w sprawie utworzenia większej ilości rejonów niż zaplanowano, a tylko jeden wojewoda z Krosna przyjechał, by je u siebie zmniejszyć". Władze Leska z pokorą przyjęły ten werdykt i to był błąd. W podobnej sytuacji znalazła się wtedy Kolbuszowa, ale jej władze odwołały się od tej decyzji i rejon im przywrócono, a potem z utworzeniem powiatu nie było problemu.
W 1993 r. gdy Rząd premier Suchockiej przymierzał się do reformy administracyjnej kraju, działacze ustrzyccy ponownie starali się nie dopuścić do utworzenia powiatu leskiego. Tylko energiczne działania ówczesnego burmistrza Leska Henryka Gocka zablokowały wrogie dla Leska działania, ale jak się później okazało, tylko chwilowo. Inicjatywa Leska stworzenia Związku Gmin Bieszczadzkich w celu gazyfikacji i telefonizacji Bieszczadów została przez Ustrzyki odrzucona. Przy tej okazji słyszało się wypowiedzi działaczy ustrzyckich, że oni nie dadzą się zdominować Lesku i stworzyli sobie własny, nic nie znaczący Związek Gmin Pogranicza. Do Związku Gmin Bieszczadzkich z/s w Lesku weszło początkowo 8 gmin, w tym również Zagórz i Sanok. Z perspektywy czasu widać, jakie Leska inicjatywa dała efekty. Gminy Lesko, Solina, częściowo Baligród, Zagórz i Sanok otrzymały gaz. Tak więc, używając terminu sportowego, Lesko objęło prowadzenie z Ustrzykami 1:0.
W miarę upływu czasu krystalizowała się idea realizacji reformy administracyjnej kraju. W związku z tym zarówno Lesko, jak i Ustrzyki podjęły działania nad reaktywowaniem powiatów leskiego i ustrzyckiego. Do pierwszego zgłosiło akces 5 gmin do drugiego 3. Ustrzyki, czując się słabe, zaczęły gorączkowo kaperować sąsiednie gminy takie jak Solina, Olszanica czy Bircza, by weszły w skład ich powiatu. Stosowano przy tym różne metody. Gdy starania nie przyniosły efektów, ich emisariusze zaczęli agitować Ropienkę (i otaczające ją wioski), by ta podjęła starania o utworzenie gminy. Przyrzekli jej w tym swoją pomoc, pod warunkiem wszakże, że nowa gmina wejdzie w skład powiatu ustrzyckiego. Tymczasem reforma administracyjna kraju zbliżała się . Ustrzyki "urbi et orbi" głosiły ideę współpracy z Leskiem dla utworzenia dwóch powiatów. Naiwne władze Leska uwierzyły do tego stopnia, że burmistrz Leska, w tym gorącym okresie, gdy zapadały decyzje tworzenia powiatów, poszedł sobie na urlop.
No i stało się.
Panowie Pęzioł i Korczak zadziałali z wiadomym skutkiem. Ustrzyki triumfowały. Stan "meczu" wyrównał się na 1:1. My mieliśmy gaz, a Ustrzyki powiat. Niestety, marzenia Ustrzyk o opanowaniu Bieszczadów nie zostały zrealizowane, bowiem strona leska wygrała wybory powiatowe i Lesko zaczęło rządzić. 1:0 dla Leska i ogólny stan "meczu" 2:1 dla Leska. Trzy lata konsekwentnej walki o powiat leski dały efekty. Z dniem 1 I 2002 r. olbrzymi terytorialnie Powiat Bieszczadzki został podzielony na Leski i Bieszczadzki z/s w Ustrzykach. Punkt dla Leska, a stan "meczu" 3:1 dla Leska. W okresie trzech lat trwania Powiatu Bieszczadzkiego, w Lesku powstały takie instytucje jak:
-Geodezja Powiatowa, obejmująca wszystkie gminy należące do powiatu leskiego,
-Wydział Ksiąg Wieczystych przy Sądzie Rejonowym w Lesku, obejmujący 8. gmin.
-Wyższa Szkoła Hotelarstwa i Turystyki.
Kolejny punkt dla Leska, a ogólny wynik 4:1. Ponadto w Lesku już utworzono Powiatowe Centrum Powiadamiania Ratunkowego przy Powiatowej Straży Pożarnej, a więc następny punkt dla nas i stan "meczu" 5:1. Jak z powyższego wynika, Lesko z tych "zapasów" wyszło wzmocnione z dobrymi perspektywami na przyszłość. Udało się jednak oderwać od gminy Olszanica wieś Ropienkę oraz kilka innych, z tym ,że do powstania gminy w Ropience jeszcze daleko. Punkt dla Ustrzyk i przy stanie 5:2 zaczynamy pisać nową kartę historii.
Po utworzeniu Powiatu Bieszczadzkiego aż do końca 1999 r. nadzór sanitarny nad powiatem sprawował Sanepid sanocki. Od początku 2000 r. powstała stacja powiatowa, którą Zarząd ulokował w Lesku. Za lokalizacją tej instytucji tutaj przemawiało centralne położenie Leska w Bieszczadach oraz sieć dróg ułatwiająca dojazd petentów i załogi do placówki, a także dojazd inspektorów do kontrolowanych jednostek w terenie. W centrum miasta znaleziono też odpowiednią siedzibę. Ważnym czynnikiem przemawiającym za Leskiem był fakt, że około 70% kontrolowanych obiektów znajduje się na terenie powiatu leskiego, a 30% na pozostałym. Nie bez znaczenia było, że załoga składa się w dużej mierze ze specjalistów , którzy dawniej pracowali w sanockiej stacji i łatwiej jest dojechać do Leska niż do Ustrzyk. W br. Sanepid przeszedł spod jurysdykcji powiatowej pod ministerialną i Ustrzyki podjęły starania o przeniesienie tej instytucji do siebie. Nie trzeba być wielkim specjalistą, by dostrzec nonsens tego przedsięwzięcia. Taka przeprowadzka wygeneruje niepotrzebne koszty i utrudni prace instytucji. Wydłuży się bowiem dojazd pracowników do pracy o 25 km i dojazd tychże pracowników na kontrole do 5 gmin powiatu leskiego. Innymi słowy: działanie Ustrzyk nie znajduje uzasadnienia ekonomicznego ani organizacyjnego. Ciekaw jestem, czy główny inspektor sanitarny uczyni zadość tym staraniom i jak zareaguje leskie starostwo. Wniosek Ustrzyk o pozostawienie nazwy powiat bieszczadzki dla siebie oraz bezpardonowa walka o ściąganie do siebie różnych instytucji (czy to ma sens czy nie), to zapowiedź powrotu do dawnych działań mających na celu panowanie nad Bieszczadami. Mam jednak nadzieję, że obydwa powiaty rozpoczną wreszcie mądrą grę fair play oraz współpracę dla dobra Bieszczadów w oparciu o zdrową rywalizację.
Jednak czas pokaże, jak potoczą się dalsze dzieje naszej małej ojczyzny.
|