Wytrwałością i pracą
Młodzi czekali na te spotkania również dlatego, że każdy z nich miał mnóstwo pomysłów na spędzenie wolnego czasu i tylko tam mógł się nimi podzielić. Nieraz psikusom i niespodziankom robionym sobie nawzajem nie było końca, a czyniono to dla radości i ku uciesze wszystkich, co nie raz przechodziło do historii i było wspominane po latach. Z występami przyjeżdżał objazdowy teatr braci Pilarskich ze Lwowa, odbywały się koncerty nie tylko rodzimych artystów. Często na swoje koncerty zapraszał Jerzy Pietrzkiewicz, mecenas mający swoją praktykę adwokacką w Sanoku. Raz w tygodniu przyjeżdżał z Ustrzyk p. Tuchanowicz i wyświetlał filmy, na które licznie przychodzili mieszkańcy Leska. Młode druhny i druhowie byli wpuszczani za darmo na balkon. Organizowano potańcówki i zabawy ogólnie dostępne, na które były przyprowadzane również panny z dobrych domów, które pod czujnym okiem swoich matek uczyły się tańczyć. W okresie noworocznym wystawiano jasełka (szczegółowo zostały opisane przez p. Bolesława Baranieckiego w G. B. nr 26) i spotkania opłatkowe. Oprócz ćwiczeń w sali, zlotów małych i dużych, organizowano wycieczki, trenowano biegi, rzut dyskiem, siatkówkę, ćwiczenia z maczugami. Na parterze budynku Sokolni była sala gimnastyczna, szatnia i toalety oraz Komunalna Kasa Oszczędności Powiatu Leskiego. Na pierwszym piętrze mieściła się Rada Powiatowa - przewodniczącym do wojny był p. Stefan Dworzaczek. Mieściła się też biblioteka, zarząd dróg, Zarząd "Sokoła". Na drugim piętrze mieściło się kasyno urzędnicze - spotykała się tam elita intelektualna miasta, rozprawiano o sprawach ważnych dla naszego grodu, grano w brydża itp. W budynku młodzi ludzie mogli przebywać do godz. 22 00, a w kasynie do 23 00. Dużą aktywnością dawał o sobie znać chór i orkiestra, a także kółka teatralne. Dużego wsparcia udzielali - jak wszyscy wspominają - ówcześni księża Orłowski i Lutecki. Z wybudowania Sokolni szczególnie cieszyły się dzieci leskich mieszczan i rzemieślników, bo stworzono im szansę godnego spędzania wolnego czasu.
CDN
Jadwiga Czyżewicz-Szurlej
I zdjęcie wykonane 14 sierpnia 1933 r. z uroczystości pożegnania naczelniczki Janiny Domaradzkiej - Niziołkowej, która wyprowadzała się do Sanoka (pierwsza z prawej siedzi z kwiatami na kolanach). (ze zb. autorki)
II zdjęcie dotyczy tej samej uroczystości (Na zdjęciu po kolei od lewej stoją: Janina Misiewicz, Anna Rządca, Lolka Grzybowska, Józefa Horodnicka, Maria Mekanik, Helena Wojnarowicz, Janina Rudiak, Kazimiera Pudełko, Helena Truszkówna (Kozłowska), Maria Słotwińska, Teofila Kmieć, Albina Hac (Basak). Siedzą od lewej: Anda Pańkówna, Gizela Ochęduszkowa, Janina Domaradzka (Niziołek), Jadwiga Szwaglowa, (...) Bandurka, Maria Gier (Prycharowa), Stefania Truszka (Budaszowa), Antonina Fedoryszak. (ze zb. autorki)
III zdjęcie - Naczelniczka i instruktorka "Sokoła" Janina z Domaradzkich Niziołkowa w mundurze sokolim, zdj. z roku 1933. (ze zb. Bolesława Baranieckiego)
|