Z cyklu: Ludzie i ich pasje - www.bieszczady.info.pl    
       
 
   
 
 

Z cyklu: Ludzie i ich pasje


2002-04-05 00:00:00 ostatnio zmieniony: 2004-01-31 08:24:04
Daniel Binik  


Stanisław Nadwodny i jego świat w drewnie zamknięty

Rozmiar: 30455 bajtówTo jest rzeczywiście właściwe określenie wskazujące, jaki rodzaj upodobań artystycznych będziemy dziś pokazywać naszym Czytelnikom. Oto artysta. S'il vous plait.


Wędrówkę przez życie rozpoczął w Medyce, o przysłowiowy rzut beretem od Bieszczad. Opuszczając dom rodzinny w 1954 r. posiadał już wykształcenie rolnicze i przydział do pracy w Baligrodzie. Stanowisko agronoma, które objął zaraz po przyjeździe do tej miejscowości, było Jego miejscem pracy aż do emerytury. Wytrwałość godna podziwu. Jednak zawód przez Niego wykonywany nie był Jego jedynym zajęciem. Po godzinach pracy oddawał się swojej pasji - rzeźbiarstwu. Hobby, któremu był wierny przez całe życie. Dłuto wziął do ręki tak wcześnie, że nawet nie jest w stanie sobie przypomnieć, kiedy to było: od dzieciństwa, czyli od zawsze. Co jakiś czas zdarzała się przygoda z malarstwem - tak dla zaspokojenia fantazji (jest autorem m.in. ogromnego naściennego obrazu - choć już nieco sfatygowanego przez czas - znajdującego się wewnątrz remizy strażackiej w Baligrodzie), i z muzyką, by dać upust kolejnej pasji. Prowadził zespół muzyczny, w którym sam grał na akordeonie, lubił podróżować z nim po całym kraju, urozmaicając wiele uroczystości dla ludzi, m.in. dożynki; dziś łatwiej powiedzieć, gdzie nie był niż gdzie bywał z zespołem. To kawał drogi, wiele przystanków i dużo radości.

Jednak to, co najważniejsze, związane jest z rzeźbą w drewnie lipowym. Są to zazwyczaj płaskorzeźby, ale zdarzają się też rzeźby figuralne. W Jego pracach wciąż powraca temat koni. Te zwierzęta pełne gracji w poruszaniu się, wytworne w wyglądzie, poruszały wyobraźnię artystów od zawsze. Pan Stanisław niejednokrotnie czerpie wzory od takich wielkich malarzy jak Kossakowie czy Chełmoński, chociaż nie unika tematyki myśliwskiej lub kościelnej (figury świętych, krucyfiksy, portrety papieży), a za czasów sprzed 1980 r. - Engelsa czy Świerczewskiego. Ważny zawsze jest temat, a nie polityka.


Ciekawostką, a zarazem tematem następnego pytania powinno być zdziwienie, dlaczego tematyka bieszczadzka nie znalazła odbicia w pracach artysty, choć rzadko się zdarza, by tu mieszkać i się temu nie poddać.

"Bieszczady są naprawdę pięknym zakątkiem naszego kraju - powiedział - dlatego też ściągają tu rzesze turystów, zarówno rodzimych, jak i z zagranicy. Ja, starając się je przedstawić tak jak je widzę, musiałbym je "podzielić", a tymczasem pozbawiłbym je uroku i urody, która tkwi w ich całości i złożoności"

Rozmiar: 20169 bajtów

Jak widać p. Nadwodny nie utożsamia się z twórcami bieszczadzkimi. Jego prace oscylują w zupełnie innej tematyce, w której, jak się wydaje, artysta spełnia się i jest mu z tym dobrze.
Według artysty sztuka powinna zadziwiać, zachwycać, łapać za serce i taką rolę ma spełniać Jego twórczość. Jak sam mówi: "Są to prace na wysokim poziomie, z dbałością o szczegół. Jestem przekonany, że nikt więcej u nas w kraju nie tworzy podobnych dzieł". Gdyby skrupulatnie policzyć, na swoim koncie posiada około 2. tysięcy wykonanych prac, z których znaczna większość została sprzedana nie tylko w kraju, ale i za granicę. Jak szacuje p. Stanisław, ok. 1 tys. prac można by znaleźć w Niemczech, część w USA, Anglii, a nawet w Australii, skąd osobiście trafiali do Niego odbiorcy.
Prace p. Nadwodnego znalazły wielokrotnie uznanie na konkursach i przeglądach: m.in. wyróżnienie w VI Konkursie Plastyki Nieprofesjonalnej w Krośnie; wyróżnienie w wojewódzkim konkursie plastycznym pt. "Katyń"; I miejsce na XII Wojewódzkim Konkursie Plastyki Nieprofesjonalnej.


Nie omieszkałem zapytać o plany na przyszłość.

"Zawsze myślałem, że gdy przejdę na emeryturę, poświęcę się poważnym pracom. Tak jest w istocie. Moje prace są teraz bardzo skomplikowane, poświęcam im nierzadko całe miesiące. Jednak najważniejsze, aby zdrowie dopisało, bym mógł jeszcze trochę podłubać".


I tego życzę w imieniu swoim i Czytelników.
Dziękuję za rozmowę.

Daniel Binik



Echo Bieszczadów   Dodaj swój komentarz.
 
 
 
 

Znajomość prawa pomaga

2008-09-02 15:17:58

Znajomość prawa pomaga - to projekt realizowany przez Stowarzyszenie Kobiet Bieszczadzkich „Nasza Szansa” z Leska mający na celu przeciwdziałanie przemocy domowej i przemocy wobec kobiet.
więcej czytaj więcej

Można inaczej - SOS w Lesku
Moje prawa - moją szansą!
Edukacja ekologiczna
Wystawa w Czarnej

  archiwum Archiwum


Webcam - Ustrzyki Górne

webcam www.bieszczady.info.pl  na Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) - Ustrzyki Górne



Szukaj w bieszczady.info.pl
 
Ciekawe serwisy
Mazury Zakopane
Karkonosze Online Przemyśl
Kwatery, pensjonaty,noclegi
Spływy kajakowe, Kajaki, Mazury
Hotele w Warszawie
 
  © Bieszczady Wirtualnie 1998 - 2008    
Kontakt  Prywatność  Reklama
Liczba osób na www.bieszczady.info.pl: 6