Jak Państwo wiecie, informowaliśmy już na łamach naszego periodyku o rozpoczęciu na terenie granic ewidencyjnych Woli Postołowej (obecnie m. Leska) budowy oczyszczalni ścieków . Jest to największa od dawna oczekiwana inwestycja proekologiczna miasta i gminy Lesko. Koszt realizacji tej inwestycji to ponad 6 500 000 zł netto. Realizowana jest ona jako pierwszy etap całego programu. "Ochrana Zlewni Rzeki SAN" mającego uporządkować gospodarkę ściekową na naszym terenie. Oprócz już realizowanego etapu do wykonania jeszcze przed nami ciąg sieci kanalizacyjnych sanitarnych. Ich wykonanie warunkuje prawidłowość pracy realizowanej już oczyszczalni ścieków. Oczyszczanie ścieków to cały system naczyń połączonych. Oczyszczalnia nie będzie prawidłowo pracować, jeżeli nie dopłyną do niej ścieki w odpowiedniej ilości i o odpowiednim ładunku. Ilość i ładunek ścieków ma decydujący wpływ na prawidłowość oczyszczania ścieków w procesach biologicznych, realizowanych w bioreaktorze oczyszczalni. Obecnie zrealizowana została znacząca część dokumentacji technicznej modernizacji istniejącej kanalizacji ogólnospławnej i jej rozdzielenia na kanalizację rozdzielczą, tj. deszczową i sanitarną. Przeprowadzenie procesu rozdziału istniejącej kanalizacji wymagało będzie wykonania szeregu nowych odcinków kanalizacji sanitarnej - a co za tym idzie dużych nakładów finansowych. Obecnie na realizację oczyszczalni udało się pozyskać znaczące środki finansowe w postaci zarówno dotacji, jak i preferencyjnego, nisko oprocentowanego kredytu z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska w Warszawie. Trwają działania aby całą inwestycję porządkującą sprawy gospodarki ściekowej w naszym mieście i gminie wprowadzić do zawartego pomiędzy Rządem RP a Marszałkiem Województwa "Kontraktu Wojewódzkiego" i również z tego źródła uzyskać dofinansowanie niniejszej inwestycji.
Ale do rzeczy. Inwestycja rozpoczęta, a tu zaczęły dochodzić do moich uszu różnego rodzaju niepokojące sygnały niezadowolenia dotyczące rzekomo złej lokalizacji oczyszczalni, jej rzekomego bardzo negatywnego wpływu na pobliską zabudowę żyjących tam ludzi i środowiska. Aby wyjaśnić te i inne zgłaszane przez mieszkańców "dolnej części" miasta problemy, w dniu 25 lutego br,, dzięki uprzejmości Pana dyrektora Maresza, spotkaliśmy się w budynku Szkoły Technikum Leśnego. W spotkaniu uczestniczył Burmistrz Miasta Robert Petka, radni oraz bardzo licznie przybyli zainteresowani mieszkańcy. Jak stwierdził Burmistrz, jeszcze na terenie Leska na żadnym zebraniu takiej frekwencji nie było. Jako gospodarz zebrania, a zarazem uczestnik niemal wszystkich działań, które miały na celu przygotowanie niniejszej inwestycji, przedstawiłem zebranym, w jaki sposób ich przedstawiciele starali się zadbać o ich jak i również swój interes (przecież my też tu mieszkamy i żyjemy). Pokrótce postaram się również Państwu - drodzy czytelnicy - przedstawić te działania. Lokalizacja oczyszczalni w miejscu, gdzie obecnie jest budowana ustalona została zapisami w pierwszy Planie Przestrzennego Zagospodarowania Miasta i Gminy Lesko, opracowanym w połowie lat 70 i o dziwo pomimo przynajmniej trzykrotnego od tamtego czasu aktualizowania i zmieniania niniejszego dokumentu nikt nigdy nie kwestionował jej lokalizacji. Należy tu wspomnieć, że ustawowa procedura wprowadzania zmian w planie czy też opracowania nowego planu wymagała szerokiego informowania mieszkańców o prowadzonych działaniach w powyższym zakresie za pomocą prasy, co jak sprawdzaliśmy wielokrotnie czyniono.
Ponadto przed podjęciem przez całą Radę Miasta obecnej kadencji uchwały rozpoczynającej prace przygotowawcze do realizacji tej inwestycji, pojawiły się dokumenty, które miały na celu próbę lokalizacji inwestycji w innym, lepszym miejscu jak i sprawdzenie uciążliwości dla środowiska w miejscu pierwotnie ustalonym, tj. tam, gdzie obecnie realizowana jest inwestycja. Opracowano studium wykonalności gospodarki ściekowej dla Miasta i Gminy Lesko, w którym po dokonaniu analizy technicznej i ekonomicznej wskazano najbardziej optymalny system kanalizacji i oczyszczania ścieków dla naszej gminy. Na etapie opracowania niniejszego dokumentu rozważano możliwość lokalizacji inwestycji w kilku innych miejscach, lecz ostatecznie uznano, że pierwotnie zakładana jest jednak najlepsza. Dalej opracowano geologię terenu i ocenę oddziaływania inwestycji na środowisko dla terenu, na którym oczyszczalnia jest zlokalizowana. W dokumentach tych jednoznacznie wykazano, że przy spełnieniu określonych w nich warunków oczyszczalnia nie będzie miała żadnego negatywnego wpływu na środowisko.
Ponieważ tak się złożyło, że jestem jedynym inżynierem sanitarnym w Radzie Miasta będąc przekonanym, że skoro nie ma sensownej innej lokalizacji tej inwestycji a zarazem wiedząc , że uciążliwość oczyszczalni uzależniona jest między innymi od przyjętych rozwiązań technologicznych, złożyłem wniosek podczas jednej z sesji rady. Wniosek ten dotyczy postępowań przetargowych, związanych z wyborem wykonawcy, opracowującego projekt techniczny oczyszczalni włączyć radnych, którzy posiadają wykształcenie techniczne i potrafią, oglądając zrealizowane oczyszczalnie ocenić ogólnie zastosowane w nich rozwiązania. Do komisji Zarząd zaproponował Panów radnych inż. Czesława Gnapa, mgr inż. Stanisław Tabisza, mnie, oczywiście obu burmistrzów i pracowników urzędu, inż. Barbarę Samek, Renatę Kalinowską i Krystynę Myszkę. przetarg przeprowadzono w takiej formie, w której na początku pojawiły się oferty z wstępnie proponowanymi rozwiązaniami technologicznym jak i wskazującymi, gdzie zostały one wykonane. Następnie komisja przejechała blisko 3000 km i to po terenie niemal całej Polski z wyłączeniem Pomorza i Mazur, aby sprawdzić, jak fizycznie pracują proponowane przez oferentów rozwiązania. Ostatecznie w drugim etapie przetarg wygrała firma "PROEKO" z Rzeszowa, która, jak pokazało przeprowadzone postępowanie, złożyła najlepszą zarówno pod względem zaproponowanej technologii i ceny - ofertę. Następnie opracowana została druga wymagana prawem ocena oddziaływania na środowisko, ale już oceniająca konkretnie przedstawione w projekcie technicznym rozwiązania. Również ta ocena jednoznacznie wskazuje, że przy spełnieniu zakładanych projektem rozwiązań oczyszczalnia nie będzie niekorzystnie oddziaływać na środowisko, w tym otaczającą zabudowę mieszkaniową. Dalej nastąpił etap uzyskiwania pozwolenia na budowę, podczas którego zgodnie z obowiązującym Kodeksem Postępowania Administracyjnego Starostwo Powiatowe zawiadamiało strony postępowania. Ponieważ nie wpłynęły żadne odwołania ani zastrzeżenia, wydano pozwolenie na budowę, a ponieważ od niego również się nikt nie odwoływał, pozwolenie się uprawomocniło. Następnie przeprowadzono przetarg na wykonawstwo robót, w wyniku którego w pod koniec 2001 r. firma HYDROBUDOWA Rzeszów jako jego zwycięzca rozpoczęła pracę.
Niestety, tu zaczęły się schody. Jak wynika z moich i mieszkańców obserwacji, realizacja zaczęła przynosić dotkliwą uciążliwość mieszkańcom. Wykonawca transportuje na budowę sprzęt i materiały samochodami o masie wraz z ładunkiem ok. 35 ton, na co nasze drogi nie pozwalają. Sytuacja ta stwarza ogromne zagrożenie dla budynków bardzo blisko położonych przy drodze, w których drżą szyby w oknach, jak i cała konstrukcja niejednokrotnie zbyt płytko posadowionych budynków. Jaki jest stan dróg już widać gołym okiem: podłoże z trylinki na wierzchu i brak asfaltu to normalny obrazek na ul. Fredry. Coraz bardziej pęka ul. Jana Pawła i Kwiatowa. Dziś nikt z mieszkańców, co wynikało z głosów na zebraniu, nie kwestionował lokalizacji oczyszczalni, "...ale takiej uciążliwości wynikającej z częstotliwość ruchu i tonażu nie wytrzymamy", mówią mieszkańcy ul. Fredry. Burmistrz obiecał, że na razie doprowadzi do rozładowania intensywności ruchu poprzez jego równomierny rozdział pomiędzy ul. Kwiatową i Fredry, powrót samochodami pustymi ul. Jana Pawła II koło stadionu. Stwierdził również, że na wiosnę dziury zostaną załatane, a po całkowitym zakończeniu inwestycji położony zostanie na nich nowy dywanik. Mamy nadzieję, że słowa dotrzyma, bo niepokojące były głosy z wyjazdowego posiedzenia zarządu, który w dniu 12.03.2002 r. dokonał wizji lokalnej niniejszych dróg, podczas którego usłyszałem, że dziury te są wynikiem zimy. Słyszeli to mieszkańcy, którzy uczestniczyli w tym spotkaniu. Przed nami jest dowóz 14 000m3 ziemi, a to około 2 500 samochodów. Ale uciążliwość z tytułu lokalizacji oczyszczalni w takim miejscu, do którego jedyny zaprojektowany dojazd biegnie przez dotąd spokojne osiedle mieszkaniowe domów jednorodzinnych. Jak argumentowali mieszkańcy to nie tylko budowa ale także jej eksploatacja. Załóżmy, że ilość i ładunek ścieków będą wystarczające i założenia projektowe w tym zakresie będą spełnione to zawsze pozostanie kwestia przejazdu przez osiedle wozów asenizacyjnych (tzw. szambowozów). Wszyscy wiemy, jak wygląda przejazd takiego samochodu (zapach nie do wytrzymania), a przecież będą tu jeździć i zwozić ścieki z terenu całej gminy, bo nie od razu przecież na jej całym terenie będzie kanalizacja. Ale i tu mieszkańcy mieli dobry pomysł, który polegał na tym, by wykonać strategiczną drogę (w technologii, która umożliwi przejazd samochodu ciężarowego czy ciągnika, ale wykonaną z płyt, czy nawet samego tłucznia tak, by koszty jej budowy były jak najmniejsze) biegnącej za stadionem i ogródkami działkowymi w kierunku oczyszczalni. Wydaje się, że dzięki zaproponowanemu rozwiązaniu uniknie się opisanej wieloletniej uciążliwości. Burmistrz zobowiązał się, że powyższą propozycję rozważy wspólnie z zarządem Wiąże się ona ze sprawami własności gruntów i raczej niemałymi kosztami. Jako mieszkańcom omawianego terenu pozostaje nam na razie czekać na decyzję w tej sprawie. Mamy nadzieję, że Zarząd dostrzega całość problemu i nie dopuści, aby kosztem mieszkańców części miasta, na której zlokalizowano oczyszczalnię, uporządkować gospodarkę ściekową jego centralnej i górnej części nie patrząc, jakie skutki przy braku odpowiedzialności może przynieść to pozostałym w/w mieszkańcom.
Na zebraniu ponadto przedstawiono projekt ronda koło "Plusa", który ma być realizowany jeszcze w br. Inwestycja ta ma doprowadzić do zwiększenia bezpieczeństwa ruchu kołowego i pieszego w tej części miasta. , Rozmawiano również o budowie nawierzchni na cz. ul. Akacjowej, o problemach dowozu dzieci do Szkoły Podstawowej, ale te i inne omawiane problemy przedstawimy w osobnym artykule.
Krzysztof Zapała.
|