W imię jawności poczynań - a i szukania sojuszników dla sprawy - warto poinformować czytelników "Echa" o działaniach podjętych wspólnie przez gminy Baligród i Lesko. Gminy te - przy wiodącej roli Baligrodu - nawiązały współpracę w ramach projektu "Szlak pięciu wyznań". Wniosek programu przeszedł już przez wstępne sito postępowania kwalifikacyjnego Fundacji Karpackiej i we wrześniu przedstawiony zostanie do oceny finałowej. Celem projektu jest aktywizacja turystycznie martwego odcinka trasy komunikacyjnej Lesko - Baligród, traktowanego praktycznie wyłącznie jako droga dojazdowa w strefę wysokich Bieszczadów lub - po części - w rejon Polańczyka - Soliny. Zamiarem autorów wniosku jest zachęcenie turysty do choćby krótkiego postoju. Nawet najkrótsza przerwa w podróży, zatrzymanie się w Lesku, Hoczwi, Dziurdziowie, Baligrodzie jest szansą dla miejscowej ludności. Dla sklepikarza, restauratora, twórcy i sprzedawcy pamiątek, a wreszcie i dla właściciela gospodarstwa agroturystycznego, bo być może przybysz zmieni plany i za noclegiem zacznie się rozglądać. Zasadnicze ogniwa "Szlaku pięciu wyznań" - katolicyzm, grekokatolicyzm, prawosławie, judaizm, obrządek ormiański - to czynne i nieczynne obiekty kultu religijnego, a także obiekty towarzyszące. W Lesku to kościół farny, synagoga z galerią sztuki, budynek mieszkalny, który ongiś mieścił świątynię ormiańską. W Hoczwi to dawna greckokatolicka plebania zamieniona na izbę regionalną, nad którą pieczę sprawuje miejscowa szkoła, a bezpośredni osobisty gospodarski nadzór - Zdzisław Pękalski, postać, której nikomu przedstawiać nie trzeba. W Dziurdziowie ( jedyny w przebiegu "Szlaku" odskok od wielkiej bieszczadzkiej obwodnicy) to czynna cerkiew prawosławna, tutejsza enklawa parafii w Morochowie. W Baligrodzie zaś cerkiew i kirkut, obydwa obiekty w opłakanym stanie. Jest szansa, że wniosek złożony w Fundacji Karpackiej wpłynie na odmianę ich losu. I cerkiew i kirkut są podstawowymi narzędziami do budowy turystycznego wizerunku Baligrodu. Istotną częścią składową projektu jest regionalny program edukacyjny eksponujący wielonarodowość i wielowyznaniowość, składające się na niezwykle bogate dziedzictwo kulturowe tej części Karpat. Realizację tej partii projektu wraz z kulturoznawczym opisem "Szlaku" przyjęła Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Sanoku, bezpośredni udział w programie wezmą studenci kulturoznawstwa krajów karpackich pod nadzorem profesora tej uczelni dr hab. Jerzego Czajkowskiego, którego doświadczeń zawodowych - przez wiele lat był dyrektorem sanockiego skansenu , znanego też pod nazwą Muzeum Budownictwa Ludowego - nie sposób przecenić. Dla twórców projektu niezwykle ważny jest klimat wokół ich poczynań. Wstępne założenia programowe przedstawione lokalnym instytucjom i organizacjom spotkały się z aprobatą potwierdzoną pisemnymi deklaracjami współpracy. Grzegorz Demel
|