SANOVIA - GEOKART w pełni potwierdziła, że należy się jej miejsce w IV lidze.
Przed rozpoczęciem sezonu piłkarskiego 2001/2002 w IV Lidze Podkarpackiej wielu sympatyków Sanovii Lesko, beniaminka tej klasy rozgrywkowej, miało wątpliwości czy walka o zachowanie statusu IV - ligowca, zakończy się sukcesem. Tym bardziej, że rywalami leskiej drużyny stały się zespoły, które miały za sobą grę w III, II, a nawet I lidze. Starsi miłośnicy futbolu zapewne pamiętają sukcesy Stali Mielec ( 2 tytuły mistrza Polski, świetne występy w europejskich pucharach), Stali Rzeszów (zdobyty Puchar Polski, występy w Pucharze Zdobywców Pucharu), czy chociażby Resovii, a i sanocka Stal zaliczyła jeden sezon na zapleczu naszej ekstraklasy. Ci i inni doświadczeni przeciwnicy oraz brak spektakularnych wzmocnień, a przy tym niewielki budżet klubu potęgowały nasze obawy. Cała runda jesienna przyniosła Sanovii w dorobku zaledwie 14 punktów, co pozwoliło uplasować się na 16- tej, spadkowej pozycji. Na ten wynik złożyły się: 4 zwycięstwa, 2 remisy i 11 porażek. Trudno było mieć większe pretensje do zespołu. Piłkarze walczyli bardzo ambitnie i "piłkarsko" też nie byli wiele gorsi od swoich przeciwników. Porażka 0:8 ze Stalą Rzeszów podłamała drużynę i w kilku meczach tylko brak wiary we własne siły pozbawiał zespół z Leska jakże potrzebnych punktów. Stwierdzić należy również, że jedną z przyczyn słabszych występów były problemy z właściwym ustawieniem zespołu - ciągłe roszady na poszczególnych pozycjach nie sprzyjały zgraniu zawodników, zrozumieniu intencji kolegi, a także budowie wzajemnego zaufania na boisku.
Zmiany dokonane w trakcie przerwy zimowej okazały się niezmiernie skutecznymi. Do drużyny trafili nowi doświadczeni zawodnicy (Piotr Stefanowski, Maciej Kuzicki, Tomasz Pałysz, Ireneusz Zarzyka), którzy szybko zdobyli autorytet i zaufanie kolegów i dzięki którym zespół zupełnie zmienił swoje oblicze, stając się w rundzie wiosennej postrachem faworytów. Zawodnicy z Leska wiosną 2002 zdobyli aż 35 pkt., odnosząc 11 zwycięstw, 2 mecze remisując i 4 przegrywając - lepsi wiosną byli tylko piłkarze Rafinerii/Czarnych Jasło. Grając pod ciągłą presją drużyna pokazała prawdziwy charakter. Skazywana wcześniej na degradację systematycznie odrabiała stracony jesienią dystans, przeskakując w tabeli kolejnych rywali i ostatecznie plasując się na bardzo wysokim, 8-ym miejscu. Piłkarze dostarczyli swoim wielbicielom wielu niezapomnianych wrażeń, bo kto tak szybko zapomni dramatyczne widowiska na leskim obiekcie, jak chociażby pojedynki z Resovią (2:0), Stalą Rzeszów (1:0 - pierwsza porażka rzeszowian w tych rozgrywkach i przepiękna bramka Piotrka Stefanowskiego), Rzemieślnikiem Pilzno (5:3), czy też mielecką Stalą (2:1). Trudno będzie również zapomnieć "wyczyny" rozjemcy w meczu ze Strugiem Tyczyn. Raczej nie chcielibyśmy tego Pana spotykać na meczach w Lesku.
Prezentowana poniżej tabela pokazuje dorobek zespołu, który był rewelacją rozgrywek o mistrzostwo IV Ligi Podkarpackiej.
1. Stal Rzeszów 34 77 76 - 18
2. Rafineria Czarni 34 73 61 - 24
3. Resovia 34 65 72 - 38
4. Górnovia 34 61 56 - 27
5. Stal Mielec 34 53 49 - 38
6. Kolbuszowianka 34 52 53 - 37
7. Stal Sanok 34 50 48 - 36
8. Sanovia 34 49 41 - 51
9. Unia 34 47 43 - 43
10. Kańczuga 34 47 50 - 44
11. Rzemieślnik 34 47 53 - 60
12. Izolator 34 46 41 - 61
13. Strug 34 44 58 - 50
14. JKS 34 38 46 - 57
15. Głogovia 34 33 36 - 64
16. Stal II 34 33 41 - 79
17. Błękitni 34 29 40 - 63
18. Nafta 34 16 23 - 97
Wszyscy grający w barwach Sanovii mają swój znaczący udział w utrzymaniu klubu w IV -ligowych rozgrywkach. Drużyna rozegrała 34 mecze, a poszczególni zawodnicy rozegrali następującą ilość meczy:
33 - Czuchry Łukasz, Gembuś Robert, Niemczyk Daniel,
29 - Biesiada Sylwester,
28 - Niedziocha Andrzej,
27 - Zarzyczny Daniel, Nowak Remigiusz,
20 - Różycki Kamli,
17 - Jaszczur Ryszard, Piotrkowski Ireneusz, Stefanowski Piotr, Kuzicki Maciej,
15 - Tarnolicki Witold,
14 - Różycki Szczepan, Pałysz Tomasz,
13 - Gierula Krzysztof,
12 - Szewczyk Paweł,
10 - Zarzyka Ireneusz, Szramowiat Maciej,
8 - Nieznański Mariusz,
6 - Graboń Dariusz,
4 - Lasek Przemysław, Luft Krzysztof
Drużyna straciła 51 bramek, a strzeliła przeciwnikom -41, a oto zdobywcy goli :
7 - Biesiada, Niemczyk
6 - Kuzicki,
4 - Stefanowski, Zarzyka,
3 - Tarnolicki, Różycki ,
2 - Gierula, Jaszczur,
1 - Zarzyczny, Szewczyk, Niedziocha,
W całych rozgrywkach sędziowie 1 raz ukarali zawodnika Sanovii czerwoną kartką i aż 61 razy pokazywali im kartki żółte. Zespół w czasie całego sezonu prowadził Pan Andrzej Łękawski i uznać należy jego wkład w budowę tego zespołu i w osiągnięte rezultaty. Między innymi umiejętność dokonywania analizy oraz korekt w pracy stanowiły mocną stronę jego działalności.
Nazwa w tytule odnosi się nie tylko do drużyny seniorów, drużyny juniorskie również zasłużyły na miano "rycerzy wiosny". Zespoły młodzieżowe zanotowały spory postęp w stosunku do wyników jesiennych, szczególnie dotyczy to juniorów starszych, którzy dokonali rzeczy prawie niemożliwej. Potrafili się utrzymać, mimo że jesienią zdobyli tylko 7 pkt. Praca trenera Jerzego Frączka przyniosła wiosną efekt w postaci 28 pkt.i prezentowaną poniżej w tabeli pozycję, gwarantującą utrzymanie w II Lidze Podkarpackiej.
Juniorzy starsi
1. Tłoki 26 62 57 - 9
2. TG Sokół 25 51 62 - 33
3. Polonia 26 46 30 - 18
4. Czuwaj 26 45 47 - 36
5. Unia 26 43 44 - 35
6. Start 25 38 64 - 48
7. Sokół N. 25 37 53 - 42
8. MKS 26 37 42 - 37
9. Sanovia 26 35 45 - 47
10. Strug 26 33 48 - 47
11. Izolator 26 29 44 - 62
12. Stal 26 25 31 - 51
13. Orzeł 26 17 28 - 80
14. Pogoń 25 6 25 - 81
Kilku młodych piłkarzy tej drużyny zaprezentowało się zupełnie dobrze i w niedługiej przyszłości powinno wesprzeć drużynę seniorów. Krzysiek Luft ma już za sobą debiut w pierwszej drużynie, a niedługo zapewne próbom zostaną poddani Tomek Barlewicz i Łukasz Usyk. Ciekawie może rozwinąć się talent Jacka Bentkowskiego. Pod opieką Jerzego Frączka - profesora i trenera w jednej osobie - powinien czynić stałe postępy i powoli można go oswajać z piłką seniorską. Inną postacią tej drużyny jest Maciek Szramowiat - chłopak mający zadatki na bardzo dobrego zawodnika, ale czy je wykorzysta? Mam nadzieję, że w końcu dorośnie i zrozumie, że talent to nie wszystko.
Juniorzy młodsi
1. Polonia 26 64 100 - 23
2. Tłoki 26 60 65 - 18
3. Sanovia 26 52 49 - 25
4. Unia 26 40 45 - 27
5. Orzeł 26 39 70 - 41
6. Czuwaj 26 38 50 - 44
7. Start 25 35 55 - 48
8. Izolator 26 34 41 - 76
9. Strug 26 33 50 - 59
10. MKS 26 31 32 - 49
11. TG Sokół 25 30 35 - 48
12. Sokół N. 25 33 34 - 51
13. Stal 26 23 35 - 65
14. Pogoń 25 3 19 - 97
Drużyna ta przez cały sezon utrzymywała się w czołówce, by ostatecznie zająć 3 miejsce. Systematyczna praca trenera Witolda Macieli przyniosła bardzo dobre rezultaty. Ciekawe metody treningowe powodują, że na zajęciach frekwencja jest bardzo wysoka. Stąd też zachęcające wyniki. Kilku zawodników prezentuje dosyć wysokie umiejętności techniczne i już w najbliższym sezonie stanowić powinni o sile drużyny juniorów starszych. Do nich zaliczają się: Jacek i Marek Kuźmiczowie, Łukasz Kamiński, Marcin Wąsowicz, Wojtek Armata.
W rozgrywkach trampkarzy - klasa terenowa, uczestniczyła drużyna prowadzona przez trenera Ryszarda Grzyba, która w swojej grupie zdobyła 9 pkt. i zajęła 4 miejsce. Natomiast drużyna orlików , grająca w klasie okręgowej, zdobyła 8 pkt. I zajęła 3 pozycję. Drużynę prowadził trener Andrzej Zemlak.
Klasa okręgowa trampkarzy
1. Rzepedź 12 21 40 - 20
2. Pomowiec 12 22 22 - 18
3. Pionier 12 19 43 - 34
4. Sanovia 12 9 19 - 52
Klasa okręgowa orlików:
1. Stal 12 30 45 - 12
2. Karpaty 12 26 36 - 9
3. Sanovia 12 8 16 - 42
4. Górnik 12 4 8 - 42
Utrzymanie 5 drużyn na różnych poziomach rozgrywkowych jest wysiłkiem znacznym, szczególnie w tak niewielkim miasteczku, jakim jest Lesko, gdzie o finansowe wsparcie niezmiernie trudno. Dlatego wszystkim działaczom, a szczególnie Zarządowi Klubu należą się duże słowa uznania za ogromną pracę organizacyjną. Tylko dzięki tych ludzi zaangażowaniu, miłośnicy futbolu mogli przeżywać te emocje, których dostarczyli nam piłkarze Sanovii Lesko.
Sezon 2001/2002 dobiegł końca, drużyna wykonała postawione przed nią zadanie, którym było utrzymanie IV ligi dla Leska. Wyniki zespołu, atmosfera wokół niego pozwoliła piłkarzom wypromować się. Obecnie nazwiska takich piłkarzy jak: Stefanowski, Kuzicki, Biesiada, Czuchry, Gembuś, Niemczyk, Pałysz, Nowak, Zarzyczny i innych w środowisku piłkarskim naszego województwa mają swoje znaczenie. Powstał dobry zespół, który przy zachowaniu obecnego składu oraz niewielkich uzupełnieniach może w zbliżającym się sezonie powalczyć o czołowe pozycje w tej klasie rozgrywkowej. Dobra piłka zagościła na odnowionym stadionie w Lesku i należy ten poziom utrzymać.
Trudno już nam wyobrazić sobie Sanovię bez Stefanowskiego, Niemczyka , Kuzickiego, Pałysza, Biesiady i innych. Chętnych by mieć ich u siebie jest wielu. Jeżeli wybiorą Rzeszów, Jasło, Tarnobrzeg, czy też Gorzyce z pewnością będziemy trzymać za nich kciuki. Mielibyśmy z tego powodu nawet satysfakcję. O innych kierunkach lepiej nie wspominać, na sportową emeryturę chyba za wcześnie.
Mając nadzieję na duże emocje i walkę o awans marzę o nowej nazwie klubu: "Sanovia Geokart PZU Elektrownia Idea" Lesko. Czy to możliwe?
Stanisław Skalski
To było na podsumowanie sezonu, a o wyrażenie opinii mniej oficjalnej należało kogoś zapytać.
O wypowiedź poprosiłem prezesa Klubu Sportowego "Sanovia - Geokart" w Lesku mgr inż. Stanisława Skalskiego.
Przedstawiony artykuł dość szczegółowo przestawił przebieg sezonu wiosennego w leskiej drużynie. Pragnę zapytać jak to wygląda z Pana pozycji?
-Po rundzie jesiennej drużyna zajmowała 16 pozycję i zdawaliśmy sobie sprawę, że na rozpoczęcie sezonu nie będzie łatwo. Pierwsze mecze rozgrywane na wiosnę potwierdziły nasze obawy, zawodnicy mieli duże braki po przerwie zimowej. Jednak wystarczyło kilka udanych zmian i zespól zaczął grać dobrze. My byliśmy pewni, że najgorsze mamy już za sobą, choć nie dawali temu wiary nasi wytrwali kibice i przeciwnicy na boisku, czego dowodem były wyniki. Faworyci musieli oddać pole naszym graczom. To na tyle podbudowało naszą drużynę, że z meczu na mecz grała coraz lepiej. Sukces nie rodzi się sam z siebie. Na niego trzeba pracować bardzo wytrwale. Jest to niewątpliwie duża zasługa dotychczasowego trenera Andrzeja Łękawskiego i pozyskania nowych zawodników: Piotra Stefanowskiego, Macieja Kuzickiego, Tomasza Pałysza, Ireneusza Zarzyki oraz bramkarza Macieja Szramowiata, który wchodził na boisko na zmianę z Pawłem Sawczynem. Ósme miejsce z dorobkiem 49 pkt (bramki 41-51) mówią same za siebie. Tak wysoka pozycja w tabeli Sanovii-Geokart to jedno z największych osiągnięć w historii klubu.
I największa zasługa i podpora Klubu, o której muszę powiedzieć szczególnie ciepło, to nasz sponsor strategiczny Lucjan Pietluch z firmy GEOKART z Rzeszowa. To ogromny zaszczyt dla nas, że w najtrudniejszych dla nas chwilach był z nami, w każdym wolnym czasie przyjeżdżał, zachęcał, dodawał otuchy. Bez jego udziału sukces byłby niemożliwy.
W tym miejscu chciałem p. Pietluchowi serdecznie podziękować.
Należy wspomnieć, że na pomoc finansową możemy liczyć także ze strony Urzędu Miasta i Gminy w Lesku, za co również dziękujemy. Będąc już przy sponsorach nie można pominąć tych, którzy również udzielają nam swojego wsparcia. W imieniu Klubu pragnę podziękować prezesowi Ryszardowi Krasickiemu z Zespołu Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce, prezesowi Jerzemu Krzanowskiemu z firmy "Nowy Styl" z Krosna i wszystkim pozostałym sponsorom.
Bardzo ważną dla Klubu sprawą jest to, że wyremontowana kosztem 22.000,- płyta boiska służy do rozgrywek. Drugie boisko wykorzystamy do prowadzenia treningów.
Po krótkiej przerwie w meczach, 2 lipca rozpoczęły się przygotowania do sezonu jesiennego. Szkoleniowiec, który prowadził drużynę dotychczas przeniósł się do Stali Sanok. Na to stanowisko został powołany Piotr Stefanowski jako grający trener.
10 lipca Sanovia zmierzyła się w meczu towarzyskim z Krośnianką. Następnie 13, 20 i 24 lipca będzie rozgrywany turniej o puchar starosty leskiego, w którym wystartuje 8 drużyn. Jaki będzie wynik i kto zdobędzie puchar poinformujemy w następnym numerze "Echa".
Pragnę podać do wiadomości Czytelników, że do zespołu Sanovii pozyskaliśmy kolejnego nowego zawodnika, tym razem jest to student Instytutu Sportu we Lwowie mieszkaniec Ukrainy, Igor Strilbytsky. Mamy nadzieję, że wniesie dużo do gry zespołu.
W przyszłym roku przypada 80-lecie istnienia Klubu. Czy już zaczęły się przygotowania do tej podniosłej uroczystości?
W tej chwili najważniejsze są rozgrywki w sezonie jesiennym. Nie ukrywam, że każdy z działaczy myśli o przygotowaniach, ale są to indywidualne projekty, na pewno coś pożytecznego z tego wyniknie. Na początku roku 2003 zostanie powołany komitet organizacyjny i wtedy on zajmie się przygotowaniem programu działań na tę uroczystość.
Mieszkańcy Leska mogą być dumni, że Klub z tak chlubnymi tradycjami istnieje w tym mieście. Niewiele jest klubów na Podkarpaciu z takimi tradycjami i osiągnięciami. Dlatego należy przygotować się do tych obchodów wyjątkowo starannie.
Dziękuję za rozmowę i życzę następnych udanych sezonów.
S. M.
|