Na naszych bieszczadzkich terenach mamy bardzo dużo przepięknych kapliczek przydrożnych. Niektóre z nich są stare, niektóre całkiem nowe. Jedno jest pewne - wtopiły się w nasz górzysty krajobraz i często ich nie zauważamy. Ja też przechodziłam prawie codziennie obok nich, nie dostrzegając ich piękna.
Dopiero ogłoszenie, które przeczytałam w szkole sprawiło, że poświęciłam im więcej uwagi. Młodzieżowy Dom Kultury w Krakowie zorganizował konkurs fotograficzny pt. "Kapliczki karpackie". Postanowiłam wziąć w nim udział. Regulamin konkursu zalecał wykonanie dziesięciu zdjęć z opisem każdej kapliczki. Na konkurs przesłałam osiem prac o formacie 18 cm x 24 cm - i prawdę mówiąc, zapomniałam o nim. Tym większe było moje zdziwienie, kiedy odebrałam telefon z Krakowa informujący mnie, że zostałam jedną z laureatek konkursu. Zostałam zaproszona do Krakowa na otwarcie wystawy fotograficznej "Kapliczek karpackich". Skorzystałam z tego zaproszenia i mogłam obejrzeć wszystkie nagrodzone zdjęcia i spotkać z innymi laureatami z całej Polski. Ze 148 nadesłanych prac wyróżniono zdjęcia 12 uczestników konkursu.
Wystawa jest wspaniała; można ją będzie już niedługo podziwiać w krakowskim Urzędzie Wojewódzkim. W zimie zdjęcia polskich laureatów zostaną przesłane do Lwowa na następny - międzynarodowy etap konkursu. Podsumowanie wszystkich etapów zakończy się w Berlinie. Bardzo się cieszę, że kapliczki z małego Myczkowa, a także te, które tak pięknie rzeźbi artysta ludowy - pan Zdzisław Pękalski z Hoczwi, mogą być podziwiane przez innych.
Naprawdę warto brać udział w konkursach.
Malwina Pięta (MALA)
Klasa V
Zespół Szkół w Myczkowie
|