|
Jakie trasy wybrać, aby zobaczyć jak najwięcej?
|
| 2002-09-16 00:00:00 |
ostatnio zmieniony: 2004-01-25 13:13:24
|
|
Darek Magusiak
|
|
|
Bieszczady zgodnie z podziałem geograficznym, który dostępny jest na naszych stronach dzielą się na kilka części.
Zasadniczo najpopularniejsze są Bieszczady Wysokie z pasmami Bukowego Berda (1313), Rozsypańca (1273), Halicza (1333) czy Tarnicy (1346). Większość tych tras dostępne jest z Ustrzyk Górnych lub z okolicy.
Ustrzyki Górne są dobrą bazą "wypadową" w góry na najbardziej popularne szlaki, dlatego chcąc zobaczyć piękne widoki trzeba udać się właśnie w te miejsca.
Zaznaczam jednak, iż miejsca o których tutaj mowa w "sezonie" są oblegane ponad miarę co powoduje, że komfort obcowania z Bieszczadami spada w stopniu znaczącym. Niektórzy wręcz twierdzą, że wybieranie się w góry w porach roku gdy ruch turystyczny z natury rzeczy jest zwiększony mija się z celem.
Przyjeżdżając w Bieszczady i dysponując 4 - 5 dniami można zaplanować sobie czas np. w ten sposób:
Dzień I:
Wejście na Tarnicę (1346) przez Szeroki Wierch (1315) z Ustrzyk Górnych i zejście tą samą trasą.
Wejście 4.5h - średnia trudność; zejście 3h - raczej łatwe.
Zobaczyć można dzięki temu całe Bieszczady - widać większość szczytów. Do Ustrzyk Górnych dojazd PKS'em z Ustrzyk Dolnych (cena jakieś 15 zł i ok 1.5h).
Dzień II:
Z Wołosatego wejście na przełęcz pod Tarnicą (1346) i przejście przez "siodło" (przełęcz pomiędzy Tarnicą a Szerokim Wierchem) na Krzemień (1335), Kopę Bukowską (1312) i Halicz (1333), a następnie na Rozsypaniec (1273) do Wołosatego.
Trasa długa co powoduje, że jest też trudna ok. 10h - 12h. Trasę tę warto przejść lecz tylko w przypadku dobrej pogody.
Dzień III:
Z Bereżek (jakieś 10 km od Górnych w stronę Lutowisk) wejście na Bukowe Berdo (1313). 8h - trasa raczej trudna.
Zejście do Ustrzyk Górnych przez Szeroki Wierch.
Dzień IV:
Z Ustrzyk Górnych wejście na Wielką i Małą Rawkę (1307) i następnie Kremenaros (1221) (miejsce połączenia się trzech granic - polskiej, ukraińskej i słowackiej) zejście na przełęcz Wyżniańską i piechotą asfaltem (lub stopem) do Ustrzyk Górnych (7km).
Trasa średnio - trudna ok 7h.
Dzień V:
Z Ustrzyk Górnych na Połoninę Caryńską (1297) i zejście do Brzegów Górnych. Trasa średnia 6h.
Innym wariantem dla tych którzy dysponują jeszcze zapasem sił jest przejście z Połoniny Carynskiej na Połoninę Wetlińską - np.: w celu zobaczenia legendarnej Chatki Puchatka.
W sezonie nie ma najmniejszego problemu z BUS'ami, które kursują pomiędzy najpopularniejszymi miejscowościami - ceny za kurs wahają się od 1 do 5 złotych w zależności od długości trasy.
Oczywiście zaproponowane trasy to tylko subiektywny przykład :) i można zmienić każdy etap według własnego uznania.
Najlepiej jest kupić dowolną mapę Bieszczadów i zaplanować pobyt według własnego uznania. Najlepsze mapy podają także długość tras w godzinach.
Bieszczady mają to do siebie, że szlaki są w zasadzie niezbyt długie co umożliwia wędrówkę nawet z małymi dziećmi, warunki atmosferyczne nie zmieniają się tak raptownie jak np. w Tatrach dzięki czemu góry te są dostępne dla szerokiej rzeszy turystów nawet tych niedzielnych (w trampkach).
Przechodząc w/w trasy można powiedzieć, że widziało się wiele, ale z pewnością pozostaje jeszcze wiele urokliwych miejsc do zobaczenia. Jest to jedynie niewielki wycinek najpopularniejszych szlaków, które według jednych stanowią "żelazną" podstawę pobytu w Bieszczadach, a według innych jedynie żałosne wędrowanie w tłumie stonki w tramkach. :)
Wielu turystów woli trasy zlokalizowane w tzw. Bieszczadach Zielonych. Szlak "graniczny", Wołosań (1071), Chryszczata (997), Małe Jasło (1097) czy Jeziorka Duszatyńskie są równie atrakcyjne, lecz jednocześnie mniej odwiedzane co czyni je dobrą alternatywą dla zatłoczonych w sezonie partii Bieszczadów Wysokich.
Udając się w Bieszczady trzeba wiedzieć jedno - są to zbyt rozległe góry aby zobaczyć je w całej krasie podczas jednego nawet długiego pobytu. Trzeba tutaj przyjeżdżać wiele lat, aby poznawać te góry i za każdym razem odkrywać coś nowego. Wiele osób uważa, że będąc już np. 12 raz na Tarnicy góra ta jest za każdym inna i pomimo, iż nie najwyższa ma swój "charakter". W "Bieszczadach" chodzi właśnie o to by odkryć te góry dla siebie, znaleźć swoje miejsce, a potem już na każdy urlop jechać tylko w Bieszczady.
|
|
Strona główna serwisu
|
Dodaj swój komentarz.
|
|