W roku 1903 dzięki porozumieniu zawartym między Hermanem Tscheczem de Lindenwaldem i Maksymilianem Straetzem wydłużono kolejkę z Majdanu do Kalnicy i Beskidu. Wykonanie planów, wstępnego projektu M. Straetz zlecił Stanisławowi Krycińskiemu, który koszt przedsięwzięcia wyliczył na 291.840 florenów a długość trasy na 12 km. Do realizacji projekty przystąpiono w latach 1900-1904. Mając na względzie trudności z wykupem gruntów przy budowie kolejki Łupków - Majdan Maksymilian Straetz postanowił aby w większości trasa kolejki przebiegała po jego gruntach, wzdłuż lasu. Roczny koszt dzierżawy gruntów kosztował Tschecza de Lindewalda 1000 koron. W ten sposób powstała najbardziej kręta trasa kolejki w całych Bieszczadach. Na trasie znajdowało się 70 odcinków prostych, 69 łuków, 17 mostków drewnianych o długościach do 20m zbudowanych na kamiennych przyczółkach. W ten sposób skład drewna w Majdanie uzyskał połączenie ze Strubowiskami, gdzie znajdował się najbardziej ciasny łuk na trasie całej kolejki, który nazwano “Szpickierą” oraz Kalnicą. Od tego zakrętu przyjęła nazwę leśniczówka wybudowana opodal nad potokiem Bystry, którą do roku 1939 prowadził Ludwig Masłyk. W Szpickierach znajdowała się krótka bocznica i rozwidlenie w kierunku północno-wschodnim o długości 4,1 km do Kalnicy a w kierunku południowo-wschodnim o dł. 5,5 km do tartaku w Beskidzie u podnóża Dziurkowca. W Kalnicy trasa kolejki kończyła się parowozownią z pruskiego muru dla dwóch parowozów wyposażoną w obrotnicę, żuraw studzienny, myjnię oraz połączenie telefoniczne ze stacją w Majdanie. Były tam również trzy bocznice o długości 210 m każda. Obiekty te znajdowały się przy drodze wiodącej do wsi Jaworzec. W pobliżu znajdował się dwór oraz tartak z dwoma trakami, który był jedynym zakładem przemysłowym w okolicy, zatrudniającym ponad 100 robotników. Pomiędzy tartakiem a stacyjką wybudowano drogę z czterema bocznicami każda po 120 m długości. Obok znajdowała się parzelnia elementów bukowych do wytwarzania krzeseł. Elementy te wysyłano do wiedeńskiej fabryki mebli "Thonet" będącej własnością Karola Thoneta.
Po śmierci Maksymiliana Straetza w 1908 majątek przejął jego syn a następnie wnuczka. W roku 1911 na skutek zaciągniętego kredytu przez M. Straetza, ogłoszono licytację majątku po której właścicielem kolejki i tartaku została firma: “Holz Handels Aktiengeselschaft in Wien” (Towarzystwo Akcyjne dla handlu drewnem w Wiedniu), która jednocześnie zakupiła majątek ziemski w Smereku w tym prawie 3 tys. ha lasów.
W roku 1918 właścicielami firmy zostali Bolesław Dydyński i Feiwel Stemberg. Bolesław Dydyński posiadał w powiecie brzozowskim rodzinny majątek Dydnię a w interesach pomagli mu Żydzi z którymi chętnie współpracował. Wówczas tabor kolejowy składał się z dwóch parowozów opalanych drewnem bukowym, ok. 60 wagonów kłonicowych - lor, kilku drezyn spalinowych i napędzanych ręcznie służących do jazd inspekcyjnych w tym remontów torowiska. W zimie 1928/29 r. na obszarze kilku tys. hektarów nastąpiło niespotykane zmrożenie lasów jodłowo-bukowych. W takiej sytuacji wywiązanie się ze zobowiązań kontraktowych stało się niemożliwe.
W roku 1930 na trasie kolejki zniszczeniu uległy dwa najdłuższe (80 m) mosty. Powołano zespół specjalistów którzy mieli ocenić sytuację i opłacalność odbudowy. W czasie kontroli okazało się że pozostałe mosty i przepusty również wymagają większych napraw. Niestety kryzys światowy z początku lat 30 tych XX wieku dotarł i tutaj. Zrywka drewna, jego przeróbka i transport stały się nieopłacalne. W celu utrzymania ruchu kolejki konieczne okazało się wybudowanie kilkunastu nowych (betonowych) mostów i przepustów. W roku 1931 kolejkę zamknięto i sprzedano na złom. Rozbiórka torowiska trwała od 1932 do 1934 roku. Jednak w czasie II Wojny Światowej Niemcy odbudowali torowisko do Kalnicy i w oparciu o tabor kolejowy z Cisnej uruchomili transport drewna. Jednak nadejście frontu w 1944 roku uniemożliwiło pracę kolejki i definitywnie ją zakończyło. W czasie trwania akcji “Wisła” zakład przeróbki drewna i parowozownia w Kalnicy zostały spalone i rozebrane do tego stopnia że dzisiaj nie pozostał po nich nawet najmniejszy ślad. W roku 1957 rozpoczęto budowę nowej trasy kolejki leśnej: Majdan - Moczarne, zaniechano jednak wytyczania trasy starym torowiskiem - omijając niebezpieczne Szpickiery.