Lesko, jako jedyne miasto wśród swoich sąsiadów, zachowało materialne zabytki pozostałe po mieszkających tutaj na przełomie XVII i XVIII w. rodzinach ormiańskich. Ten zacny naród po zamieszkaniu na ziemiach polskich określał się słowami: "gente Armeni natione Poloni"(łac.), co w tłumaczeniu oznacza: " jesteśmy z rodu Ormiańskiego narodowości Polskiej".
Myśleli po polsku, mówili po polsku, czuli po polsku. Przyjęło się mówić o nich Ormianie Polscy. Dzisiejsza społeczność polskich Ormian i Polaków ormiańskiego pochodzenia przygotowuje się do doniosłej uroczystości. Dla upamiętnienia Ormian, którzy od XIV w. mieszkali w Polsce i położyli wiele zasług dla Rzeczypospolitej oraz ofiarom ludobójstwa dokonanego na Ormianach w Turcji w roku 1915 ustawiony zostanie "Kamień Krzyżowy" z ormiańskim "Krzyżem Kwitnącym". W narodowym języku Ormian nazywany CHACZKAR stanie w Krakowie przy kościele św. Mikołaja na ul. Kopernika 9.
W dniu 17 kwietnia 2004 (godz. 16 00) w obecności ambasadora Armenii w Polsce oraz władz państwowych i kościelnych poświęcenia monumentu dokona ks. kardynał Franciszek Macharski.
Zabytkowa kamienica nr 11 przy pl. Konstytucji 3-Maja w Lesku, ze względu na kryjącą w sobie tajemniczość, jest przedmiotem dużego zainteresowania. Nieżyjący już lescy historycy opisujący dzieje naszego miasta - do roku 1772 A. Fastnacht, a następnie do 1939 r. J. Budziak - nie dotarli do dokumentów archiwalnych rejestrujących pobyt tej mniejszości narodowej w Lesku. Prof. J. Budziak czynił usilne starania w celu zdobycia szerszej wiedzy o leskich Ormianach. W swoich artykułach i opracowaniu "Zabytki sakralne Leska" (wyd. 1992), opisując przedmiotowy temat zastrzega, że "informacje oparte są na ustnym przekazie pokoleniowym".
Turyści odwiedzający Lesko, zainteresowani tajemniczością kamienicy wyróżniającej się oryginalną fasadą z półkolumnani na piętrze i dekoracyjnymi okienkami strychu, zamieszczają na stronach internetowych zapytania o przeszłość obiektu. Np. strona internetowa krakowskiego "Dziennika Polskiego" zamieszcza artykuł pt. "Kto rozwikła tajemnice" (autor WALD).
W styczniowym wydaniu czasopisma o zasięgu ogólnokrajowym "Spotkania z zabytkami" - Grzegorz Demel, student kulturoznawstwa PWSZ w Sanoku zamieścił artykuł pt. "Tajemnica leskich Ormian".
Jest on zachętą do dalszych rozważań, badań i analiz zmierzających do ustalenia pobytu Ormian w naszym mieście. Temat ten jest szczególnie zobowiązujący do podjęcia go przez gminę, a to ze względu na posiadane prawa własnościowe do zabytkowej kamienicy nr 11 oraz zbliżający się termin interwencji rozbiórkowo - remontowej w części obiektu.
W dużej mierze prawidłowe wykonanie tych prac uzależnione będzie od posiadanej wiedzy przez inwestora o użytkowej funkcji i przeznaczeniu poszczególnych pomieszczeń dawnych mieszkańców. Może się to przydać w przyszłości gdy ojcowie turystycznego ośrodka uznają, że warto tutaj zrobić izbę pamięci o tej diasporze dawnego Liska.
Kamienica nr 11 wraz z przybudówkami po opuszczeniu jej przez rodziny ormiańskie (ok. 1812 r.), a następnie zamieszkana przez leskich mieszczan, ulegała modernizacji wnętrz i piwnic ze względu na potrzeby nowych lokatorów.
Dwupoziomowe piwnice przestały pełnić funkcję składów win węgierskich, ponieważ handel tym artykułem przejęli Izraelici posiadający takie piwnice w rynku (obecnie wraz z budową pierzei zniknęły i te piwnice o pięknych łukowych sklepieniach).
Rodziny ormiańskie przybyłe tu na zaproszenie właścicieli miasta Leska po wyniszczających najazdach szwedzkich, nie wytrzymały konkurencji z handlem żydowskim. Widocznie w sprowadzeniu tej społeczności do Leska dawni właściciele upatrywali ożywienia rozwoju miasta poprzez wejście w ich szlak handlowy: Kamieniec Podolski - Brzeżany - Lwów i dalej na Węgry.
Brak dokumentów archiwalnych jeszcze nie przesądza sprawy; zostali ludzie dbający o pamięć o przodkach. Można się doszukać śladowych zapisków o Lisku i Jarosławiu w starych dokumentach rodowych "moich" Ormian wysiedlonych ze Wschodu wraz z Polakami na Ziemie Zachodnie w roku 1945, po II wojnie światowej.
Ze Lwowa i Horodenki wyjechała ormiańska rodzina Romaszkanów, która prowadziła tam specjalistyczne i wzorowe gospodarstwo sadownicze oraz szkołę rolniczą, z którą współpracowała podobna szkoła w "moich" Dublanach.
Wreszcie do rozwiązania tej tajemniczej spawy mamy w Lesku coraz więcej profesjonalnych historyków oraz zawodowo działających ludzi na rzecz kultury, turystyki, rozwoju, promocji miasta i ochrony zabytków.
Osobiście opowiadam się za pobytem rodzin ormiańskich w dawnym Lesku; przytoczę jeden z trzech istniejących argumentów (pozostałe w przyszłości): Krajowy duszpasterz Ormian w Polsce ks. kanonik Tadeusz Isakowicz - Zaleski (w jęz. orm. Tadevos Vartapet Isahakian - Zaleski) w korespondencji do mnie pisze: Sprawa Ormian w Lesku jest mi osobiście znana. W 1975 r. byłem w Lesku na wakacjach, wtedy mój nieżyjący już Ojciec, który jako profesor interesował się osobą Aleksandra Fredry i jego stronami wspominał, że mieszkała tutaj co najmniej jedna rodzina ormiańska, która trudniła się handlem. Być może było kilka innych rodzin. Nie wiem jednak, skąd on znał tę sprawę.
9 III 2004 r. (9 mart 1453 wg kalendarza ormiańskiego)
Od redakcji: Pracownia Dokumentacji Dziejów Leska zachęca zainteresowanych do kontynuowania tematu o leskich Ormianach na łamach naszej gazety.
|