|
Wywiad ze Zdzisławem Pękalskim
|
|
Najczęściej kojarzymy sobie Pana Zdzisława Pękalskiego z malarstwem i rzeźbą, natomiast niewiele osób wie o innej pasji tego człowieka, jaką jest poezja. Chciałybyśmy przybliżyć kolejną dziedzinę sztuki, której poświęcił swój czas i siły artysta z Hoczwi.
Ile lat trwa Pańska przygoda z poezją?
- Od 1971 roku.
Czy ma Pan swój ulubiony utwór?
- Mam kilka. Jeden z nich ma tytuł "Terapia". Jest to wiersz o kocie.
Czy jest w planach kolejny tomik?
- Jest. Ale muszę dopisać więcej wierszy.
Po przeczytaniu Pańskiej książki zauważyłyśmy, że większość propozycji poetyckich jest bez rymu. Czy to znaczy, że wiersze rymowane nie podobają się Panu?
- Podobają mi się. Bardzo lubię rymy.
Dlaczego często powtarzającym się tematem jest miejscowość Hoczew i jej okolice?
- W Hoczwi mieszkam już ponad 40 lat i uznaję tę wieś za swoje miejsce na ziemi. Podoba mi się historia Hoczwi i jej krajobraz.
Czy lubi Pan pisać wiersze?
- Tak, ale nie raz jest tak, że nawet przez pół roku nie wymyślę ani jednego.
Czy łatwiej jest malować, czy pisać wiersze?
- Jedno i drugie jest trudne. Wydaje mi się, że pisać jest jeszcze trudniej.
Dziękujemy za rozmowę.
Wywiad przeprowadziły:
Ewelina Złydaszyki Barbara Ślusarczyk
uczennice kl. IVa S.P. w Hoczwi
należące do "Klubu Polskiej Książki"
|
|
Echo Bieszczadów
|
Dodaj swój komentarz.
|
|