|
GSB, odcinek Komańcza - Cisna, gdzie nocleg?
|
|
Wielu turystów pieszych zamierza przejść Bieszczady szlakiem czerwonym od początku, tj. Komańczy do jego końca w Wołosatym.
Szlak czerwony, czyli Główny Szlak Beskidzki (GSB) na terenie Bieszczadów rozpoczyna swój bieg właśnie w Komańczy, nieopodal klasztoru.
Jednym z częściej zadawanych pytań, kóre otrzymujemy, jest to, jak podzielić pierwszy etap tego szlaku, czyli odcinek Komańcza - Cisna, ze względu na jego długosć.
Rzeczywiście jest to odcinek dosć długi i czas jego przejścia waha się w granicach 8-12h, w zależności od częstotliwości postojów, oraz przede wszystkim kondycji. Wprawieni piechurzy w zasadzie pokonują tę trasę w ciągu jednego podejścia, bez wiekszych problemów. Przy czym warto wyjść z Komańczy stosunkowo jak najwcześniej rano, aby mieć później wieksze pole manewru czasem, dotyczy to szczególnie pory jesiennej, kiedy ściemnia się znacznie wcześniej. W razie zaskoczenia zmroku, pokonywanie tej trasy w większości przypadków nie będzie należało do przyjemnych - teren zalesiony, brak wyraźniejszych punktów odniesienia, itp.
Dla turystów, którzy z jakichś powodów muszą ten etap podzielić, widzimy następujące rozwiązania:
- W okresie letnim, zdecydowanie najlepszym pomysłem, jest wyznaczenie sobie noclegu w bazie namiotowej Rabe. Baza położona jest u stóp Chryszczatej. Ze szczytu Chryszczatej zaprowadzi nas tam wyznakowana ścieżka (szlak). Czas dojścia, to około 4-4,5h z Komańczy na Chryszczatą i około 1h - zejście do bazy Rabe. Przypominamy, że baza czynna jest w okresie letnim, tj. od czerwca do 15 września. Jest to typowa studencka baza namiotowa. Można skorzystać z noclegu pod namiotem bazowym (ok.7zł/doba), lub rozbić namiot własny (ok.4-5zł/doba). Z powrotem do szlaku dotrzemy tą samą drogą, lub żeby nie pokonywać jeszcze raz tego samego odcinka i się nie cofać, lepiej dotrzeć drogą z Rabego do Przełęczy Żebrak, gdzie złapiemy już ponownie szlak czerwony. Z mapą nie będzie problemu z odnalezieniem właściwej drogi.
- Jeżeli ze względu na porę roku, lub z innych przyczyn nocleg w bazie namiotowej odpada, sprawa jest nieco trudniejsza. Pozostaje wtedy, albo zejście z Chryszczatej tym samym szlakiem co do bazy Rabe, ale aż do miejscowości Bystre i poszukanie tam noclegu, lub dojście na Jaworne i przy zejściu z niego będzie czarny szlak (odchodzi w lewo) do Łubnego, gdzie można zanocować, lub dojść do Jabłonek, gdzie jest min. schronisko PTSM. Przy czym warto pamietać, że jest to spory kawałek i w tym wypadku w zasadzie należałoby sobie odpuścić kontynuowanie marszu do Cisnej szlakiem czerwonym. Powrót na szlak z Jabłonek zająłby zbyt wiele czasu. Znacznie prościej jest złapać stopa lub PKS do Cisnej. Straty będą niewielkie - odcinek szlaku czerwonego, który odpuścimy, jest prawie w całości zalesiony, dość monotonny i pozbawiony ciekawszych widoków.
- Analogicznie do wersji poprzedniej, można zejść w stronę przeciwną, tj. z Chryszczatej na Przełęcz Żebrak i stąd do Woli Michowej (drogą stokową z przełęczy 5,7km do "asfaltu" w WM).
Sytuacja z drogą powrotną jest podobna, przy czym, szczególniepo sezonie, znacznie łatwiej jest złapać PKS z trasy Lesko - Cisna, niż Komańcza - Cisna. Ewentualnie, mając dobrą mapę, można powrócić na szlak czerwony idąc stokówką wschodnią stroną Krąglicy. Na czerwony szlak wyjdziemy wtedy w okolicy Jawornego, skąd zostanie ok. 3h do Cisnej. Pozwoli to nie wracać na szlak tą samą drogą, aż do Przełęczy Żebrak.
|
|
Strona główna serwisu
|
Dodaj swój komentarz.
|
|