Minęły dwa miesiące nowego roku, można spokojnie ocenić jaki był ubiegły rok w leskiej służbie zdrowia. Żeby się tego dowiedzieć, wybrałam się do dyrektora SP ZOZ w Lesku Alicji Szczepańskiej. Więc z jakim wynikiem zakończył się ubiegły rok? Alicja Szczepańska: Najkrócej można odpowiedzieć na to pytanie krotko: zbilansował się, co dla mniej zorientowanych tłumaczy się, że wpływy pokryły się z wydatkami. Tyle udało się osiągnąć w ciągu całego roku. Na pewno miały na to wpływ prace związane z modernizacją szpitala: ocieplenie budynku, wymiana okien, wybudowanie kotłowni i zamontowanie 40 solarów, o połowę zmniejszyło wydatki na ogrzewanie i ciepłą wodę. Nie mamy żadnych spraw komorniczych, co pozwala nam planować kolejne prace przy usprawnianiu ZOZ-u. Z każdym pracownikiem zostało podpisane odrębne porozumienie o wypłatę zaległości. W 2004 r. wypłacaliśmy tzw. dodatek 203 i 110 oraz 1/12 zaległości co miesiąc za rok 2002. Jeszcze trochę czasu upłynie i uporamy się z zaległościami płatniczymi wobec pracowników. W tym roku będzie tworzony oddział ratunkowy i intensywnej terapii. W tej chwili prace są na końcowym etapie projektowania. Trwają ostatnie uzgodnienia. Piszemy również projekt o dofinansowanie inwestycji ze środków Unii Europejskiej (przewidywany koszt inwestycji zamknie się kwotą ok. 2 mln zł). Od stycznia tego roku leski ZOZ na czwartą karetkę i związany z jej funkcjonowaniem kontrakt. Ta karetka obsługuje odległe od Leska Bieszczady, a stacjonuje w Cisnej, a w sytuacji kiedy w służbie zdrowia zwalnia się pracowników, my przyjęliśmy w związku z tym kontraktem 20 nowych pracowników - pielęgniarki, kierowców, ratowników i lekarzy. Teraz w Lesku mamy dwie karetki, w Polańczyku jedną i jedną w Cisnej, co zabezpiecza cały teren naszego powiatu w odpowiednią ratunkową pomoc medyczną. Leski ZOZ czyni przygotowania do uzyskania certyfikatu ISSO 9001/2000. Już same przygotowania pozwolą uporządkować szereg niedociągnięć, m.in. urządzenia medyczne będą miały paszporty techniczne. Mamy nadzieję, że może w następnym roku uda się zwołać komisję sprawdzającą i pokonamy następne stopnie modernizacji. Kontrakt na rok 2005 mamy podpisany. Jeżeli porównamy styczeń 2004 do stycznia 2005 to jest on większy o 1,5 mln zł. oczywiście inaczej to się rozkłada na cały rok.Kredyty spłacamy na bieżąco, również ZUS i Urząd Skarbowy. Liczymy na dobry rok.
Dziękuję za te informacje, dają one nadzieję, że będziemy się leczyć na miejscu.
|