Byłam wiele lat przewodniczką, niejeden raz oprowadzałam wycieczki po
Lesku i Bieszczadach i wiem, że naprawdę jest tu wiele do pokazania
całej Polsce, kiedy nadarzyła się ku temu wyśmienita okazja. Nie
ukrywam, że należy się to tak jednemu, jak i drugiemu miastu. Tymczasem
przyjechali do Leska Warszawiacy, którzy o Lesku nic nie wiedzą i
zaczęli pokazywać miasto poprzez jego historię mieszkańców, niestety,
nie oddaje to ani atmosfery tego miasta, ani urody miejsca i ludzi,
którzy dla tego zakątka robią dużo. -
Pokazali burmistrza, ale ratusza nie pokazali, a na ratuszu tablica
opiewająca 500-lecie grodu, herb miasta - dowody naszej przeszłości. -
Mieszkańcy tej ziemi to patrioci, którzy oddawali swoje życie za
ojczyznę - czy o nich ten program wspomni choć jednym zdaniem? Są tego
dowody w wielu miejscach. - Leskie kapliczki też mają swoją historię związaną z ludzkimi losami. -
Lesko dzięki operatywności jego mieszkańców było ważnym miejscem na
mapie Polski. Całe rodziny na to pracowały przez pokolenia.
Ciekawostka: meble w stylu empir z 1810 r. znajdują się w Muzeum
Aptekarstwa w Krakowie przy ul. Basztowej. - Leski zamek i jego mieszkańcy i ich wpływ na historię Polski. Zamek Sobień. - Amfiteatr i imprezy, które tam się odbywają, służą spragnionym rozrywki. -
Inne obiekty historyczne - synagoga i wystawiający tam artyści, kirkut
żydowski, cmentarze wojenne w Lesku i okolicy. Historia Ormian, Szwedów
i innych nacji. To jest historia pokazana poprzez ludzi, którzy ją
tworzyli. - A współcześni pasjonaci? Czy o nich TV wspomni choć słówkiem? Jak
mówić o jakiejś miejscowości to wszystko, wtedy obraz jest pełny i
prawdziwy. Pokazywanie wycinków, a pomijanie ważnych informacji jest w
pewnym sensie zafałszowaniem obrazu całości. Lesko to naprawdę piękna i ciekawa miejscowość, trzeba ją tylko odpowiednio przedstawić.
|