W dniu 15.10.2000 r. w godzinach przedpołudniowych w Wołkowyji odbyły się zawody wędkarskie w kategorii spławikowej o puchar wójta gminy Olszanica, zorganizowane przez zarząd koła wędkarskiego "Pstrąg" w Olszanicy.
W zawodach wzięło udział piętnastu zawodników. Każdy uczestnik tylko sobie wiadomymi sposobami zaklinał ryby, by brały na jego haczyk. Atmosfera i pogoda sprzyjały uczestnikom. Komisja w składzie : sędzia główny Józef Ulan, sekretarz Dorota Sowa i sędzia wagowy Jerzy Czerniga przyznała puchar oraz nagrody następującym zawodnikom : I miejsce Andrzej Choma, II miejsce Lech Straszkiewicz, III miejsce Andrzej Sowa.
Nagrody i puchar ufundowane przez wójta Tadeusza Franczyka wręczał prezes Koła Józef Ulan. Po południu zawodnicy i goście spotkali się przy ognisku i mieli czas w miłej atmosferze podzielić się wrażeniami z przebiegu dzisiejszych konkurencji.
(Inf. własna)
Zdobywcę II miejsca Lecha Straszkiewicza z Uherzec Mineralnych zapytaliśmy
Czym dla ciebie jest wędkarstwo ?
Jest to moje hobby, forma relaksu, ponadto możliwość wymiany doświadczeń wędkarskich z kolegami. Po bardzo stresującej pracy znajduję nad wodą spokój, wyciszenie, mam czas na przemyślenie niektórych spraw i na zwyczajny odpoczynek.
Kiedy to się zaczęło ?
Pierwsze kroki w wędkarskie stawiałem w dzieciństwie, to ojciec zaraził mnie tą pasją. Moi koledzy szli na boisko kopać piłkę; ja wolałem wziąć kij do ręki i wędrować nad wodę.
Jakie największe sukcesy odniosłeś ?
Trzykrotnie startowałem w Muchowych Mistrzostwach Polski, ponadto aktywnie uczestniczę w różnych zawodach organizowanych na terenie kraju. Do największych sukcesów mogę zaliczyć III miejsce drużynowo MMP w roku 1990, VI miejsce w Pucharze Podhala w 1997 roku, VI miejsce w Jesiennym Lipieniu Sanu. Posiadam wiele dyplomów, medali i pucharów. Największe moje trofea to : lipień - 48 cm, sandacz - 4,80 kg,
świnia - 47,5 cm, szczupak - 3,60 kg, węgorz - 85 cm.
Czy wędkarstwo to kosztowne hobby ?
Wydatki na zakup sprzętu wędkarskiego to - nie ukrywam - dość duże pieniądze, ale ponoszone co pewien czas. Sprzęt jest co prawda kosztowny, ale można się nim cieszyć przez długie lata. Zresztą, nie wszystko trzeba przeliczać na pieniądze.
A rodzina ?
Rodzina akceptuje moje zainteresowania wędkarskie, wszyscy w domu wspólnie cieszą się z moich osiągnięć. Szczególnie wtedy, kiedy do domu trafi świeżutka, smakowita rybka.
Czy obserwujesz dużą degradację środowiska ?
Są jeszcze w naszym regionie czyste wody, takie jak San - od Zwierzynia do Leska, Zalew Soliński i Myczkowiecki. W wodach tych występują szlachetne gatunki ryb, chociaż w Sanie w ostatnich latach obniżyło się w znacznym stopniu pogłowie lipienia. Dopiero nad rzeką można się przekonać, jak mozolnie natura stara się nadrobić straty, które wyrządził jej człowiek. Stąd apel : zacznijmy wszyscy dbać o otaczający nas świat.
Czy mógłbyś zachęcić Czytelników do tego sportu ?
Do uprawiania wędkarstwa chciałbym zachęcić tych, którzy mają dużo wolnego czasu, chcą go spędzić przyjemnie i w spokoju na łonie natury. W związku z częstym pobytem nad wodą i obserwowaniem na bieżąco zmian w przyrodzie można reagować na wszystkie niekorzystne zmiany w środowisku naturalnym.
Życzymy rekordowych okazów i ... do zobaczenia nad wodą.
|