Historia w kadrze - www.bieszczady.info.pl    
       
 
   
 
 

Historia w kadrze


2005-07-27 09:28:51 ostatnio zmieniony: 2005-07-27 19:10:55
Joanna Szurlej  


 Długo oczekiwane otwarcie wystawy "Poznaj twarze swoich bliskich" Ryszarda i Zygmunta Naterów odbyło się 10 czerwca w Małej Galerii Bieszczadzkiego Domu Kultury w Lesku. Licznie przybyli mieszkańcy mieli okazję posłuchać wspomnień Mirona Berezika, dla którego cichy bohater tej wystawy leski fotograf Jan Krzywowiąza był wujem.
Zrządzenie losu spowodowało, że Jan został fotografem. Podczas I Wojny Światowej dokumentował swoje przeżycia w armii, później po powrocie do domu pasja stała się jego zawodem. Otworzył pierwszy w mieście zakład i na miejscu dokumentował dzieje Leska zatrzymując w kadrze twarze ludzi i ważne wydarzenia.
Specjalnie na otwarcie przyjechał z Warszawy Bolesław Baraniecki z małżonką, żywo zainteresowany wydarzeniami w mieście mimo, że od kilkudziesięciu lat mieszka poza nim.
- Pan Nater zrobił piękną rzecz - doprowadził do zebrania w jednym miejscu zdjęć, które praktycznie ocalił od zapomnienia. Zrobił mi tym dużą przyjemność, zwłaszcza, że zobaczyłem też zdjęcie mojego ojca, o którym tylko słyszałem, że Jan Krzywowiąza go zrobił, ale później się zagubiło. Ojciec stoi w mundurze, mimo, że nigdy wojskowym nie był, po prostu przebrał się w mundur na pamiątkę. Zdjęcie wykonano w ogrodzie, bo jeszcze wtedy Krzywowiąza nie miał zakładu. Obok ojca stoi Jasiu Baran, jego brat - ojciec Ryszarda, i Józek - najmłodszy, który został inżynierem, ale zginał na wojnie, jest prawdopodobnie na liście białostockiej. Drugie zdjęcie to też powód do dużego wzruszenia, pod obeliskiem Kościuszki stoją, można powiedzieć taka socjeta miasta: Stefan Moszczeński, syn Ferdynanda, tutaj jeszcze jako młody student, po wojnie pracował w Urzędzie Wojewódzkim i mój chrzestny ojciec - Franciszek Domaradzki, który był długoletnim sekretarzem magistratu i pierwszym kapelmistrzem orkiestry leskiej... - opowiadał wyraźnie wzruszony Bolesław Baraniecki.
Wielu gości rozpoznawało twarze swoich bliskich, Jan Lewicki rozpoznał zdjęcie ojca, inni rozpoznali dyrektora Radłowskiego, hr. Krasickiego, dr Tomasika, Tarnolicką, Słotwińskich, Denegę, Kąkola, Chulawską i innych.
- Zdjęcia, dzięki nowoczesnej technice zostały powiększone, obrobione cyfrowo, zakomponowane formatem i sepią. Podzielone na zdjęcia komunijne, ślubne, grupowe i te pejzażowe, co dało oczekiwany przez nas efekt uporządkowania. Dobre oświetlenie w Małej Galerii dało znakomity efekt plastyczny - mówi Zygmunt Nater.
- Pomysł i organizacja samej wystawy zrodziła się z szacunku do roli fotografii, bo to nie tylko cenna pamiątka rodzinna ale i zarejestrowana historia - opowiada Zygmunt Nater - Porozrzucane w domach, szufladach i zakamarkach strychu czekają, żeby opowiedzieć swoją historię, zebrane razem dają obraz czasów, które minęły i odchodzą w niepamięć.Wtedy mają największą wartość. A tego nie można nam zrobić - nie można zapomnieć o swojej historii. Tu należą się podziękowania dla: Bolesława Baranieckiego, Janiny Berezik, Mirona Berezika, Mariana Galanta, Jerzego Ginalskiego, Jolanty i Waldemara Kordyacznych, Stanisława Natera, Remigiusza Ogonowskiego, Heleny Podsobińskiej, Krzysztofa Rejmańskiego i Leszka Rejmańskiego.
Ryszard Nater dodał: Myślę, że ta wystawa to dopiero początek projektu, przecież to ciągle należy wzbogacać i dokumentować. Może wydać drukiem, kto wie? Mam też osobisty i gorący apel do wszystkich mieszkańców Leska zarówno tych na miejscu jak i rozsianych po całym świecie, jeśli macie gdzieś starą fotografię swoich bliskich pokażcie ją, opiszcie. Po naszej wystawie jest już oddźwięk, ludzie wypożyczają nam zdjęcia do zeskanowania, wiedzą, że nie zginą, a widząc końcowy efekt pracy powierzają następne.
Dziękuję gorąco wszystkim przybyłym na otwarcie wystawy, oraz tym,  którzy przyczynili się do takiego, a nie innego wyglądu ostatecznego ekspozycji. Szczególnie ciepło pragnę podziękować pp. Ewie Baranowskiej, dyrektor Bieszczadzkiego Domu Kultury i Jolancie Kordyaczny za zaangażowanie i pomoc z jaką spotkaliśmy się przy realizacji tego przedsięwzięcia.
Wystawa potrwa do końca wakacji. Wszystkich zainteresowanych wystawą zapraszamy do Bieszczadzkiego Domu Kultury, Mała Galeria jest czynna od 8.00 do15.00 od poniedziałku do piątku.



Echo Bieszczadów   Dodaj swój komentarz.
 
 
 
 

Znajomość prawa pomaga

2008-09-02 15:17:58

Znajomość prawa pomaga - to projekt realizowany przez Stowarzyszenie Kobiet Bieszczadzkich „Nasza Szansa” z Leska mający na celu przeciwdziałanie przemocy domowej i przemocy wobec kobiet.
więcej czytaj więcej

Można inaczej - SOS w Lesku
Moje prawa - moją szansą!
Edukacja ekologiczna
Wystawa w Czarnej

  archiwum Archiwum


Webcam - Ustrzyki Górne

webcam www.bieszczady.info.pl  na Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) - Ustrzyki Górne



Szukaj w bieszczady.info.pl
 
Ciekawe serwisy
Mazury Zakopane
Karkonosze Online Przemyśl
Kwatery, pensjonaty,noclegi
Spływy kajakowe, Kajaki, Mazury
Hotele w Warszawie
 
  © Bieszczady Wirtualnie 1998 - 2008    
Kontakt  Prywatność  Reklama
Liczba osób na www.bieszczady.info.pl: 7