Długo
oczekiwane otwarcie wystawy "Poznaj twarze swoich bliskich" Ryszarda i
Zygmunta Naterów odbyło się 10 czerwca w Małej Galerii Bieszczadzkiego
Domu Kultury w Lesku. Licznie przybyli mieszkańcy mieli okazję
posłuchać wspomnień Mirona Berezika, dla którego cichy bohater tej
wystawy leski fotograf Jan Krzywowiąza był wujem. Zrządzenie losu
spowodowało, że Jan został fotografem. Podczas I Wojny Światowej
dokumentował swoje przeżycia w armii, później po powrocie do domu pasja
stała się jego zawodem. Otworzył pierwszy w mieście zakład i na miejscu
dokumentował dzieje Leska zatrzymując w kadrze twarze ludzi i ważne
wydarzenia. Specjalnie na otwarcie przyjechał z Warszawy Bolesław
Baraniecki z małżonką, żywo zainteresowany wydarzeniami w mieście mimo,
że od kilkudziesięciu lat mieszka poza nim. - Pan Nater zrobił
piękną rzecz - doprowadził do zebrania w jednym miejscu zdjęć, które
praktycznie ocalił od zapomnienia. Zrobił mi tym dużą przyjemność,
zwłaszcza, że zobaczyłem też zdjęcie mojego ojca, o którym tylko
słyszałem, że Jan Krzywowiąza go zrobił, ale później się zagubiło.
Ojciec stoi w mundurze, mimo, że nigdy wojskowym nie był, po prostu
przebrał się w mundur na pamiątkę. Zdjęcie wykonano w ogrodzie, bo
jeszcze wtedy Krzywowiąza nie miał zakładu. Obok ojca stoi Jasiu Baran,
jego brat - ojciec Ryszarda, i Józek - najmłodszy, który został
inżynierem, ale zginał na wojnie, jest prawdopodobnie na liście
białostockiej. Drugie zdjęcie to też powód do dużego wzruszenia, pod
obeliskiem Kościuszki stoją, można powiedzieć taka socjeta miasta:
Stefan Moszczeński, syn Ferdynanda, tutaj jeszcze jako młody student,
po wojnie pracował w Urzędzie Wojewódzkim i mój chrzestny ojciec -
Franciszek Domaradzki, który był długoletnim sekretarzem magistratu i
pierwszym kapelmistrzem orkiestry leskiej... - opowiadał wyraźnie
wzruszony Bolesław Baraniecki. Wielu gości rozpoznawało twarze
swoich bliskich, Jan Lewicki rozpoznał zdjęcie ojca, inni rozpoznali
dyrektora Radłowskiego, hr. Krasickiego, dr Tomasika, Tarnolicką,
Słotwińskich, Denegę, Kąkola, Chulawską i innych. - Zdjęcia,
dzięki nowoczesnej technice zostały powiększone, obrobione cyfrowo,
zakomponowane formatem i sepią. Podzielone na zdjęcia komunijne,
ślubne, grupowe i te pejzażowe, co dało oczekiwany przez nas efekt
uporządkowania. Dobre oświetlenie w Małej Galerii dało znakomity efekt
plastyczny - mówi Zygmunt Nater. - Pomysł i organizacja samej
wystawy zrodziła się z szacunku do roli fotografii, bo to nie tylko
cenna pamiątka rodzinna ale i zarejestrowana historia - opowiada
Zygmunt Nater - Porozrzucane w domach, szufladach i zakamarkach strychu
czekają, żeby opowiedzieć swoją historię, zebrane razem dają obraz
czasów, które minęły i odchodzą w niepamięć.Wtedy mają największą
wartość. A tego nie można nam zrobić - nie można zapomnieć o swojej
historii. Tu należą się podziękowania dla: Bolesława Baranieckiego,
Janiny Berezik, Mirona Berezika, Mariana Galanta, Jerzego Ginalskiego,
Jolanty i Waldemara Kordyacznych, Stanisława Natera, Remigiusza
Ogonowskiego, Heleny Podsobińskiej, Krzysztofa Rejmańskiego i Leszka
Rejmańskiego. Ryszard Nater dodał: Myślę, że ta wystawa to dopiero
początek projektu, przecież to ciągle należy wzbogacać i dokumentować.
Może wydać drukiem, kto wie? Mam też osobisty i gorący apel do
wszystkich mieszkańców Leska zarówno tych na miejscu jak i rozsianych
po całym świecie, jeśli macie gdzieś starą fotografię swoich bliskich
pokażcie ją, opiszcie. Po naszej wystawie jest już oddźwięk, ludzie
wypożyczają nam zdjęcia do zeskanowania, wiedzą, że nie zginą, a widząc
końcowy efekt pracy powierzają następne. Dziękuję gorąco wszystkim
przybyłym na otwarcie wystawy, oraz tym, którzy przyczynili się
do takiego, a nie innego wyglądu ostatecznego ekspozycji. Szczególnie
ciepło pragnę podziękować pp. Ewie Baranowskiej, dyrektor
Bieszczadzkiego Domu Kultury i Jolancie Kordyaczny za zaangażowanie i
pomoc z jaką spotkaliśmy się przy realizacji tego przedsięwzięcia. Wystawa
potrwa do końca wakacji. Wszystkich zainteresowanych wystawą zapraszamy
do Bieszczadzkiego Domu Kultury, Mała Galeria jest czynna od 8.00
do15.00 od poniedziałku do piątku.
|