Motoloto i diamenty - www.bieszczady.info.pl    
       
 
   
 
 

Motoloto i diamenty


2005-09-07 08:48:32 ostatnio zmieniony: 2005-09-07 08:48:32
josz  



Przy okazji tegorocznego Motoloto na Weremieniu k. Leska, można było podziwiać loty i lądowanie na celność zawodowych pilotów. Efektowną konkurencją było strącenie balonika śmigłem na które pilot miał trzy próby.
- Samoloty, które przyleciały na imprezę to Cesny, Kolibry, Jk-5, Tulak i Railing, łącznie 9 samolotów. Ale to nie wszystko bo oprócz tych co latają byli też ci co... ryczą, ale tylko silnikami starych motocykli. Było na co popatrzeć - mówi Piotr Bobula, pilot i jednocześnie dyrektor Aeroklubu Bieszczadzkiego. - Po konkurencjach punktowanych wszyscy piloci odbyli w szyku lot nad Bieszczadami. Odwiedziliśmy lądowisko w Smolniku nad Osławą (9 minut lotu od Weremienia). Była to również impreza integracyjna, ale miejsca są miejscami i najlepszym w tym roku podczas II edycji Motoloto został pilot z Nowego Sącza, Ryszard Jaworz, samolotem Tulak.

Josz: - Co słychać w Aeroklubie Bieszczadzkim?
Piotr Bobula: - Wszystko w porządku, otwarliśmy sezon lotniczy już 20 kwietnia. Prowadzimy loty szkoleniowe pilotów przygotowujących się do zdobycia licencji szybowcowej. Oprócz tego wykonujemy loty widokowe nad Bieszczadami. To od 7 do 30 minut lotu, który daje naprawdę niesamowite przeżycia.
Uczestniczymy też w różnych zlotach i zawodach. Ostatnio (14.05) byłem w Koszycach samolotem Jak 12-M. Natomiast ostatni dzień maja był dla mnie dniem wyjątkowym. Chociaż początkowo nic zupełnie tego nie zapowiadało. Cały dzień trwały loty szkoleniowe i okazało się, że są tak optymalne warunki, że zdecydowałem się na lot z Weremienia do Nowego Targu i z powrotem na Weremień, czyli trójkąt 400 km. Lot trwał prawie 6 godzin na wysokości 2500 m.n.p.m. Przy sobie miałem tylko 1,5 l wody, ale to się nie liczyło - prądy wznoszące były wyjątkowe, łuk Karpat prowadził wspaniale. Po prostu to było naturalne. By polecieć prawie przed siebie - mówi z uśmiechem - Dla niewtajemniczonych wyjaśnię, że był to lot diamentowy.
Do odznaki szybowcowej czyli kolejnych diamentów pilot musi: na pierwszą - przelecieć trójkąt 300 km, na drugią - 500 km, a na trzecią pokonać przewyższenie 5 tys. m. - dop. red.
- Przyjechałem w Bieszczady z Nowego targu w 1989 roku już z odznaką złotą i trzema diamentami w klapie. Mam jednak nowe cele, odznaki ładnie wyglądają ale nie są dla mnie celem samym w sobie. Po prostu kocham latać. To już jest nagrodą. Być w powietrzu. A tutaj latam, bo lubię, latam w górach.
Josz: - Czy niedyskrecją będzie spytać o plany na przyszłość? Skoro już wszystko tu "zdobyte"?
- Nie wiem, może po raz trzeci Nowa Zelandia, może. Nie wiem, jeszcze nie dziś. Za to wiem, że jeśli jutro pogoda dopisze to będę znów w powietrzu. Tam się czuje, że życie jest piękne.





Echo Bieszczadów   Dodaj swój komentarz.
 
 
 
 

Znajomość prawa pomaga

2008-09-02 15:17:58

Znajomość prawa pomaga - to projekt realizowany przez Stowarzyszenie Kobiet Bieszczadzkich „Nasza Szansa” z Leska mający na celu przeciwdziałanie przemocy domowej i przemocy wobec kobiet.
więcej czytaj więcej

Można inaczej - SOS w Lesku
Moje prawa - moją szansą!
Edukacja ekologiczna
Wystawa w Czarnej

  archiwum Archiwum


Webcam - Ustrzyki Górne

webcam www.bieszczady.info.pl  na Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) - Ustrzyki Górne



Szukaj w bieszczady.info.pl
 
Ciekawe serwisy
Mazury Zakopane
Karkonosze Online Przemyśl
Kwatery, pensjonaty,noclegi
Spływy kajakowe, Kajaki, Mazury
Hotele w Warszawie
 
  © Bieszczady Wirtualnie 1998 - 2008    
Kontakt  Prywatność  Reklama
Liczba osób na www.bieszczady.info.pl: 5