Od Harleya do sztuki - www.bieszczady.info.pl    
       
 
   
 
 

Od Harleya do sztuki


2001-06-05 00:00:00 ostatnio zmieniony: 2004-02-02 16:46:29
Jadwiga Czyżewicz-Szurlej  


.Rozmiar: 16588 bajtówW numerze 14 "Echa Bieszczadów" zaprosiliśmy naszych Czytelników na spotkanie z panem Adamem Pałackim - tegorocznym laureatem konkursu "Menadżer Roku 2000". Co prawda słowo "biznesmen" w odczuciu samego nagrodzonego, jest używane zbyt często i na wyrost. On sam najpewniej czuje się w roli rzemieślnika, człowieka solidnej pracy, nowych ciekawych pomysłów, organizatora. Nieraz cytuje Platona: "Jestem rzemieślnikiem działającym dla artystów i cieszę się, że dzieło zostało uznane". Być może słowa wymyślone dla określenia takich ludzi są ze wszech miar dobre, ale On sam woli polskie, proste określenia


J.C.S. - Rok temu w maju 2000 roku, otrzymał Pan z rąk Prezydenta RP Złotą Odznakę "Teraz Polska" Proszę przybliżyć Czytelnikom jak, do tego doszło?

Adam Pałacki - Zarówno znak "Teraz Polska" jak i Złota Odznaka przyznawana jest przez kapitułę odznaczenia raz w roku w Warszawie za wytwarzanie produktów najwyższej jakości i promocję Polski za granicą. Ta nagroda jest ceniona w kraju, zyskują głównie producenci, którzy sprzedają na rynku wewnętrznym. Dla mnie nagroda "Godła Promocyjnego - Teraz Polska" jak i Złota Odznaka Teraz Polska mają wymiar prestiżowy.

J.C.S. - Kto nominuje do nagrody "Teraz Polska

Adam Pałacki. - Firma sama się musi zgłosić, przedłożyć wymagane certyfikaty, dokumenty, np. ekologiczne, marketingowe, wzornictwo itp. Kapituła konkursu ma chyba 15 komisji i każda odrębnie sprawdza produkt pod różnym kątem użyteczności. Co roku zgłasza się ok. 350 - 400 firm, z tym, że nominacje do nagrody otrzymuje około 40 producentów, a pośród nominowanych kapituła wybiera w wyniku głosowania 10 laureatów spośród wytwórców artykułów przemysłowych. Wymogi są naprawdę duże i stąd taki prestiż za granicą.

laureat przyjmuje gratulacje od Jolanty KwaśniewskiejJ.C.S. - A jak jest z nagrodą "Józefa"?

Adam Pałacki - Jest to wyróżnienie, do którego kandydatów zgłaszają czytelnicy "Super Nowości", słuchacze radia i telewizji Rzeszów. Potem zbiera się kapituła. W tym roku w finale znalazło się cztery osoby godne tytułu menadżera. Kapituła stosunkiem głosów 8 : 3 przesądziła, że ja nadaję się najbardziej. Argumenty to m.in. : produkcja od podstaw, polska myśl technologiczna i prawie 100 % produktu na eksport. Do ostatniej chwili nikt nie znał wyniku głosowania. Wszyscy są zaproszeni na finał i dopiero w trakcie jego trwania zostaje ogłoszony werdykt jury. 19 kwietnia br. nagroda przypadła mi w udziale, z czego się bardzo cieszę, bo kandydaci reprezentowali bardzo dobre przedsiębiorstwa.

J.C.S. - Czy trzeba mieć dużo odwagi, by taką produkcję zacząć? Czy długo prowadził Pan rozpoznanie rynku. Skąd Pan wiedział, że to ten produkt znajdzie nabywców?

Adam Pałacki - Trzeba mieć dużo odwagi i samozaparcia, by przezwyciężyć trudności piętrzące się na początku. Co prawda nie ja wymyśliłem, że najtrudniejszy jest pierwszy krok, ale na pewno sprawdziłem na sobie prawdziwość tego powiedzenia. Nie wiedziałem od razu, że ten produkt "chwyci", ale miałem przekonanie, że jak nie ten, to inny, a zrobię wszystko, by znaleźć taki, który spełni moje i klientów oczekiwania. Nigdy nie bałem się żadnej pracy, pomysłów mi nie brakowało. Żeby się przekonać, że pomysł jest dobry, nie wystarczy go wymyślić, ale wprowadzić w życie. Z produkcją jest tak, że każda jest ważna, ale by odnieść sukces trzeba mieć rynek, tzn. znaleźć dobrego odbiorcę. Można wytwarzać rzeczy bardzo dobre jakościowo, ale jak nikt tego nie odbierze, staną się bezużytecznym odpadem. Tak jest z każdą rzeczą, jaką ktokolwiek zrobi. Ja znalazłem to "sedno" i bardzo się z tego cieszę. Każdy, kto odkryłby takie swoje "coś", byłby usatysfakcjonowany, ja jestem.

J.C.S. - Przejdźmy w takim razie do pytania co produkuje Pana firma i jak działa?

Adam Pałacki - Zaczynałem jak większość ludzi, którzy mają otwarte głowy i chcą coś zrobić więcej niż nakazuje przeciętność - w garażu, a że z wykształcenia jestem metalowcem - specjalność obróbka skrawaniem - wytwarzałem części do motocykla Harley, metalowe wieszaki i inne detale, na które było zapotrzebowanie w danej chwili. Już pod koniec lat 80-tych zacząłem jeździć do Holandii na saksy dość często. Właśnie tam zainteresowałem się produkcją podobrazi, czyli spreparowanego i zagruntowanego płótna, rozpiętego na drewnianych ramach, na którym malarze uwieczniają swoje dzieła. Po powrocie do kraju przez dwa lata, przy współpracy krajowych malarzy i dzięki własnemu uporowi, otrzymałem wręcz idealny podkład malarski, który spotkał się z uznaniem specjalistów z Holandii i Francji. Tak narodziła się w 1994 roku firma "Tap Fine Art Poducts", produkująca podobrazia i sztalugi.

J.C.S. - Jak doszło do współpracy ze znaną na świecie firmą Talens? Skąd wybór tej firmy?

Adam Pałacki - Kiedy firma TAP weszła na rynki zachodnie spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem odbiorców. Taki produkt w Holandii gdzie co szósty mieszkaniec maluje obrazy (12 milionów mieszkańców), nie mógł zostać nie zauważony przez bardzo prężnie działającą firmę; firmę starą, założoną w 1899 roku przez bankiera Martena Talensa, produkującą na początku atrament i farby artystyczne. W 1906 roku filia spółki rozpoczęła działalność w USA, potem asortyment i zasięg powiększał się bardzo szybko. Po 50 latach działalności międzynarodowej holenderska królowa nadała prawo do używania honorowego tytułu "królewski", stąd Royal Talens BV. Od 1963 roku spółka tworzyła nowe układy handlowe, jednak nigdy nie odbiło się to na jakości produktów. Wszystkie wyroby tej firmy rozsyłane są do 114 krajów świata.
Na początku miałem propozycje od Anglików, Francuzów i Niemców, ale po pierwsze, mówię dobrze po holendersku, a po drugie uważam, że Holendrzy umieją sprzedawać najlepiej na świecie, świetnie negocjują. Wcześniej dostarczałem im swój produkt poprzez ich przedstawicielstwo w Szwajcarii. Obecnym właścicielem Talensa jest Japończyk, więc musiałem prowadzić negocjacje i z Japończykami, co trwało 3 lata. Dzięki tej współpracy nasze wyroby są w całej Europie, Japonii i USA.
Produkcja w zakładzie szła na bieżąco, a ja prowadziłem rozmowy handlowe. Z dnia na dzień nie zostaje się przedsiębiorcą, tak mogą mówić tylko ci, którzy nie mają o tym pojęcia.


J.C.S. - Czy trudno prowadzić rozmowy, nawiązywać współpracę ,kiedy mieszka się daleko od dużych ośrodków?

Adam Pałacki - Każde miejsce na ziemi jest dobre, a Lesko szczególnie. Gdy wykonuje się dobry produkt to nie ma znaczenia gdzie znajduje się firma. Ja mogę negocjować i na końcu świata, a ludzie w zakładzie będą robić swoje. Dzisiaj potrzebne dane zawiera przenośny komputer, a nie sterty papierów i dokumentów, Zresztą zaufanie zdobywa się długo, a traci w jednej minucie, o tym trzeba pamiętać i to jest podstawą wszelkich negocjacji. To ja muszę być gwarantem, że to co robię jest dobre. Nie muszę nikomu udowadniać , że skoro nie mieszkam np. w Warszawie, to jestem gorszy. "Liczy się to, co się ma między uszami" - żartuje.

J.C.S. - Przejdę do pytań dotyczących Adama Pałackiego, mieszkańca Leska. Gdzie są Pana korzenie?

Adam Pałacki - Jestem bieszczadnikiem, jak to określają miejscowi; urodziłem się tutaj. Niektórzy twierdzą, że granica Bieszczadów jest koło Osławy, a ja urodziłem się tuż obok Osławy. Rodzinę założyłem tutaj, za żonę wziąłem sobie miejscową pannę i tu przyszły na świat nasze dzieci. Żona pracuje zawodowo i więcej czasu niż ja poświęca naszemu domowi. Dwoje starszych dzieci studiuje w Krakowie ekonomię, a najmłodszy syn chodzi do szkoły w Lesku. Prowadzimy zwyczajny dom, gdzie wszyscy czują się bardzo dobrze.

J.C.S. - A ma Pan czas na inne sprawy niż firma, praca?

Adam Pałacki - Ależ tak. Życie byłoby zbyt ubogie, gdybyśmy je spędzali tylko w pracy. Od czasu do czasu prowadzę wykłady w Wyższej Szkole Zarządzania w Rzeszowie. Ostatnie tematy to: Zarządzanie zmianą - restrukturyzacja wewnętrzna przedsiębiorstwa; Przedsiębiorstwo a przedsiębiorca; Zarządzanie czasem; Logistyka; Marketing wewnętrzny. Prowadziłem ostatnio wykład również w Krasiczynie we współpracy z Wyższą Szkołą Zarządzania i Administracji w Przemyślu. Wykłady mobilizują do poszukiwania nowych metod zarządzania i wzbogacają o nowe doświadczenia. Uznając fakt starzenia się wiedzy, uzupełniam studia na Akademii Ekonomicznej w Krakowie na Katedrze Zarządzania.
Mam również przygotowanie muzyczne - przez dwa lata grałem wojsku w orkiestrze zawodowej. Ogromnie lubię grać na harmonii i organach. Z przyjemnością śpiewam i gram w kościele podczas nabożeństwa. Prowadzę Fundację Malarstwa Polskiego, współpracuję z ASP w Warszawie z prof. Nowosielskim. Myślę o utworzeniu galerii sztuki, zgromadziłem sporo obrazów, które staną się zalążkiem tejże galerii. Sądzę, że w niedalekiej przyszłości powstanie dom pracy twórczej.
Ponieważ "Echo Bieszczadów" czyta wielu moich pracowników, skorzystam z okazji i tą drogą chciałbym złożyć Im serdeczne podziękowania za wspaniałą pracę i życzyć Im pomyślności w życiu.


Tyle Pan Adam Pałacki.
Od siebie dodam, że nasz dzisiejszy Gość 14 stycznia 2000 roku otrzymał tytuł Honorowy Obywatel Miasta Leska, nadany przez Radę Miasta. Jest jeszcze coś, o czym sam nie mówi, ale my wiemy. Wspiera wiele organizacji charytatywnych. Pomaga dokończyć budowę kościołów w Postołowiu i Weremieniu. Pomaga młodym artystom, stawiającym pierwsze kroki w malarstwie. W miarę posiadanych środków sponsoruje imprezy kulturalne, organizowane na naszym terenie. Kilka lat temu był członkiem leskiej orkiestry dętej, był jednym z inicjatorów grania pieśni maryjnych w maju na Baszcie. Jest honorowym członkiem Sanockiego Towarzystwa Muzycznego.
Dziś, kiedy firma zatrudnia 250 osób, a produkcja idzie bez zakłóceń, na wiele spraw brakuje czasu, ale nie narzeka, lubi to co robi.
Należy życzyć Panu Adamowi Pałackiemu wszelkiej pomyślności, spokoju i realizacji zamierzeń, które jeszcze ma przed sobą.


Jadwiga Czyżewicz-Szurlej.



Echo Bieszczadów   Dodaj swój komentarz.
 
 
 
 

Znajomość prawa pomaga

2008-09-02 15:17:58

Znajomość prawa pomaga - to projekt realizowany przez Stowarzyszenie Kobiet Bieszczadzkich „Nasza Szansa” z Leska mający na celu przeciwdziałanie przemocy domowej i przemocy wobec kobiet.
więcej czytaj więcej

Można inaczej - SOS w Lesku
Moje prawa - moją szansą!
Edukacja ekologiczna
Wystawa w Czarnej

  archiwum Archiwum


Webcam - Ustrzyki Górne

webcam www.bieszczady.info.pl  na Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) - Ustrzyki Górne



Szukaj w bieszczady.info.pl
 
Ciekawe serwisy
Mazury Zakopane
Karkonosze Online Przemyśl
Kwatery, pensjonaty,noclegi
Spływy kajakowe, Kajaki, Mazury
Hotele w Warszawie
 
  © Bieszczady Wirtualnie 1998 - 2008    
Kontakt  Prywatność  Reklama
Liczba osób na www.bieszczady.info.pl: 3