To tylko żmija?! - www.bieszczady.info.pl    
       
 
   
 
 

To tylko żmija?!


2005-09-07 09:07:29 ostatnio zmieniony: 2005-09-07 09:07:29
Słota Jan  



Odkąd ciekawość mitologicznej Pandory wydała na świat wszelkie nieszczęścia i plugastwa, rozpęzły się one na wszystkie strony. Nie ominęły również naszych Bieszczadów.
Żmija zygzakowata (bo o niej mowa), budzi strach poczynając od wiosny na jesieni kończąc. Zagorzali zwolennicy i przeciwnicy toczą spory - odnowa gatunkowa czy bezpieczeństwo ludzi. Szczególnie w ostatnim czasie jej plenność wzrosła, pojawia się w ludzkich zabudowaniach, gdzie coraz częściej zdarzają się przypadki ukąszeń.
Chciałbym przytoczyć historię takiego właśnie zdarzenia, trochę z odległych czasów, ale i teraz powtarzających się.
Była połowa lipca 1963 roku, podczas budowy drogi Buk - Polanki - Terka. Lato było wyjątkowo upalne. Po skończonej pracy ulgę przyniosła kąpiel w Solince. Woda była bardzo ciepła. Do zostawionych na brzegu ubrań zakradła się "dzika lokatorka" - cicho i niepostrzeżenie - cała nasza bohaterka. Wcisnęła się w ubranie naszego kolegi Bolesława Szmyta, który ubierając się został ukąszony w nogę powyżej kostki. Jego krzyk zaalarmował nas. Pierwszej pomocy udzieliła sanitariuszka z pobliskiego obozu studenckiego, która nakazała jak najszybciej udać się do lekarza. Na bazie był tylko jeden samochód i to do końca niesprawny. Ale kierowca - Michał Bycz - dał radę dowieść osłabionego już działaniem jadu pana Szmyta do Cisnej. Dyżurna pielęgniarka (lekarz był przy wypadku w Wetlinie) zrobiła mu zastrzyk z surowicy. Mimo to jad rozszerzył swoje pole działania, założona opaska nie zdała egzaminu. Pan Szmyt przebywał około tygodnia w szpitalu w Lesku, ale skutki ukąszenia odczuwał jeszcze bardzo długo.
Trzy tygodnie po zdarzeniu z panem Szmytem, wracając z wycieczki ze szczytu Połomy zostałem ukąszony poniżej kolana. Nauczony przypadkiem kolegi zaopatrzyłem się wcześniej w surowicę, więc obeszło się bez komplikacji.
Ten wypadek zdarzył się na łonie natury. Teraz nagminnie zdarzają się ukąszenia przy budynkach mieszkalnych. Ostatnio w Stefkowej siedzącą przy barze pod parasolem osobę, a wcześniej bawiącą się na schodach przed domem dziewczynkę.
Reasumując - "Zezowate szczęście", a może "zygzakowate nieszczęście"



Echo Bieszczadów   Dodaj swój komentarz.
 
 
 
 

Znajomość prawa pomaga

2008-09-02 15:17:58

Znajomość prawa pomaga - to projekt realizowany przez Stowarzyszenie Kobiet Bieszczadzkich „Nasza Szansa” z Leska mający na celu przeciwdziałanie przemocy domowej i przemocy wobec kobiet.
więcej czytaj więcej

Można inaczej - SOS w Lesku
Moje prawa - moją szansą!
Edukacja ekologiczna
Wystawa w Czarnej

  archiwum Archiwum


Webcam - Ustrzyki Górne

webcam www.bieszczady.info.pl  na Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) - Ustrzyki Górne



Szukaj w bieszczady.info.pl
 
Ciekawe serwisy
Mazury Zakopane
Karkonosze Online Przemyśl
Kwatery, pensjonaty,noclegi
Spływy kajakowe, Kajaki, Mazury
Hotele w Warszawie
 
  © Bieszczady Wirtualnie 1998 - 2008    
Kontakt  Prywatność  Reklama
Liczba osób na www.bieszczady.info.pl: 2