Cmentarz wojenny w Lesku - www.bieszczady.info.pl    
       
 
   
 
 

Cmentarz wojenny w Lesku


2006-01-03 13:33:33 ostatnio zmieniony: 2006-01-03 13:33:33
Stanisław Maciela  



Wielka Wojna pozostawiła w Bieszczadach mogiły tysięcy żołnierzy armii austro - węgierskiej, rosyjskiej i niemieckiej.
Dla walczących armii łuk Karpat miał strategiczne znaczenie, gdyby doszło do przełamania go przez oddziały rosyjskie w poważnym zagrożeniu znalazłaby się monarchia Habsburgów.
Tędy przebiegała, już wtedy szczególnie ważna i najkrótsza linia kolejowa z Wiednia przez Łupków, Zagórz do Twierdzy Przemyśl.
Widocznymi pamiątkami z tamtych lat są zachowane do tej pory po lasach rowy, okopy i stanowiska artylerii.
W bezpośrednim sąsiedztwie pól bitewnych pozostali na zawsze niedawni wrogowie, śmiercią pogodzeni, razem złożyli tu kości swoje.
Duże ilości poległych i zmarłych w polowych lazaretach w okolicach Leska zmusiła władze wojskowe do utworzenia cmentarza wojennego.
Przez krótki czas chowano poległych żołnierzy na cmentarzu parafialnym obok drewnianej cerkwi greckokatolickiej. Zachowała się stara fotografia z widocznymi słupkami nagrobnymi na mogiłach żołnierskich obok cerkwi świętej Marii.
W maju 1915 roku powstał w Lesku (Lisku) Sanitarny Oddział Grobów Wojennych (Sanitatsgraberbetilung).
W bardzo dobrze zorganizowanej cesarsko - królewskiej miejscowej administracji oddziały sanitarne i grobownictwa wojennego podlegały Inspektoratowi Grobów Wojennych Galicji Środkowej przy K. u. K. Armeekorps - Komando Przemyśl. Naczelnym inspektorem był oficer koncepcyjny dr Leo Schurmann.
Zadaniem oddziału sanitarnego było dokonywanie pochówków poległych lub zmarłych od chorób żołnierzy.
Pierwotnie na leskim polu grobowym chowano zmarłych w lazarecie (szpitalu) znajdującym się w zamku Krasickich oraz na plebani greckokatolickiej (obecnie teren szpitala powiatowego). Przywożono też zmarłych w lazarecie w miejscowości Huzele gdzie sanitariuszką była ś.p. Maria Srebr, mieszkanka Huzel.
Znaleźli tu też miejsce wiecznego spoczynku ranni i chorzy żołnierze węgierscy z załogi Twierdzy Przemyśl. Przewożeni transportem kolejowym do swojej ojczyzny, zmarli na stacji Lesko - Łukawica. Transport sanitarny został zatrzymany na kilkanaście dni po uszkodzeniu przez oddział rosyjski wylotu tunelu Łupków - Palota Medzilaborce.
Opiekę sanitarną w tych transportach pełniły siostry zakonne ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP NP. (najbliższy taki zakon znajduje się w miejscowości Stara Wieś koło Brzozowa).
Po prawej stronie bramy cmentarnej pochowana jest siostra - sanitariuszka nieustalonego nazwiska.
Poległych żołnierzy w okolicach Leska zwożono na teren cmentarza i chowano w zbiorowych mogiłach po 50 - 100 ludzi, nie dzieląc na przynależność armijną. Zajęto też na pochówki teren po drugiej stronie drogi dojazdowej do cmentarza parafialnego.
Chowano tu żołnierzy ekshumowanych w miejscowościach: Glinne, Jankowce, Postołów, Huzele. W roku 1939 zaczęto tu prowadzić pochówki cywilne, zanikły mogiły wojskowe i tak już pozostało do obecnych czasów.
Wiele mogił żołnierskich w rejonie walk uległo zrównaniu z ziemią i do obecnego okresu nie zostały odnalezione.
Józef Pawłusiewicz w książce "Na dnie jeziora" tak opisuje los jednego z oddziałów kawalerii:

"...Pewnego dnia na Werlasie usłyszeliśmy bardzo gęstą strzelaninę, która jak nagle powstała, tak też nagle ucichła. Niebawem dowiedzieliśmy się, że w zasadzkę wpadł pułk kawalerii rosyjskiej jadący od Soliny przez Werlas do Horodka. W ciągu kilku minut zginęło około 250 ludzi wraz z dowódcą pułku. Jęk i krzyk ginących i rannych ludzi oraz kwik koni słyszeliśmy aż w Łęgu odległym od miejsca zasadzki około 3 kilometry.
Poległych pogrzebano w lesie, na starym folwarku, w jednej mogile. Nikt z ówczesnych władz nie zaopiekował się tą mogiłą. Nikt nie zabezpieczył miejsca jednego z setek grobów nieznanych żołnierzy - grobów zbiorowych gęsto w Bieszczadach rozsianych..."

Działania wojenne w rejonie Leska zanikły 11 maja 1915 roku, a już w miesiącach letnich rozpoczęto organizację i wykonawstwo cmentarza.
Wykonawcą robót został Oddział Grobownictwa Wojennego Komando nr 4 - stacjonujący w Rymanowie. Ze strony miasta nadzór przyjął komendant Żandarmerii - Filip Votrub, Czech z pochodzenia.
Komando składało się z jeńców rosyjskich i Serbów. Wystrój cmentarza wykonywany był z drewna, jako że zatrudnieni jeńcy byli dobrymi stolarzami i cieślami. Początkowo na zbiorowych mogiłach ustawiane były drewniane krzyże. W okresie lat 1918 - 1919 w miejsce krzyży zastosowano dębowe słupki nagrobne o średnicy około 30 - 60 cm. i wysokości około 1 m. Słupki posiadały ścięte lico, na którym umieszczano metalowy krzyż, zaś w podciosie umieszczano tabliczkę z informacją o spoczywających żołnierzach.
Wiosną 1916 roku w centralnym miejscu cmentarza ustawiono wysoki drewniany krzyż otoczony ziemnym kopczykiem. Obok zamieszczono tabliczkę w języku łacińskim - OPUS BELLI MUNDI MCMXIV - MCMXV (Dzieło wojny światowej 1914 - 1915).
Cmentarz został ogrodzony drutem kolczastym, we frontowej części wykonano odcinek na wzór zasieków przeciwpiechotnych.
Uroczystego poświęcenia cmentarza dokonano 30 kwietnia 1916 roku (wypadały wtedy Święta Wielkanocne wg. obrządku greckokatolickiego).
Z kościoła parafialnego i cerkwi Św. Mikołaja (obecnie teren banku PKO) wyszły procesje, które połączyły się na ulicy Wincentego Pola i razem doszły na cmentarz.
Poświęcenia dokonali: proboszcz rzymsko - katolicki Teofil Dzierzyński i wikary Karol Perenc oraz proboszcz parafii grecko - katolickiej Jan Birecki i ksiądz Włodzimierz Gmytrasiewicz.
Na uroczystość przybyli liczni mieszkańcy Leska, oficerowie i żołnierze armii austro - węgierskiej a wśród nich starosta Kazimierz Pohorecki, burmistrz Aleksander Śliżyński, naczelnik sądu Kazimierz Oborski, komendant żandarmerii Filip Votrub.

W latach 1917 - 1918 przy wejściu na cmentarz ustawiono drewnianą bramę, na której umieszczono tablice w czterech językach; polskim, niemieckim, rosyjskim i serbskim o treści:

"PO CIĘŻKICH TRUDACH BOJÓW KRWAWYCH
TU WE ŚNIE ZJEDNOCZENI SPOCZYWAJĄ
BOHATEROWIE"

W samym szczycie bramy umieszczono krzyż rzymsko - katolicki oraz napis łaciński; "MORS SOLA VICTRIS - GLORIA VICTIS" (ponieważ tylko śmierć jest zwycięzcą przeto chwała zwyciężonym). Po jednej stronie wejścia ustawiono żeliwny krzyż odznaczeniowy, po drugiej krzyż greckokatolicki.
Na kopczyku centralnym umieszczono tablice w języku polskim, rosyjskim, niemieckim i prawdopodobnie węgierskim o treści:

"TU, W USTRONIU, Z DALA OD RODZIN,
ŚPIĄ NA WIEKI,
ZNUŻENI ŚMIERTELNYMI ZAPASAMI WOJNY
BOHATEROWIE"

Po zakończeniu działań wojennych rodziny, które było na to stać, przeniosły swoich najbliższych na rodzinną ziemię. W roku 1918 przyjechała z Sarajewa do Łubnego koło Baligrodu żona poległego tam pułkownika armii austriackiej. Metalowa trumna złożona była w grobowcu hr. Jarosza skąd została przewieziona do rodzinnej ziemi bośniackiej.
Bardzo ciężko jest obecnie ustalić nazwiska żołnierzy spoczywających na leskim cmentarzu. Według zapisków Arnolda Bajorka ustalono nazwisko p.por. Arnolda Krassera, oficera armii austro - węgierskiej.
Brak jest zapisów w księgach kościelnych i cerkiewnych o pochowanych żołnierzach. Ślady prowadzą do Bańskiej Bystrzycy (obecnie Słowacja) gdzie mógł utknąć transport kolejowy dokumentów z Twierdzy Przemyśl. Drugi ślad prowadzi do miejscowości Spandau koło Berlina, gdzie istniało archiwum z okresu I wojny światowej. Obiekt ten spłonął podczas bombardowania w 1945 roku.
Wszystkie trzy biorące udział w walkach armie były wielonarodowościowe. Bez swojej wolnej woli służyli w nich również Polacy. W armii austro - węgierskiej walczyli: Bośniacy, Chorwaci, Czesi, Słowacy, Słoweńcy, Ukraińcy, Rumuni, Węgrzy i Austriacy. W przymierzu z Rosją walczyli Serbowie.
Na leskim cmentarzu spoczywają wyznawcy kościoła rzymsko - katolickiego,
ewangelickiego, cerkwi prawosławnej, grecko - katolickiej oraz muzułmanie.
W okresie międzywojennym cmentarz był odwiedzany przez rodziny poległych z Austrii, Czechosłowacji, Jugosławii, Niemiec i Węgier.
Stan obecny
Cmentarze wojenne w okolicach Sanoka, Komańczy, Rymanowa, Ustrzyk Dolnych, Wisłoka Wielkiego, Turzańska, Wysoczan, Radoszyc, Cisnej,
Uherzec, na stokach Chryszczatej, na wzniesieniu Wierch koło Woli Michowej, wśród szczytów Krąglicy to skromne miejsca spoczynku budowane z materiałów nietrwałych, dzisiaj przeważnie trudne do odszukania.
Daleko im do nekropolii w okręgu wojskowym Galicja Zachodnia - rejon Gorlic, Bochni, Tuchowa, Tarnowa. Tam prowadzono szeroko zakrojone budowy używając: stali, żeliwa, betonu. Projekty opracowywali najzdolniejsi architekci, wykonawcami zaś byli artyści rzeźbiarze.
W tamtym rejonie rozegrała się w maju 1915 roku przełomowa dla dziejów wojny bitwa gorlicka. Władze austriackie pragnęły ze wznoszonych tam cmentarzy uczynić swoisty pomnik zwycięstwa.
W Lesku od lat 60-tych stopniowo zanikała pamięć o tamtej wojnie, zanikały żołnierskie mogiły. Czas zrównał je z ziemią. Po robotach związanych z budową linii energetycznej pozostały na kwaterach wojskowych głębokie koleiny wyżłobione przez pracujący dźwig samojezdny.
W roku 1995 rozpoczęto z inicjatywy mieszkańca Leska Stanisława Macieli odbudowę całkowicie zanikłego obiektu cmentarza. W okresie lat 1960 - 1995 teren cmentarza użytkowany był jako pastwisko, wysypisko śmieci, okresowo jako parking dla samochodów.
Do odbudowy całkowicie zapadniętych mogił przywieziono około 60 ton ziemi i kamieni, podniesiono mogiły w dolnej części obiektu.
W latach 1996 - 1998 ustawiono na metalowych podstawach czternaście drewnianych łacińskich i greckokatolickich krzyży.
Krzyże są nakryte blaszanymi daszkami, w dolnej części umieszczono laminowane tabliczki nagrobne upamiętniające pochowanych Austriaków, Rosjan, Węgrów, Polaków, Czechów, Słowaków, Bośniaków, Rusinów, Ukraińców, Niemców i Serbów.
W roku 2000 cmentarz uzyskał dotację finansową (5.000 D.M.) od Ludowego Niemieckiego Związku Opieki nad Grobami Wojennymi w Kassel.
(Volksbund Deutsche Kiegsgräberfürsorgae.v)
Za wymienione środki wykonano bramę wejściową z wystrojem, utwardzenie terenu kamieniem ozdobnym, część słupków nagrobnych.
W okresie lat 2001-2005 materiał do wykonania słupków (w systemie własnym - gospodarczym, bez środków finansowych) pozyskiwano z wycinki drzew w parku miejskim, z wycinki akacji przy budowie kanalizacji na ul.Jana Pawła II oraz obok stadionu sportowego.
Dużą pomoc w pozyskaniu i wykonaniu słupków jak też w utrzymaniu cmentarza (koszenie traw) uzyskano ze strony Straży Pożarnej w Lesku.
Od 1995 roku utrzymywana jest łączność z Österrechisches Schwarzes Kreuz - Wien (Austriacki Czarny Krzyż w Wiedniu) oraz Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge w Kassel (Niemcy). Organizacje te opiekują się cmentarzami wojennymi. Utrzymywana jest także łączność z Konsulatem Generalnym Federacji Rosyjskiej w Krakowie. Za pośrednictwem tych instytucji poszukiwane są wiadomości o poległych i pochowanych żołnierzach, ich jednostkach, szpitalach polowych w Lesku oraz w całym rejonie Bieszczad. Na prośbę członka Zarządu Ö. Sch. Kr. P. Hugona Mullera (honorowego obywatela miasta Przemyśla) Urząd Miasta Przemyśl czyni starania o przekazanie informacji zawartych w swoich archiwach i składach, dotyczących ostatnich pozostałości po Wielkiej Wojnie.

Dzisiaj, przechodząc obok tego miejsca spoczynku, musimy pamiętać, że ta wojna była dla nas tragiczna, bo Polacy walczyli przeciw Polakom ubranym w mundury wrogich sobie armii, ale w ostatecznym rozrachunku wojna ta była zwycięska bo umożliwiła odzyskanie niepodległości przez naszą Ojczyznę.

Dlatego kierujemy do poległych to przesłanie:
"Niech ta ziemia głosi Wam wieść miłą
Oto Miasto, co Was tu pochowało,
Dzięki Waszej dzielności wolność zachowało
I żaden wróg już w nim nie gości".

Docelowa odbudowa cmentarza przewiduje:
1. odbudowanie kopczyka centralnego,
2. ogrodzenie zielone (żywopłot) obejmuje również część historyczną tj. odcinek zasieków w/g pierwotnego wyglądu,
3. uzupełnienie pozostałych mogił w krzyże i słupki nagrobne.
Wykonawstwo ww. robót uzależnione jest od uzyskania dotacji finansowej z Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego.
Cmentarz posiada dokumentację techniczną docelowej odbudowy, opracowaną przez społecznego opiekuna obiektu i zatwierdzoną do realizacji przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Przemyślu - Delegatura w Krośnie.

Zarządzenia i przepisy dotyczące cmentarzy wojennych
Zgodnie z przepisami § 4 pkt.1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z 23.10.1936 r. wydane w porozumieniu z Ministrami Spraw Wojskowych i Opieki Społecznej w sprawie wykonawstwa ustawy z dn.28.03.1933 r. o grobach i cmentarzach wojennych (Dz.U. z 1936 r. nr 85 poz. 595) "bezpośrednie czuwanie nad stanem grobów i cmentarzy wojennych należy do zarządu właściwej gminy".

Przygotował
Społeczny Opiekun Cmentarza
Stanisław Maciela
Lesko, dnia 26.10.2005 r.



Echo Bieszczadów   Dodaj swój komentarz.
 
 
 
 

Znajomość prawa pomaga

2008-09-02 15:17:58

Znajomość prawa pomaga - to projekt realizowany przez Stowarzyszenie Kobiet Bieszczadzkich „Nasza Szansa” z Leska mający na celu przeciwdziałanie przemocy domowej i przemocy wobec kobiet.
więcej czytaj więcej

Można inaczej - SOS w Lesku
Moje prawa - moją szansą!
Edukacja ekologiczna
Wystawa w Czarnej

  archiwum Archiwum


Webcam - Ustrzyki Górne

webcam www.bieszczady.info.pl  na Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) - Ustrzyki Górne



Szukaj w bieszczady.info.pl
 
Ciekawe serwisy
Mazury Zakopane
Karkonosze Online Przemyśl
Kwatery, pensjonaty,noclegi
Spływy kajakowe, Kajaki, Mazury
Hotele w Warszawie
 
  © Bieszczady Wirtualnie 1998 - 2008    
Kontakt  Prywatność  Reklama
Liczba osób na www.bieszczady.info.pl: 3