|
Jesień nasza, wiosna też nasza?
|
| 2000-12-05 00:00:00 |
ostatnio zmieniony: 2004-03-07 10:11:46
|
|
KIBIC
|
|
|
Dobiegły końca rozgrywki piłkarzy o mistrzostwo klasy międzyokręgowej grupy Krosno - Jarosław. Mistrzem półmetka została drużyna "Sanovii" Lesko, zajmująca w tabeli pierwsze miejsce prawie przez cały sezon. Od ostatniego wydania naszej gazety zespół "Sanovii" zdobył 10 pkt, uzyskując następujące rezultaty: na wyjeździe z "Piastem" Tuczempy 0:1, z "Szarotką" Uherce u siebie 1:0 (bramka Ł. Czuchry), na wyjeździe z "Orłem" Przeworsk" 2:0 (dwie bramki K. Różyckiego), z "Naftą" Jedlicze u siebie 2:0 (bramki: D. Niemczyk, Ł, Czuchry) i z "Czuwajem" w Przemyślu 2:2 (bramki: S. Biesiada, Ł. Czuchry). To osiągniecie pozwoliło naszym futbolistom pozostać na czele tabeli i do rundy rewanżowej przystąpią z pozycji lidera. Wypada im życzyć, aby zachowali ją do końca rozgrywek, a wówczas możemy w Lesku gościć zespoły IV ligi. Do końcowego sukcesu jeszcze jednak droga dość długa i trudna. Mówiąc o trudnościach mam na myśli przede wszystkim finanse klubu, bowiem chcąc się liczyć w końcowych rozdaniach potrzebni są sponsorzy, bez których niestety klub funkcjonować nie może i nie może sięgać po najwyższe cele. O dobroczyńców w samym Lesku jest niezmiernie trudno, najbardziej hojni dla klubu są ci, którzy najmniej posiadają, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. To właśnie ich stać było na gest ufundowania fantów na loterię organizowaną w ramach festynu. Chciałoby się wskazać sklepy, w których leszczanie powinni robić zakupy, oj chciałoby się. Pozostaje żyć nadzieją, że kolejny rok będzie dla klubu równie dobry, nie tylko sportowo, ale i finansowo. Na pełne podsumowanie sezonu pozwolimy sobie w kolejnych numerach "Echa", postaramy się również o dokonanie ocen poszczególnych zawodników, a także przybliżymy Państwu ich sylwetki. Dziś tylko kilka zdań komentarza do ostatnich wyników zespołu. Jedna porażka, jeden remis i trzy zwycięstwa to wynik całkiem dobry. Choć można wybrzydzać na poziom meczów z "Piastem" i "Szarotką", ale drużynę dobrą poznaje się po tym gdy zdobywa punkty w grze, w której "nie idzie". Optymizmem napawają szczególnie styl gry w meczach z "Orłem" Przeworsk i "Naftą". Wypunktownanie wysoko notowanych rywali daje powody do satysfakcji, a charakter swój zespół pokazał szczególnie w ostatnim pojedynku rundy z "Czuwajem", gdzie do 87. minuty na boisku rywala przegrywał 2:0, by w ostatnich sekundach gry osiągnąć wynik remisowy. Panowie piłkarze - tak trzymać!
KIBIC
|
|
Echo Bieszczadów
|
Dodaj swój komentarz.
|
|