Nakładem wydawnictwa Ruthenus z Krosna ukazała się książka Edwarda Marszałka "Wołanie z Połonin". Okazją do wydania zbioru opowiadać z życia Bieszczadzkiej Grupy GOPR jest 45 rocznica ratownictwa górskiego w Bieszczadach. We wstępie obecny naczelnik, Grzegorz Chudzik pyta: - Po co GOPR w Bieszczadach? Przecież tam nie ma skąd spaść, więc co może się wydarzyć? Jakże często słyszy się takie pytania z ust ludzi kojarzących niebezpieczeństwo i akcje ratownicze wyłącznie ze skalnymi ścianami gór, pośród krajobrazu, w którym dominuję urwiska i przepaście. Odpowiedzią na nie może być statystyka ofiar, liczba interwencji, setki akcji połączonych z transportem rannych lub chorych, wiele trudnych wypraw ratunkowych i poszukiwawczych właśnie tu - w Bieszczadach. (...) Wołanie z Połonin jest zapisem wielu sytuacji, nie wszystkie są tragiczne, niektóre śmieszne, wszystkie łączy jednak pasja, z jaka ludzie spod znaku błękitnego krzyża wypełniają swoją misję już od 45 lat. W książce znajduje się opis 55 akcji. Niektóre zakończone szczęśliwie, niektóre tragicznie. Nie brakuje zdjęć, anegdot z życia grupy. Po lekturze nabiera się respektu zarówno dla bieszczadzkich szczytów jak i dla pełnej poświęcenia służby naszych wspaniałych goprowców. Lektura obowiązkowa przed wyjściem na szlak!
|