Odzyskać Basztę - www.bieszczady.info.pl    
       
 
   
 
 

Odzyskać Basztę


2006-10-17 13:39:24 ostatnio zmieniony: 2006-10-17 14:04:43
(eRKa)  


   Jak długo Lesko Leskiem, zawsze ścieżka z Drogi Dańca (obecnie Basztowa) służyła zarówno mieszkańcom miasta, jak i tym, którzy Lesko odwiedzali.
  Tak było jeszcze dwa lata temu.
  Nie jest tak teraz, kiedy dawni właściciele (leszczanie), sprzedali swoje grunty tym, którzy z Leskiem nie są związani emocjonalnie. Święte prawo własności prywatnej pozbawiło ludzi
  możliwości bezpiecznego dostania się na szczyt. Baszta stała się górą niedostępną dla tych, którzy chcieliby nacieszyć oko piękną panoramą krajobrazu otaczającego Lesko. A widoki są wspaniałe. Widoczne pasmo połonin ciągnące się od Tarnicy (ok. 65 km w linii
  prostej) aż po Chryszczatą, pasmo Gór Słonnych z szybowiskiem w Bezmiechowej. Takich panoram w najbliższej okolicy Leska jest jeszcze dwie: z kulminacji szosy Tyrawa Wołoska i Brzozowiec oraz znad Kulasznego (w kierunku Komańczy)
  Wyjście na Basztę dawniej rozpoczynało się tuż po osiągnięciu kulminacji ul. Basztowej
  Teraz zostało ogrodzone siatką i trzeba iść parę kroków dalej żeby drabinowymi schodkami, położonymi na rzecz leskiej orkiestry, grającej w maju pieśni maryjne, wejść na właściwą ścieżkę. Bo komuś bardzo zależało na tym, „żeby nie tałabano mi trawy”.
  Po pokonaniu schodków, wydeptaną ścieżką można swobodnie przejść kawałek „wolnizny”. Dochodzimy wreszcie do pierwszego ogrodzenia WŁASNOŚCI PRYWATNEJ; siatka i drut kolczasty nie pozwala nam iść prosto do celu. Żeby cel osiągnąć trzeba kilka metrów przy siatce zejść w prawo w kierunku krzaków tarniny i tam skręcić w lewo, przeciskając się między siatką a krzakami przejść do końca ogrodzenia.
  Minąwszy strefę ogrodzoną idziemy dalej starą ścieżką, biegnącą grzbietem. Przed samym podejściem pod szczyt napotykamy jeszcze jedno ogrodzenie z groźnym ostrzeżeniem.
  To ogrodzenie składa się z drutu kolczastego i groźnie brzmiącej tabliczki: „UWAGA! OGRODZENIE POD NAPIĘCIEM”. Może sobie być pod napięciem, specjalnie nikomu nie powinno przeszkadzać. Nie przecina bowiem ścieżki, lecz biegnie równolegle do niej. Pytanie tylko mam jedno: czy właściciel tej parceli na taką instalację ma odpowiednie zezwolenie z zakładu energetycznego, policji i władz miasta?
  Własność prywatna jest wartością prawną. Tego prawa nikt o zdrowych zmysłach nie kwestionuje. Ale oprócz prawa własności funkcjonuje prawo zwyczajowe, które mówi o tym, że jeżeli jakaś część gruntu służyła kiedyś przez jakiś określony czasokres, to prawo zwyczajowe powinno być przez właściciela honorowane. Na razie tak nie jest.
  Właściciel, nabywszy parcelę na terenie miasta do którego przybywa, ma za nic prawo zwyczajowe i wykrzykuje: TO JEST MOJE! I jak dotąd mieszkańcy Leska nie protestując, kładą uszy po sobie, bo nie chcą się narazić właścicielowi.
  Czy metody kolonizacyjne, zrobią z leszczan bezwolnych poddanych nuworysza-kolonizatora? Czy też leszczanie upomną się o swoje prawa od dawien dawna je posiadający?
  Najwyższy czas, żeby wchodzący w posiadanie przybysz uznał, że wchodząc w jakiekolwiek środowisko staje się jego nieodłączną częścią i że dobry ton nie pozwala na ignorowanie tego środowiska. Ignorując bowiem środowisko, w które wchodzi, może mieć pewność, że
  przyjemnego współżycia może nie mieć.
  P.S
  Uważam, że władze miejskie powinny dokonać wykupu części gruntów, umożliwiając w ten sposób przywrócenie graniowej ścieżki na Basztę. Trzeba mieć na uwadze dobro wszystkich mieszkańców miasta Leska, jak też tych wszystkich, którzy przyjeżdżając do Leska, po zjedzeniu porcji lodów na Placu Pułaskiego chcieliby w ramach relaksu utracić nadmiar kalorii. Sprawa nie jest tylko moim widzimisię, dotyczy przecież oferty miasta dla turystów, którzy jak do tej pory mogą tylko marzyć o ścieżce spacerowej i z rozgoryczeniem odpowiadać po powrocie do domu na pytanie: „byłeś w Lesku?” – „tak"; „widziałeś piękno Bieszczadów i Gór Słonnych?” – „nie, bo Baszta wciąż jest ogrodzona drutem kolczastym".
 



Echo Bieszczadów   Dodaj swój komentarz.
 
 
 
 

Znajomość prawa pomaga

2008-09-02 15:17:58

Znajomość prawa pomaga - to projekt realizowany przez Stowarzyszenie Kobiet Bieszczadzkich „Nasza Szansa” z Leska mający na celu przeciwdziałanie przemocy domowej i przemocy wobec kobiet.
więcej czytaj więcej

Można inaczej - SOS w Lesku
Moje prawa - moją szansą!
Edukacja ekologiczna
Wystawa w Czarnej

  archiwum Archiwum


Webcam - Ustrzyki Górne

webcam www.bieszczady.info.pl  na Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) Szeroki Wierch (1315 m n.p.m.) - Ustrzyki Górne



Szukaj w bieszczady.info.pl
 
Ciekawe serwisy
Mazury Zakopane
Karkonosze Online Przemyśl
Kwatery, pensjonaty,noclegi
Spływy kajakowe, Kajaki, Mazury
Hotele w Warszawie
 
  © Bieszczady Wirtualnie 1998 - 2008    
Kontakt  Prywatność  Reklama
Liczba osób na www.bieszczady.info.pl: 2