W jednym z numerów naszego miesięcznika informowaliśmy naszych Czytelników o prowadzeniu prac przygotowawczych, mających na celu poprawę bezpieczeństwa mieszkańców. O wypowiedź na ten temat redakcja zwróciła się do Zbigniewa Krawca - wiceprezesa działającego od roku stowarzyszenia. Oto co nam powiedział:
W ubiegłym roku z inicjatywą stworzenia monitoringu w obrębie najbardziej ruchliwych ulic naszego miasta wystąpił radny miejski Mariusz Smaczny. (Należy dodać, iż monitoring był wpisany do strategii rozwoju MiG Lesko. Grupa osób, która poparła pomysł, postanowiła powołać do życia Stowarzyszenie pod nazwą "Lesko - Bezpieczna Gmina", w której skład weszło 22 członków. Siedziba mieści się przy ulicy Parkowej, a celem jaki nam przyświecał było to, by zapewnić bezpieczeństwo ludzi i obiektów w mieście. Lesko jest miastem tranzytowym, poza sezonem z bezpieczeństwem nie było tak źle, ale coraz częściej słyszało się, że wieczorem trochę strach chodzić. Aby nie dopuścić do poważniejszych incydentów, w ten sposób zakończono sprawę. Kilka miesięcy trwało załatwienie wszystkich formalności łącznie z rejestracją, otwarciem konta, uzyskaniem numeru regon i PIT. Członkowie Stowarzyszenia zwracali się do sponsorów o poparcie oraz prowadzili lobbing w administracji miasta ,by ta, mając na względzie bezpieczeństwo mieszkańców, wyraziła zgodę na zainstalowanie systemu. Ogromne podziękowania należą się Zarządowi i Radzie Miasta za zrozumienie i poparcie idei. Całość kosztów związaną z dostawą i montażem urządzeń poniósł Urząd Miasta (ok. 150 tys. zł). Bank Spółdzielczy w Lesku sponsorował pierwszą opłatę wstępną w TP S.A., następne opłaty stałe i koszty eksploatacyjne będzie płacić Stowarzyszenie, które bardzo liczy na pomoc sponsorów, posiadających obiekty w
strefie obejmującej swoim zasięgiem przez kamery. Stowarzyszenie dziękuje również komendantowi PSP w Lesku oraz firmie PUH "Leskom" za pomoc przy montażu systemu. W chwili obecnej jest zamontowane cztery kamery, a w przyszłości dobrze byłoby zainstalować następne w okolicy przystanku PKS, osiedla Smolki (okolice szkoły) oraz na początku ulicy Przemysłowej.
Wszyscy, którym zależy na bezpieczeństwie w tych coraz niebezpieczniejszych czasach, powinni dołożyć starań, by ten system dotarł wszędzie. Ludzie nie są w stanie zapewnić porządku przez całą dobę i nie mogą zauważyć wszystkiego zła, które dzieje się wokół nas. Maszyna może to zrobić za człowieka. Dajmy jej szansę. Żaden dealer narkotyków nie podejdzie pod szkołę wiedząc, że będzie zarejestrowany i rozpoznany, żaden złodziej nie wyprowadzi roweru czy wózka z klatki bez zwrócenia na siebie uwagi.
Monitoring wszedł do ekspoatacji 15 czerwca 2001 roku.
O bardziej szczegółowe informacje dotyczące działania urządzeń, ich przydatności i funkcjonowania należy się zwrócić do Komendy Policji w Lesku, gdzie znajduje się cała aparatura odbiorcza i prowadzona jest kontrola systemu.
Istnieje możliwość poszerzenia działalności Stowarzyszenia o pomoc ofiarom wypadków drogowych. Czy tak się stanie - pokaże czas.
Dziękuję za rozmowę.
Na temat funkcjonowania monitoringu udziela informacji komendant Komisariatu Policji w Lesku, aspirant sztabowy Jan Lasek.
Monitoring funkcjonuje od dwóch tygodni. Stanowisko sterowania i obsługi wraz z monitorem znajduje się u dyżurnego jednostki. Są zainstalowane cztery kamery: trzy w obrębie Rynku i czwarta na skrzyżowaniu przy wjeździe do Leska. Ta ostatnia kamera jest na stałym dużym podglądzie, ze względu na bardzo ruchliwe i niebezpieczne skrzyżowanie (w tym miejscu rozchodzą się drogi w całe Bieszczady - początek i koniec małej i dużej obwodnicy bieszczadzkiej i główny dojazd do Leska i poszczególnych dzielnic).
Całą dobę dyżurny widzi, co się dzieje w ich zasięgu. Na podglądzie, po odpowiednim ustawianiu przyrządów zasięg ich obejmuje ulicę Unii Brzeskiej (1/3 jej długości), Rynek, Tysiąclecia, Planty, pl. Pułaskiego, ulica od BDK po wylot drogi na Sanok i wszystkie obiekty, które tam się znajdują. Wszystko jest automatycznie nagrywane w systemie cyfrowym, natomiast z chwilą zaistnienia przestępstwa czy wykroczenia istnieje możliwość przegrania na taśmę wideo. Tylko w tym celu będzie stanowić dowód i może być dołączone do odpowiedniej dokumentacji i przesłane do sądu lub kolegium jako protokół w sprawie. Do dnia dzisiejszego (4 lipca) dzięki funkcjonowaniu monitoringu ustalono sprawcę rozbicia szyby w drzwiach sklepu oraz zatrzymano sprawcę prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Cały system ma przede wszystkim oddziaływać prewencyjnie i służyć dobru społeczeństwa, a jest to związane z sezonem turystycznym i dużym napływem ludności i pojazdów. Informuję mieszkańców, że system na pewno nie będzie wykorzystywany w jakikolwiek sposób w celu inwigilowania społeczeństwa lecz tylko wtedy, gdy naruszony zostanie porządek prawny. Dyżurny oficer pełni wiele obowiązków służbowych i nie musi cały czas obserwować monitorów, to sam sprzęt jest tak przemyślnie skonstruowany, że wyłapie wszystkie niebezpieczne sytuacje.
Urządzenia posiadają system zabezpieczenia, który nie pozwala "zaglądać" kamerze do mieszkań. (Jest odpowiednie
zabezpieczenie - sama sprawdziłam).
Cała aparatura jest najlepszą tego typu na europejskim rynku (System 4 Philipsa). Obraz cyfrowy jest przechowywany w pamięci 48 godzin i w tym czasie możliwy do odtworzenia z ogromną dokładnością. Kamery są obrotowe i zabezpieczone przed uszkodzeniem, posiadają czujniki ruchu. I jeszcze jedno, do wglądu w pracę urządzeń nie mają dostępu osoby cywilne, a jedynie dyżurny, którego obowiązuje tajemnica służbowa. Dziękuję za informacje dla Czytelników "Echa"
Od redakcji: Pisząca te słowa starała się sprawdzić, czy podane wiadomości mają potwierdzenie w rzeczywistości. Odpowiedź brzmi: - Mają.
Patrzyłam i przyglądałam się, jest potrzebne takie urządzenie na terenie miasta, dzięki niemu dużo dobrego powinno wyniknąć dla mieszkańców. Mogą mieć świadomość, że kiedy dotknie ich nieszczęście w obrębie w/w okolic, ich niewinność zostanie potwierdzona bezspornie. W razie potrzeby dość dokładnie można odtworzyć zaistniałe wydarzenia. Obsługujący ten sprzęt
policjanci są odpowiednio przeszkleni i dokładnie wiedzą kiedy trzeba reagować. Mieszkańcy muszą wiedzieć, że kamera
wyłapie, ale nie zapobiegnie nieszczęściom. Dlatego należy zachować dużą ostrożność na ulicy, przestrzegać ruchu drogowego i temu podobnych, a nie spotka nikogo żadna przykrość, nikt nie będzie gonił za dzieckiem tylko dlatego, że wyrzuciło papierek na ulicy (Ale czy musi?).
Monitoring to pomoc, a nie utrudnienie.
Na początek przestałam przechodzić przez ulicę w miejscach niedozwolonych, bo to wstyd "uciekać" przed pojazdem i zbyt niebezpieczne.
|