Fundacja Feminoteka wraz z Partnerami projektu Gender Index i Stowarzyszeniem na Rzecz Kobiet Poszukujących Pracy „Victoria” zorganizowały debatę “Równi w pracy. To się opłaca!”, która odbyła się 7 lutego w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie. Debata jest częścią projektu Gender Index. Głównym celem projektu jest przekonanie właścicieli i kadry zarządzającej firm, że zapewnienie kobietom równych szans rozwoju i awansu – po prostu się opłaca. W ramach projektu zorganizowany został konkurs Firma Równych Szans, którego celem było wyróżnienie firm – liderów polskiego biznesu, w innowacyjny sposób wykorzystujących możliwości, jakie stwarza polityka równych szans kobiet i mężczyzn w miejscu pracy. Zwycięzcy konkursu (6 firm, m.in. Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris, Motorola Polska, Bahpol, Euromot) zostali 9 października 2006 uhonorowani prestiżowym godłem „Firma Równych Szans 2006”. Koncepcja projektu Gender Index opracowana została przez ekspertów i ekspertki Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP).
Pracodawcy często postrzegają zatrudnienie kobiet jako źródło potencjalnych problemów organizacyjnych oraz finansowych. Część pracodawców konsekwentnie preferuje mężczyzn w procesach rekrutacji i awansu. Tymczasem zatrudnianie i awansowanie kobiet to nie tylko poprawność polityczna, ale przede wszystkim wymierne korzyści dla firmy. W czasie debat projektu Gender Index chcemy przekonać nie tylko pracodawców, ale też samorząd, że zatrudnianie i promowanie kobiet jest korzystne ze względów finansowych i prestiżowych. Wykażemy to prezentując dobre przykłady: Firm Równych Szans i Pracodawców Przyjaznych Kobiecie. Podczas debaty została wręczona nagroda dla tegorocznych laureatów konkursu "Pracodawca przyjazny Kobietom 2006 na Podkarpaciu" organizowanego przez Stowarzyszenie na Rzecz Kobiet Poszukujących Pracy „Victoria”, którym została Wójcina Pawłosiowa, Halina Węgrzynowska. Ubiegłorocznym laureatem został Krzysztof Rogowski dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Leżajsku. (Victoria)
CBOS przeprowadził sondaż na temat sytuacji kobiet i mężczyzn na rynku pracy. Wynika z niego, że 54 proc. Polaków uważa, że kobieta wykonująca ten sam zawód co mężczyzna i tak samo wykształcona ma w porównaniu z nim mniejsze możliwości awansu zawodowego. Tylko 30 proc. wskazuje na równość szans awansu obu płci. Jedynie 8 proc. badanych uważa, że kobiety mają większe możliwości awansu zawodowego niż mężczyźni. Zarazem aż 60 proc. Polaków uważa, że kobiety pracujące w tym samym zawodzie i mające takie samo wykształcenie jak mężczyźni zarabiają mniej. Według 21 proc. respondentów zarobki przedstawicieli obu płci są równe, a tylko 6 proc. sądzi, że kobiety zarabiają więcej. W opinii 46 proc. Polaków kobiety pracujące oraz niepracujące gospodynie domowe cieszą się takim samym szacunkiem społecznym. 42 proc. ankietowanych uważa jednak, że bardziej poważane są kobiety aktywne zawodowo, a tylko 4 proc. jest przeciwnego zdania. 43 proc. Polaków deklaruje, że płeć współpracowników nie ma dla nich znaczenia. Kobiety w roli współpracownika lub szefa są jednak wciąż mniej chętnie widziane niż mężczyźni. 25 proc. badanych wolałaby współpracować z mężczyznami, a jedynie co 11 proc. z kobietami. 49 proc. uważa, że płeć szefa nie ma znaczenia, ale aż 39 proc. ankietowanych deklaruje, że wolałoby, aby ich szefem był mężczyzna, a jedynie 9 proc., aby była to kobieta. Autor: Piotr Szumlewicz
Pensje kobiet lecą w dół Polscy pracodawcy wciąż nie doceniają kobiet. Mimo że są one często lepiej wykształcone i pracują ciężej, to zarabiają mniej. I to przeciętnie o 36 proc. - alarmuje "Dziennik". Badanie na temat zarobków Polaków przeprowadził portal Wynagrodzenia.pl. Wzięło w nim udział ponad 56 tys. osób. Jego wyniki są zatrważające. Różnica między przeciętnymi zarobkami kobiet i mężczyzn jest dziś nawet większa niż przed rokiem. O ile w 2005 r. mężczyźni zarabiali średnio 2850 zł, a kobiety 2145 zł, to w zeszłym roku płaca mężczyzn wzrosła o 50 zł, za to kobiet... spadła o 9 zł. W efekcie ponad 61 proc. pań otrzymuje wynagrodzenie nie przekraczające 2500 zł, podczas gdy wśród mężczyzn taką płacę odbiera tylko ok. 43 proc. Różnice w pensji widać na każdym etapie kariery, od pracownika szeregowego do prezesa. Kobieta specjalista dostanie na rękę mniej o 580 zł niż mężczyzna. Jednak im więcej pieniędzy wchodzi w grę, tym bardziej spektakularne są różnice. Przeciętny wynik dla zarobków dyrektorów generalnych pokazuje, że panowie na tych stanowiskach dostają 10 tys. zł, kobiety zaledwie 4,5 tys. zł. I nic dziwnego, że czują się dyskryminowane, pisze "Dziennik".
|