
Po co gazeta?


Po to, żeby obywatel wiedział, co się w gminie dzieje, co się dzieje w mieście, czym się zajmuje zarząd miasta, gminy, nawet powiatu. Czym zajmują się radni i prezydium rady. W gazetach informuje się o zgonach i urodzinach, o zawartych ślubach i jubileuszowych godach, a cóż dopiero mówić o przetargach, nowych inwestycjach, zamierzeniach i tym itp. Język uczony na temat polityki informacyjnej w gminie, powiada tak: celem informacji lokalnej jest realizacja prawa obywatela do informacji, inspirowanie sprawnego komunikowania się w gminie, tworzenie porozumienia między społecznością i władzami, promocja gminy poza jej granice. Osoby, które podejmują się pełnienia funkcji publicznych muszą mieć świadomość, że informacja nie jest własnością władz, lecz obywateli. W porę, dobrze podana informacja, może sprzyjać temu, byśmy brali udział w rządzeniu, w podejmowaniu decyzji, w sprawowaniu kontroli społecznej nad wszystkim, co się na naszych ulicach i przysiółkach dzieje. W porę wiedząc, można ze sprawą trafić na sesję, można zabrać głos i na łamach gazety, i na forum sesji, głosem swoim lub swego radnego. Gazeta może po prostu, wpływać na większy udział ludzi w życiu publicznym, nie tylko w sferze opinii, decyzji czy kontroli. Gazeta może pobudzać zbiorowa aktywność do działań na rzecz środowiska. Prasa lokalna nie musi i nie powinna aspirować do tego, aby być w mieście czwartą władzą, nie powinna stawać za burmistrzem, przeciwko staroście i odwrotnie, za konkretną partią itd. Powinna informować, wywoływać zainteresowanie społeczne wokół wspólnych spraw, budzić uczuciowy stosunek do małych ojczyzn, najbliższego regionu. Powinna być obiektywna i życzliwa, skromna i prawdomówna. Chociaż... czy tego samego nie powinno się życzyć całej prasie?
Po co gazeta? To pytanie zadawałam sobie wciąż na nowo. Miałam wiele wątpliwości, ale i wiele pomysłów.
|