
Ziemia odzyskana - Smolnik nad Sanem.


Smolnik został lokowany na prawie wołoskim w dobrach sobieńskich należących do Kmitów. Powstał na gruncie wsi Żurawin istniejącej już w 1444 roku, niewątpliwie najstarszej miejscowości nad górnym Sanem. Położenie wsi między potokiem Smolniczek, a Sanem, w miejscu gdzie rozwidlają się szlaki wiodące aż za Karpaty, pozwala przypuszczać, że jej mieszkańcy pełnili tu funkcje strażnicze. W XVI i XVIII wieku plagą Bieszczadów byli przychodzący z Węgier - tołhaje, zorganizowani w duże bandy, które rabowały niszczyły i paliły wsie i miasteczka nie szczędząc nikogo i niczego. Dla obrony przed nimi szlachta sanocka organizowała specjalne oddziały zbrojne, zwane "smolakami", w których służyli dobrze znający góry smolarze, od nich właśnie wzięła się nazwa Smolnik. W XVI wieku Smolnik należał do klucza dwernickiego, który składał się z wsi: Berehy Górne, Caryńskie, Dwernik, Nasiczne, Procisne, Ruskie. Klucz ten stanowił tylko część dóbr sobieńskich i należał kolejno do Kmitów, Herbutów, Stadnickich, Ossolińskich i Mniszchów. Po tych ostatnich osadę Dwernik kupili Potoccy, a pozostałe wsie należące do klucza w 1833 roku nabył Józef Adel. Z lustracji dokonanej w 1773 roku wynika, że we wsi mieszkało w tym czasie 33 gospodarzy.
Końcem XIX wieku uruchomiono w Smolniku pierwszy w całych Bieszczadach Zachodnich tartak porowy, który należał do Jakuba i Jana Kohna pochodzących z Wesztyna na Morawach. W latach 1881 - 1903 byli oni właścicielami Smolnika. Zabudowania wsi znajdowały się na grzebiecie górskim, równolegle do potoku Smolniczek, ówczesna jej długość to 2.200 m. W centrum stała drewniana cerkiew.
W 1921 roku Smolnik liczył 82 domy i 580 mieszkańców - 418 grekokatolików, 42 rzymskokatolików i 60 wyznania mojżeszowego. Jednak podczas spisu ludności przeprowadzanego w tym samym roku, aż 572 osoby podały narodowość polską.
Po przejściu frontu w 1944 roku, Smolnik znalazł się w granicach byłego ZSRR. Do Polski powrócił w 1951 roku, ale już bez mieszkańców, którzy zostali przesiedleni w okolice Lwowa.
Nikt się tu nie osiedlał, a wszystkie stare domy rozebrano. Została jedynie cerkiew, samotna, na wzgórzu otoczonym wieńcem starych lip i jesionów. Aż trudno uwierzyć, że udało jej się przetrwać. Jest jedną z dwóch zachowanych w Polsce drewnianych cerkwi tzw. typu bojkowskiego (druga, podobna pochodząca
...
|