
Bieszczadzkie kolędy


Należę do tych, którzy uważają, że polskie kolędy są najpiękniejsze na świecie. Sceptycy skwitują takie stwierdzenie przysłowiem "każda liszka swój ogon chwali". Bożonarodzeniowe pieśni ma wiele narodów i każdy z nich zapewne dostrzega w swoich właśnie kolędach niepowtarzalne piękno i urok. Największą bodajże popularnością
w światowym wymiarze cieszy się austriacka kolęda "Cicha noc". Na pewno nie bezpodstawnie. Ale trzeba pamiętać o tym, że o jej popularności zadecydowała siła przebicia wynikająca z dużego zasięgu języka, w którym była śpiewana oraz faktu, że powstała w jednym z mocarstw ówczesnego świata, będącym także wielkim centrum kultury, nie tylko muzycznej, a Polski w tamtym czasie nie było na mapie. Mimo że w każdym stwierdzeniu można się doszukiwać ziarenka prawdy, lepiej jest, gdy nie ma żadnych światowych festiwali i rankingów kolęd. Dzięki temu możemy nadal żyć
w przeświadczeniu, że to nasze kolędy są ponad wszystko. Towarzyszą nam od kołyski i zapewne są pierwszymi pieśniami, które w dzieciństwie nauczyliśmy się śpiewać. Zapadły nam głęboko w duszę z racji swojego piękna i niecodziennej, świątecznej atmosfery, w której są śpiewane. Rodzinne święta i rodzinne kolędowanie. Wyrosłem w czasach, gdy panował jeszcze miły zwyczaj spiewania przez młodzież kolęd pod oknami domów kolegów, znajomych lub sąsiadów. Pozostał mi w pamięci z tych czasów obraz wędrówki kolędników przez zaspy kopnego śniegu, od okna do okna, zza których migały świeczki zapalone na choinkach. Zbliżone motywy utrwaliło na płótnie paru znanych polskich malarzy. Był to bowiem odwieczny polski obyczaj, tak stary jak i same kolędy. Niepowtarzalnym zjawiskiem, przejawiającym się w polskich kolędach, jest kult Świętej Rodziny i wielka ckliwość i chęć pomocy oraz opieki nad Bożym Dzieciątkiem wyrażana przez prostych ludzi, najczęściej pasterzy. Jakie wzruszające piękno naiwnej treści zamyka się w słowach owych pastuszków, którzy na wieść o narodzeniu Pana wołają: "Weź Kuba indyka, ty Wojtku cielę. Ja mu poduszeczkę z puchu "pościelę" ("Północ już była"), albo: "Dam ja Jezusowi z chlebem masełka włożę ja kukiełkę w jego jasełka" ("Lulajże Jezuniu"). Czynny udział w dziele chwalenia Narodzonego biorą zwierzęta domowe: "Wół, osioł ziewa, parą ogrzewa, a jakoż? Klęcząc padając, chwałę oddając przy żłobie" (Nowy rok bieży). Ulubione przeze mnie słowa zawarte są
...
|