|

To już 50 numerów ECHA


Wstęp
Każda rzecz ma swoją praprzyczynę. Tak było również z "Echem Bieszczadów". Lesko walczyło o istnienie jako siedziba powiatu, wydawanie "Wiadomości Leskich" zostało zawieszone, a mieszkańcy potrzebowali czegoś więcej niż tylko ulotek wieszanych na drzewach i tablicach informacyjnych.
Historia Prowadziłam długie rozmowy na ten temat z pp. Janem Lewickim i Jakubem Demelem. O ile sam pomysł wydawał się słuszny, to szczegóły jego realizacji - dość trudne. Coś jednak zaczęło kiełkować. Przeprowadziłam pierwsze rozmowy z ludźmi, którzy chcieliby się zaangażować do pracy przy gazecie, nie usłyszałam zdecydowanego "nie". Wtedy na prawo i lewo przekazywałam wiadomość, że poszukuję pieniędzy na sprzęt komputerowy lub dostęp do niego na możliwych do spełnienia warunkach. Jak to zwykle bywa w sytuacjach, kiedy się czegoś bardzo chce, pomógł przypadek - będąc na spacerze spotkałam ówczesnego starostę bieszczadzkiego Henryka Gocka. Od słowa do słowa i okazało się, że można pozyskać pieniądze z PFRON. Po zgłoszeniu się do odpowiednich służb w starostwie, okazało się, że spełniam wszystkie kryteria wyznaczone przez Fundusz. Załatwianie formalności przebiegało bardzo sprawnie. Stworzyłam w ten sposób Pracownię Dokumentacji Dziejów Miasta. Teraz musiałam poszukać instytucji, która przyjęłaby pod swój dach taką pracownię. Burmistrz pomieszczeń nie miał, bo wcześniej przyjął utworzoną przez PFRON Informację Turystyczną prowadzoną przez p. Przemysława Ołdakowskiego. Ale radził szukać. Po pewnym czasie dotarłam do dyrektora Bieszczadzkiego Domu Kultury, gdzie w jednym z pomieszczeń znajdowała się biblioteka po poprzednich gospodarzach obiektu. Pani dyrektor Ewa Baranowska wyraziła chęć przyjęcia stanowiska, tym bardziej, że w ramach działalności statutowej była i wydawnicza.
B D K to jednostka budżetowa Urzędu Miasta, więc musiałam uzyskać zgodę Zarządu Miasta. I w zasadzie tu powinnam była zrezygnować z pomysłu wydawania lokalnej gazety - ze strony członków Zarządu padło tyle argumentów przeciw, że tylko odpuścić.
I tak - w Lesku nie ma o czym pisać, na co wskazują doświadczenia wcześniejszych redakcji, że to za małe miasto na gazetę, że nikt tego nie kupi, że społeczników już nie ma, by poświęcić czas na gazetę, że wydam 10 numerów po 8 stron i to padnie i będzie wstyd, itp.
Słuchając tych ludzi i patrząc im w
...
|
|
1
2
3
4
|
| |
| ostatnio zmieniony: 2004-05-05 18:45:29 |
Dodaj swój komentarz.
|
|
|
Redakcja
ul. Rynek 8
38-600 Lesko
tel./fax. 013 469 69 99
echo-lesko@bieszczady.info.pl
|
Redaktor naczelny:
Jadwiga Czyżewicz-Szurlej
Konto bankowe gazety:
81 1020 2980 0000 2102 0032 7478
|
|
|
|
Echo Bieszczadów w wersji papierowej do nabycia w Lesku i okolicach oraz w redakcji.
Materiały do kolejnego numeru zbieramy do 25 każdego miesiąca.
Materiały od Internautów zamieszczamy chętnie na naszych łamach, pod warunkiem, że wyrażą zgodę.
|
Możliwość zakupu numerów archiwalnych.
Prenumeraty nie prowadzimy.
Istnieje możliwość zakupu numerów archiwalnych Echa Bieszczadów w dwóch opcjach:
OPCJA pierwsza: 10 numerów (od nr. 6.2005) - cena 25 zł (+ 5 zł koszt wysyłki)
OPCJA druga: 3 ostatnie numery - cena 7,50 (+ 2,50 zł koszt wysyłki)
W celu zamówienia numerów archiwalnych należy:
- Wpłacić na konto gazety 81 1020 2980 0000 2102 0032 7478
kwotę za gazety i koszty przesyłki. W opisie wpłaty podać imię nazwisko i adres na który ma być dostarczona przesyłka.
- Wysłać mejla: echo-lesko@bieszczady.info.pl z danymi oraz potwierdzeniem zamówienia numerów archiwalnych.
- Jeśli interesuje Państwa tylko określony numer gazety proszę napisać o jaki numer chodzi i wybrać opcję drugą. Redakcja zastrzega, że niektórych numerów nie ma zupełnie, ponieważ nakład wyczerpano.
|
Wszystkie numery archiwalne Echa Bieszczadów
|
|