
Zamiast kamery


Miło obejrzeć Lesko na ekranie telewizora. Ogólnie rzecz biorąc miło, ale w szczegółach nie zawsze. Niedawno obejrzeliśmy kolejną zbitkę tematów z cyklu miasto - powiat, co znaczy, że być może mamy do czynienia z serialem. Poprzednio dziennik rzeszowskiej TV ukazał starcie starostwa z miastem w romantycznej scenerii ruin dawnej cegielni w Hoczwi. Miejscem aktualnej potyczki są urokliwe dzikie pola. Miasto wskroś nich pragnie wytyczyć obwodnicę, starostwo zaś, które jest ich posiadaczem, zamierza sprzedać je prywatnym inwestorom. Burmistrz patrząc w soczewkę kamery tłumaczy, czemu obwodnica ma służyć i mówi rzecz godną uwagi, że miastu lepiej przejąć grunt od powiatu, niż później od prywatnych właścicieli. Starosta tej samej kamerze wyjaśnia, że powiat o planach miasta nie słyszał, ale jak wpłynie pismo, to się rzecz całą rozpatrzy. Komentarz autora filmowego materiału brzmiał: w Lesku znów dały znać o sobie animozje polityczne. Jeżeli na poziomie małego miasteczka i małego powiatu polityka w tym się przejawia, to można się przestać dziwić sposobom jej uprawiania na wyższych szczeblach Rzeczypospolitej. Wydaje się jednak, że wbrew temu, co telewizor gada, nie o politykę tu chodzi. - Jaka tam polityka? Ci ludzie zwyczajnie nie potrafią ze sobą rozmawiać. To nie sprawa SLD czy PiS-u, ale osobistych animozji. Po trosze i sprawa charakteru, po części i sposobu działania. Burmistrz zaczyna od wizji, pieści ją, buduje, rozwija, a gdy dojrzeje, przelewa ją na papier, nadaje jej ramy prawne. Starosta zaczyna od papieru, i póki papieru nie ma, sprawa nie istnieje. Żaden ze sposobów sam w sobie nie jest ani zły, ani dobry. Pożytek z tego, że Lesko ma własny powiat, byłby wtedy, gdyby obaj panowie od czasu do czasu się spotkali i z rozmowami na temat wizji, planów i przedsięwzięć zdążyli, nim telewizja po raz kolejny do ratusza i starostwa zawita. Można lekceważąco powiedzieć, że to tylko głos leskiej ulicy. Ale można też powiedzieć, że jest to głos rozsądku. Głos tych, którzy zdarli gardło w sprawie leskiego powiatu.
|