|

Reportaż na gorąco. Jeden dzień bliżej nieba


że jestem do tego "za krótka", więc biorę do szybowca koc. I to wcale nie dlatego, że jestem taka wygodna! O nie! Muszę dostać do pedałów i drążka!
Zanim rozpoczną się loty, trzeba odholować jeden z "Bocianów" na przegląd do Krosna. Za sterami wysłużonego "PZL-101 Gawron" - Arek Kryda, pilot, jedna z barwniejszych postaci szybowiska. Startują! Ryk silnika. Maszyna nadzwyczaj wdzięcznie i lekko jak na swoją ciężką posturę, wzbija się w powietrze. Za nim już bezgłośnie leci szybowiec. Wystarczyła chwila, aby się stały małymi punkcikami na niebie. Odprowadzamy je wzrokiem. - Ach! Wiele bym dał, żeby z nimi polecieć! - wzdycha Marcin, kursant z ubiegłego roku. - Tłukliśmy się przez pół Polski, żeby choć na chwilę znów poczuć magię tego miejsca! Marek, kumpel Marcina pstryka co raz to nowe zdjęcie. - "Zaraziliśmy" się Bezmiechową - żartują.
Wyciągarka już gotowa. Bobul decyduje, że wypróbują PW-6. Jest piękny. Jeszcze bardziej opływowy niż "Bocian", mniejszy i lżejszy.
Lina napięta.Pierwszym szczęśliwcem jest Paweł. Pochodzi z pobliskiego Dźwiniacza, ale teraz jest uczniem szkoły w Dęblinie. Marzy o lataniu. I poszło.
Szybowiec błyskawicznie wzbija się w powietrze. Wszyscy patrzą jak zahipnotyzowani. Arek- grafik z Sanoka, który już zrobił "podstawówkę", czyli kurs podstawowy - trzecią klasę - mówi przez radiostację - lina odeszła! Szybowiec przez chwilę nurkuje w dół, ale szybko wraca do poziomu i zatacza pierwsze koło. Leci bezgłośnie, znów przemyka mi przez myśl jedno słowo: majestatycznie...
Na ziemi trwa ustalenie kolejności lotów. Umowa jest jasna. Kto poprzedniego dnia załapał się na noszenie, czyli dłużej był w powietrzu, teraz jest na końcu listy. Maciek z Leska już nie może się doczekać swojej kolejki. - Tylko popatrz! Co za jazda! - usta mu się nie zamykają - Jak można mieć Bezmiechową pod nosem i nie spróbować! To grzech! Sam wypróbował już wiele rodzajów sportów. Ciągle szuka, co do niego pasuje. Za to Patryk z Warszawy wie dobrze, co chce robić w przyszłości - latać na Boeingach. Uczy się w liceum o profilu lotniczym - dokładniej mówiąc: urządzenia pokładowe, awionika. W Bieszczadach pierwszy raz w życiu. Na razie tak pochłonięty szkoleniem, że góry widzi tylko ze szczytu bezmiechowskiego lotniska.
...
|
|
1
2
3
4
5
6
|
| |
| ostatnio zmieniony: 2004-02-01 15:00:18 |
Dodaj swój komentarz.
|
|
|
Redakcja
ul. Rynek 8
38-600 Lesko
tel./fax. 013 469 69 99
echo-lesko@bieszczady.info.pl
|
Redaktor naczelny:
Jadwiga Czyżewicz-Szurlej
Konto bankowe gazety:
81 1020 2980 0000 2102 0032 7478
|
|
|
|
Echo Bieszczadów w wersji papierowej do nabycia w Lesku i okolicach oraz w redakcji.
Materiały do kolejnego numeru zbieramy do 25 każdego miesiąca.
Materiały od Internautów zamieszczamy chętnie na naszych łamach, pod warunkiem, że wyrażą zgodę.
|
Możliwość zakupu numerów archiwalnych.
Prenumeraty nie prowadzimy.
Istnieje możliwość zakupu numerów archiwalnych Echa Bieszczadów w dwóch opcjach:
OPCJA pierwsza: 10 numerów (od nr. 6.2005) - cena 25 zł (+ 5 zł koszt wysyłki)
OPCJA druga: 3 ostatnie numery - cena 7,50 (+ 2,50 zł koszt wysyłki)
W celu zamówienia numerów archiwalnych należy:
- Wpłacić na konto gazety 81 1020 2980 0000 2102 0032 7478
kwotę za gazety i koszty przesyłki. W opisie wpłaty podać imię nazwisko i adres na który ma być dostarczona przesyłka.
- Wysłać mejla: echo-lesko@bieszczady.info.pl z danymi oraz potwierdzeniem zamówienia numerów archiwalnych.
- Jeśli interesuje Państwa tylko określony numer gazety proszę napisać o jaki numer chodzi i wybrać opcję drugą. Redakcja zastrzega, że niektórych numerów nie ma zupełnie, ponieważ nakład wyczerpano.
|
Wszystkie numery archiwalne Echa Bieszczadów
|
|