
Rozbiory Bieszczadów


pisaniu spojrzał chociażby na mapę z pewnością zauważyłby, że w tak zakreślonych granicach Bieszczadów nie mieści się ani Lesko, ani Ustrzyki Dolne. Złośliwy chochlik pozostawił tu wyraźny ślad wytężonej pracy nad opracowaniem powierzchni Bieszczadów. Widocznie przy redagowaniu hasła profesor korzystał z wcześniejszych, zapewne przedwojennych opracowań, które tak Lesko, jak i Ustrzyki Dolne mieściły w granicach Bieszczadów.
"Przodujący ustrój" rozpoczął "rewolucjonizowanie" polskiej geografii. Przewodnik "Bieszczady" - wydanie z 1967 roku autorstwa Władysława Krygowskiego - zawiera nieco więcej szczegółów i stwierdza, że zachodnia granica Bieszczadów biegnie od Przełęczy Łupkowskiej przez tzw. Obniżenie Woli Michowej, czyli górnym biegiem Osławy, a następnie wzdłuż doliny rzeki Solinki aż do jej ujścia do Sanu. Sprecyzujmy tu, że od Obniżenia Woli Michowej tak wyznaczona granica Bieszczadów biegnie przez Cisnę i dalej doliną rzeki Solinki - przez Dołżycę, Terkę i Wołkowyję. Przewodnik ten podaje także, że za północną granicę Bieszczadów "uważa się dolinę Sanu".
W ten sposób poza granicami Bieszczadów znalazło się pasmo Chryszczatej, Otrytu oraz Durnej i Łopiennika. Aby było ciekawiej, na str. 14 "Przewodnika" czytamy: "Gdy spojrzymy na mapę fizyczną Bieszczadów zwrócą naszą uwagę następujące pasma górskie:
a)pasmo graniczne,
b)pasmo połonin,
c)pasmo Otrytu,
d)pasmo Chryszczatej i Wołosania,
e)pasmo Durnej i Łopiennika.
Jak to więc jest ostatecznie? Na jednej stronie stoi, że w granicach Bieszczadów znajdują się tylko dwa pierwsze z wymienionych pasm, a na następnej mieści się w nich już wszystkie pięć pasm, o których mówi Wielka Encyklopedia PWN.
Najważniejsze, z naszego punktu widzenia, stwierdzenie mamy na str. 13 "Przewodnika":
"Granic powyższych nie można traktować sztywno i schematycznie, zwłaszcza z turystycznego punktu widzenia, toteż nawet niektórzy geografowie włączają w obszar Bieszczadów grupy górskie między doliną rzeki Osławy i Solinki".
A więc jednak część geografów (zapewne tych kierujących się logiką i zdrowym rozsądkiem) włącza w granice Bieszczadów obszar Leska znajdujący się akurat pomiędzy dolinami tych rzek.
W tymże znajdujemy taki lapsus: "Z turystycznego punktu widzenia można również włączyć do Bieszczadów, choćby z powodu jego wysokości, grzbiet Otrytu, mimo że za północną granicę tych gór uważa się dolinę Sanu".
Z powyższych przykładów widzimy, że tam, gdzie nie mamy do czynienia z naukami ścisłymi, wchodzą w rachubę jedynie subiektywne
...
|