
Rozbiory Bieszczadów


od nazwiska profesora - największego odkrywcy nowych gór w Polsce w XX wieku. Zdaje się, że to nazwisko brzmi Tejkowski lub podobnie. Zostało wymienione (z ironicznym uśmiechem pod wąsem), przez leśniczego z Cisnej, występującego w ostatnim odcinku telewizyjnego cyklu pt. "Alfabet polskich rzek - źródła Hoczewki" Otóż pan prof. raczył zawyrokować, że źródła te nie znajdują się w Bieszczadach. Jako człek starej daty nie zwykłem przyjmować bezkrytycznie wszelkich nowinek; zwłaszcza gdy burzą całe moje przeświadczenie o kolebce mojego życia i są wbrew zdrowemu rozsądkowi, prowadzą do rozkawałkowania zwartego kompleksu górskiego Bieszczadów, charakteryzującego się jednolitą budową geologiczną, układem grzbietów górskich, rzeźbą terenu i szeregiem innych cech.
Jeżeli mogę ci coś doradzić Mariuszu, to przede wszystkim abyś sobie zdawał sprawę, że nie wszystko, co zostało napisane i ogłoszone drukiem, zawiera prawdę. Jak głosi słynna maksyma góralska, upubliczniona przez księdza Józefa Tischnera: "Istnieje prawda, święta prawda i g.... prawda". Przyjmij ze spokojnym sumieniem, że poglądy o podzielności Bieszczadów należą do tej ostatniej kategorii. Przyjmij też za oczywiste, że o ile równina postołowska jest ostatnim na południu fragmentem krainy tzw. Dołów Jasielsko - Sanockich, to Baszta i Czulnia, a po drugiej stronie Sanu Gruszka, są pierwszymi na tym odcinku górami bieszczadzkimi. Bieszczady są jedne i niepodzielne i nie ma tu miejsca na niby naukową żonglerkę i szarlatanerię. Z pewnością niedługo dojdą do glosu naukowcy, którzy obalą dzisiejszą modę warszawską i anulują rozbiór Bieszczadów.
Na tle całej tej sprawy niepokoi mnie postawa wydawnictwa, które wydaje mapy i przewodniki, powielające niedorzeczne pomysły paru facetów z Warszawy. Wiąże się z tym także fakt niewykorzystania przez Lesko swojego dogodnego położenia. Za każdym razem, kiedy przyjeżdżam do Leska, niezmiernie irytuje mnie fakt, że przy wjeździe do miasta brak chociażby skromnej tablicy w rodzaju: "Wita Was Lesko - stolica Bieszczadów. Życzymy miłego
pobytu". Na takich tablicach w amerykańskich miasteczkach podawana jest także aktualna liczba mieszkańców danej miejscowości. Niby nic, ale jest to jakiś dowód dbałości o przyjezdnych.
Jakiemuż to brakowi wyobraźni należy przypisać fakt, że przed kluczowym rozjazdem bieszczadzkim u podnóża miasta nie stoi tablica informująca, że tu rozpoczyna się duża pętla bieszczadzka? Każde dziecko wie, że w dzisiejszych
...
|