
Bieszczadzkie kolędy


Przedziwna. Bo Panna rodzi syna. Choć za wyrokiem boskim przesłanym z niebieskiego dwora jeszcze ma to być w jakimś podejrzanym Betlejem żydowskim. Oczywiście interpretuję tę kolędę trochę żartobliwie. Nigdy jednak, odkąd nad jej słowami zacząłem się zastanawiać, nie opuszcza mnie lekko komiczny obraz okolicy skupionej wokół dworu, co żyła spokojnie i … Jak nie przyjdzie nowina..!". Cóż można z całą pewnością stwierdzić,
że wyobraźnia i intuicja nie zawiodły poety nawet na jotę. Był, bowiem w Bóbrce dwór, (jak prawie w każdej zresztą wiosce bieszczadzkiej), którego właścicielem w czasie peregrynacji Kolberga był Józef Bliziński, komediopisarz, autor "Pana Damazego". To dwór był w dawnych latach roznosicielem wszelkich nowinek ze świata, bo zamieszkiwali go ludzie majętni, powiązani rozlicznymi więzami rodzinno-towarzyskimi z niemal całą Polską. Tak, więc, jeśli nowina, to ze dwora-nawet niebieskiego.Druga kolęda została przez Kolberga odkryta w Czaszynie. Jest to "Narodzenia Pana dziś dzień wesoły". Prześliczna! Posiadam nagranie tej kolędy we wspaniałym wykonaniu Mazowsza. Ktoś niepotrzebnie we współczesnych śpiewnikach dodał na początku kolędy głoskę "z", która nie ma tam najmniejszego sensu. Otóż, kolęda powiada, że oto dziś mamy wesoły dzień narodzenia Pana a nie, że dzień jest wesoły z tego powodu. Lepiej, więc trzymać się pierwotnej wersji - tej z Czaszyna. Także w Czaszynie odkrył i spisał Oskar Kolberg kolędy:
"Ach ubogi żłobie" i "Tryumfy króla niebieskiego". W tej ostatniej, którą niezmiernie lubię, dopatruję się wpływów wielogłosowego śpiewu cerkiewnego. Nie ma w tym nic dziwnego, biorąc pod uwagę miejsce jej powstania, gdzie krzyżowały się kultury rzymska i grecka. O rzut kamieniem od terenów Bieszczadów, w bezpośrednim ich sąsiedztwie, we Wzdowie (pow. Brzozów) natrafił Kolberg na kolędę "Pójdźmy wszyscy do stajenki". Została ona opatrzona przez Kolberga dopiskiem: "kolęda starszych po domach". Oznaczało to, że już w tamtych czasach (schyłek XIX wieku) pamiętali ją tylko najstarsi ludzie i że nie była śpiewana w kościołach. No
i proszę - dzisiaj wszystkie te kolędy weszły do żelaznego kanonu polskich pieśni bożonarodzeniowych, są dzięki Kolbergowi znane i śpiewane w całej Polsce.
Możemy je wszystkie usłyszeć we wspaniałych wykonaniach Mazowsza.
Bo są naprawdę piękne tak jak ziemia, która je wydała. Jakby tego było mało, warto odnotować, że
...
|