
Prezentacje w sanockim skansenie


Prężnie działająca firma wydawnicza BOSZ z Leska, Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku oraz burmistrz Sanoka zaprosili liczne grono zainteresowanych osób w dniu 23 czerwca 2003 r. na "Wieczór świętojański z książką". Impreza miała na celu wspólne spędzenie czasu w ten magiczny wieczór autorów, wydawcy i wszystkich, którzy związani są z wydawnictwem oraz z czytelnikami i miłośnikami Bieszczadów. Równocześnie odbywała się promocja albumów: "San", "Bieszczady" oraz tomiku wierszy Jerzego Harasymowicza pt. "Bieszczady". Na miejscu można było zdobyć autografy niektórych twórców.
Szczególnymi gośćmi wieczoru byli: Tadeusz Budziński, Tomasz Jurasz, Maria Harasymowicz, Ryszard Nater, Zygmunt Nater i Janusz Szuber.
Opowieści o zwyczajach i obrzędach świętojańskich prezentowała Danuta Blin-Olbert. W części artystycznej wystąpiły dwa zespoły: ludowy "Ostrowiacy" z Radymna i zespół składający się z uczniów Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Nowosielcach z inscenizacją Nocy Świętojańskiej według "Starej Baśni" J.I. Kraszewskiego oraz Pieśni świętojańskiej o sobótce Jana Kochanowskiego.
Oba występy bardzo podobały się zgromadzonej publiczności; inscenizacja w wykonaniu uczniów wprowadziła wśród zebranych ciepły nastrój tajemniczości, kapela - to zupełnie inny repertuar - pieśni i przyśpiewki skoczne i wesołe. Największy prezentowany podczas wieczoru album "San" to jakby przewodnik ukazujący piękno krajobrazu z biegiem rzeki, od jej źródeł do ujścia. Na 160 stronach wydawca zamieścił zdjęcia wszystkiego co najciekawsze, a znajdujące się po obu stronach Sanu: przepiękne krajobrazy, nieraz dzika przyroda lub zabytki i ludzie. Zamieszczony tekst w skrócie, ale bardzo przystępnie, ukazuje historię i dzień dzisiejszy tych ziem. Starannie wydany album powinien znaleźć zainteresowanych odbiorców.
Tomasz Jurasz we wstępie napisał:
Encyklopedia podaje takie określenie: rzeka to "masa wody wypływającej ze źródeł lub biorącej swój początek ze strumieni górskich, potoków itp., płynąca w sposób ciągły lub okresowy w wyraźnym łożysku (korycie), opadającym w określonym kierunku do ujścia (do morza, jeziora lub innej rzeki)". Definicja precyzyjna, logiczna, lecz sucha, bez wyrazu. Jak można w tym zdaniu zawrzeć San? Jak pojąć jego wielorakie piękno, niespotykaną urodę, ruchliwość, siłę i rzewność? Trzeba go poznać, zakochać się w rwących górskich nurtach, odnaleźć czar letnich wieczorów, kiedy zachodzące słońce tysiącami odblasków migoce w jego wodach, a nocą księżyc wydaje się płynąć po falach. Zobaczyć lot ptaków nad nurtem, zamyślenie czapli
...
|