
Prezentacje w sanockim skansenie


stojącej przy brzegu, szybowanie orła, myszołowa, śmiganie jaskółek, pojawiające się stada jeleni, przemykanie wilka, a jeżeli zna się te dzikie strony, ich uroczyska, nawet stada żubrów" Jeżeli album choć w niewielkim stopniu ukaże to wszystko, to jego rola została spełniona.
Drugą, prezentowaną tego wieczoru pozycją, był mały album "Bieszczady" ze zdjęciami, jak to przeważnie bywa w tym wydawnictwie, p. Tadeusza Budzińskiego. Kto chce wywieźć z Bieszczadów jakąś pamiątkę wydawniczą o nich, powinien sięgnąć właśnie po tę pozycję. Na 63 stronach zobaczyć można to, co najbardziej charakterystyczne w tej części kraju. Sprawia to wrażenie, jakby autor zajrzał tu i tam i wybrał to, co nie pozwoli zapomnieć o tej krainie. Zaskoczył mnie mile lakoniczny wstęp napisany przez Mirosława Żuławskiego: (...) Wróciłem w moje Bieszczady dopiero w latach osiemdziesiątych. Nie mógłbym przecież pożegnać się z tym światem, nie pożegnawszy się z Bieszczadami. (...)
(...) Wtedy spadł ogromny, letni deszcz, pioruny zaczęły walić z mocą, jak to w górach, a kiedy znów wyszło słońce, chmury i mgły poczęły odsłaniać i znów zasłaniać widoki, które były i pozostaną dla mnie najpiękniejsze na świecie. Takie już są Bieszczady, dla każdego piękne, choć dla każdego inne, raz dzikie, raz złote, raz tajemnicze, a innym razem otwarte i przyjazne.
Jerzy Harasymowicz - poeta, którego część wierszy poświęcona jest Bieszczadom. On te góry pokochał do końca. Jego prochy spoczęły tu, wśród gór, które kochał.
Tomik wierszy bieszczadzkich został wydany, by uczcić pamięć poety w siedemdziesiąte urodziny. Maria Harasymowicz, chcąc przybliżyć czytelnikom sylwetkę męża, napisała: (...) "Ze wszystkich krajobrazów najbardziej lubił góry, a w ostatnich latach żył pod urokiem Bieszczadów. Przyjeżdżał tu "do siebie", te góry były dla niego "domem", co przekonująco opisywał w wierszach, iż wielu ludzi uważało, że my naprawdę mamy dom pod połoninami". (...) Fragment wiersza: "W górach":
W górach jest wszystko co kocham
Wszystkie wiersze są w bukach
Zawsze kiedy tam wracam
Biorą mnie klony za wnuka
Zawsze kiedy tam wracam
Siedzę na ławce z księżycem
I szumią brzóz kropidła
Dalekie miasta są niczem (...)
Zdjęcia Ryszarda i Zygmunta Naterów oddają piękno przyrody w całej krasie. Są tak staranne, że aż trudno uwierzyć w ich realność. A
...
|