|

Akwizycja i wybory


Kupiłam od akwizytora pościel... i nie byłoby w tym nic godnego uwagi, gdyby nie to, że palce zabarwiły mi się na niebiesko, co skłoniło mnie do refleksji nad ludzkimi potrzebami. To staje się coraz bardziej skomplikowane. Zacznę więc od początku: 1. Z zasady nie kupuję okazyjnie, bo wiem, że taki towar ma jakiś hak 2. akwizytorom - nie, stanowcze i krótkie, zanim zdążą wygłosić całą ofertą na jednym oddechu! 3. myślałam jednak o kupnie niebieskiej pościeli... Jak się to ma do siebie? Ano tak, że ów człowiek trafił ze swoją ofertą w moje oczekiwania. Dlatego postąpiłam wbrew swoim zasadom, skądinąd rozsądnym i dałam się wpuścić w przysłowiowe maliny. A czy dobry ma pan ten towar? Jest granatowa z żółtym akcentem? - O widzi pani jaka ładna i tania? Nigdzie nie dostanie pani tak tanio! A niech tam, machnęłam ręką na swoje obawy związane z łapaniem "okazji" i spełniłam swoje marzenie o granatowej pościeli... na krótko. I już za chwilę siedziałam "w ławce" nabitych w butelkę. A jest ich w obecnych czasach całe mnóstwo. Dlaczego? Bo bardzo chcemy uwierzyć, że ktoś inny troszczy się o to, by spełnić nasze - skrywane - często oczekiwania.
A figę z makiem proszę pań i panów! Nikt nie da nam w prezencie naszych marzeń. Tu ów akwizytor zarobił łatwy szmal, co było jego celem. Pewnie był szczęśliwy! Przynajmniej on.
Od razu nasuwa mi się pewna analogia. Teraz gdy trwa kampania wyborcza i wielu z nas zastanawia się na kogo głosować, aby wreszcie móc powiedzieć, że ten kogo wybierzemy spełni nasze oczekiwania. Codziennie telewizja, radio i gazety zasypuję nas obietnicami wyborczymi kandydatów. Zasypują nas wizjami jak to będzie lepiej, gdy już będzie dany kandydat Prezydentem, oj jak oni zrobią wszystko by spełnić nasze oczekiwania... ale spójrzmy przez chwilę na to z innej perspektywy: może to oni startując do najważniejszego fotela w kraju spełniają swoje marzenia. I co? Teraz wszystko jest jasne i zaoszczędzimy sobie rozczarowań gdy już będzie po wyborach. Nic się nie zmieni jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Oj, zabolało? Trudno, tak właśnie jest skonstruowany ten świat. I z tak zmienioną perspektywą nic nas
...
|
|
1
2
|
| |
| ostatnio zmieniony: 2004-03-07 10:38:28 |
Dodaj swój komentarz.
|
|
|
Redakcja
ul. Rynek 8
38-600 Lesko
tel./fax. 013 469 69 99
echo-lesko@bieszczady.info.pl
|
Redaktor naczelny:
Jadwiga Czyżewicz-Szurlej
Konto bankowe gazety:
81 1020 2980 0000 2102 0032 7478
|
|
|
|
Echo Bieszczadów w wersji papierowej do nabycia w Lesku i okolicach oraz w redakcji.
Materiały do kolejnego numeru zbieramy do 25 każdego miesiąca.
Materiały od Internautów zamieszczamy chętnie na naszych łamach, pod warunkiem, że wyrażą zgodę.
|
Możliwość zakupu numerów archiwalnych.
Prenumeraty nie prowadzimy.
Istnieje możliwość zakupu numerów archiwalnych Echa Bieszczadów w dwóch opcjach:
OPCJA pierwsza: 10 numerów (od nr. 6.2005) - cena 25 zł (+ 5 zł koszt wysyłki)
OPCJA druga: 3 ostatnie numery - cena 7,50 (+ 2,50 zł koszt wysyłki)
W celu zamówienia numerów archiwalnych należy:
- Wpłacić na konto gazety 81 1020 2980 0000 2102 0032 7478
kwotę za gazety i koszty przesyłki. W opisie wpłaty podać imię nazwisko i adres na który ma być dostarczona przesyłka.
- Wysłać mejla: echo-lesko@bieszczady.info.pl z danymi oraz potwierdzeniem zamówienia numerów archiwalnych.
- Jeśli interesuje Państwa tylko określony numer gazety proszę napisać o jaki numer chodzi i wybrać opcję drugą. Redakcja zastrzega, że niektórych numerów nie ma zupełnie, ponieważ nakład wyczerpano.
|
Wszystkie numery archiwalne Echa Bieszczadów
|
|