|

Strzebowiska


Bąka, do drugiej klasy. W latach 1936 - 37 ten sam nauczyciel zorganizował naukę dla dorosłych. Jednak w 1939 roku nadal było tu wielu analfabetów. Tylko trzech gospodarzy prenumerowało gazetę "Narodnia Sprawa". W szkole korzystano z podręczników łemkowskich: "Łemkiwśkyj bukwar" - elementarz łemkowski i "Persza łemkiwśka czytanka" - wprowadzonych w 1934 roku.
Do 1785 roku w Strubowiskach istniała samodzielna parafia, później wieś została przyłączona do parafii w Kalnicy, natomiast w pierwszej połowie XIX wieku obie wymienione osady przyłączono do parafii w Smereku. Pierwszą cerkiew filialna p.w. Narodzenia NMP wybudowano tu około 1700 roku. Druga również drewniana, na miejscu poprzedniej, stanęła tu w 1843 roku. Jej wnętrze pokryte było zrębowym sklepieniem. Świątynia ta uległa zniszczeniu po 1945 roku. Jeszcze kilka lat temu na cmentarzu cerkiewnym znaleźć można było trzy żelazne krzyże wieńczące cerkiew. W miejscu cerkwi rośnie dziś kępa świerków. Sam cmentarz położony jest na rozległym wzgórzu gęsto porośniętym drzewami. Nie zachowały tu się żadne kamienne nagrobki. Wędrując po strzebowickim cmentarzu zauważyć można jedynie kilka mogił ziemnych zarośniętych mchem i trawą. Przy drodze głównej znajduje się murowana pobielona kapliczka z wnęką, w której znajduje się figurka Matki Boskiej. Zbudowana ok. 1920 roku, fundowana przez mieszkańca wsi Wasyla Podolaka. Postawiono ją w półkolu starych lip, w miejscu gdzie w XIX wieku stał drewniany krzyż.
W okresie międzywojennym we wsi mieszkały dwie rodziny cygańskie, trudniące się kowalstwem i muzykowaniem. Z usług kowalskich Tynia Hałuszki oprócz Strubowisk korzystała również Kalnica i Przysłup. Wyrabiał on okucia do kół, sań, siekiery, motyki itp.Za swoją pracę nigdy nie brał pieniędzy, jedynie żywność. Tynio chodził też grać jako skrzypek na weselach i zabawach, pomimo tego, że słabo słyszał.
W tym samym czasie żyły tu też trzy rodziny żydowskie. W mowie potocznej byli określani jako: Dohen, Herszko i Kowa. Żyd Herszko miał tu sklep.
Ludność Strzebowisk, podobnie jak i inni mieszkańcy przygranicznych wsi, zajmowała się przemytem. W tym celu chodzili do wsi Ruskie po słowackiej stronie. Słowaccy gospodarze często zatrudniali polską ludność do łuszczenia kukurydzy. Robiono to oczywiście ręcznie. Przy okazji był to sposób zdobycia odrobiny żywności. Najczęściej pracujący chłopi zawiązywali sobie sznurkami nogawki spodni i później, pod nieuwagę gospodarza wsypywali do nich
...
|
|
1
2
3
|
| |
| ostatnio zmieniony: 2004-03-09 17:50:21 |
Dodaj swój komentarz.
|
|
|
Redakcja
ul. Rynek 8
38-600 Lesko
tel./fax. 013 469 69 99
echo-lesko@bieszczady.info.pl
|
Redaktor naczelny:
Jadwiga Czyżewicz-Szurlej
Konto bankowe gazety:
81 1020 2980 0000 2102 0032 7478
|
|
|
|
Echo Bieszczadów w wersji papierowej do nabycia w Lesku i okolicach oraz w redakcji.
Materiały do kolejnego numeru zbieramy do 25 każdego miesiąca.
Materiały od Internautów zamieszczamy chętnie na naszych łamach, pod warunkiem, że wyrażą zgodę.
|
Możliwość zakupu numerów archiwalnych.
Prenumeraty nie prowadzimy.
Istnieje możliwość zakupu numerów archiwalnych Echa Bieszczadów w dwóch opcjach:
OPCJA pierwsza: 10 numerów (od nr. 6.2005) - cena 25 zł (+ 5 zł koszt wysyłki)
OPCJA druga: 3 ostatnie numery - cena 7,50 (+ 2,50 zł koszt wysyłki)
W celu zamówienia numerów archiwalnych należy:
- Wpłacić na konto gazety 81 1020 2980 0000 2102 0032 7478
kwotę za gazety i koszty przesyłki. W opisie wpłaty podać imię nazwisko i adres na który ma być dostarczona przesyłka.
- Wysłać mejla: echo-lesko@bieszczady.info.pl z danymi oraz potwierdzeniem zamówienia numerów archiwalnych.
- Jeśli interesuje Państwa tylko określony numer gazety proszę napisać o jaki numer chodzi i wybrać opcję drugą. Redakcja zastrzega, że niektórych numerów nie ma zupełnie, ponieważ nakład wyczerpano.
|
Wszystkie numery archiwalne Echa Bieszczadów
|
|