
20 lat minęło jak jeden dzień...


w starszej ok. 20.
J.Sz: Czy jest jakiś przedział wiekowy dzieci, z którymi pracuje się najłatwiej?
A.L: Właściwie nie; z dziećmi pracuje się efektywnie niezależnie od wieku. Bardzo dużo zależy od ich systematyczności; mam tu na myśli regularne uczęszczanie na próby. Nawet nie liczy się aż tak mocno, czy dziecko jest "super" utalentowane - choć to ułatwia oczywiście pracę, ale to, czy czuje, czy ma "iskrę". Ciągle najważniejsza jest praca, motywacja do niej jest prosta: one wiedzą, że do układu jest więcej chętnych niż miejsc w układzie, a tam wchodzą tyko najlepsze.
J.Sz: Czy są "żelazne" imprezy w kalendarzu Bieszczadzkich Żabek?
H.B: Kaczucha w Krośnie, Dzień Nauczyciela w SP1 w Lesku, Mikołajki w Dębicy, Dni Leska, Przegląd Zespołów Tanecznych w Lesku, zabawa integracyjna w Specjalnym Ośrodku Szkolno - Wychowawczym w Lesku. Od trzech lat jeździmy na Ogólnopolski Przegląd Zespołów Tanecznych w Małogoszczy.
A.L: Bardzo lubimy ten przegląd, bo tam nas bardzo ciepło przyjmują. Poza tym nie przyznaje się tam tradycyjnych miejsc I, II, III tylko nagrody za coś, czym zespół się wyróżnia. np. za wdzięk, radość, wysoki poziom. "Żabki" otrzymały tam wyróżnienie właśnie za wysoki poziom techniczny (dla grupy starszej), za wdzięk i radość (dla grupy młodszej); innym razem za ciekawą choreografię w "Dzikim tangu".
J.Sz: A jak Panie wspominają Konin?
A. L: Byłyśmy tam z zespołem 13 razy, zespół zdobył tam: Złoty i Srebrny Aplauz, 5 razy Brązowy Aplauz i dwa wyróżnienia. Od dwóch lat jest to festiwal międzynarodowy, więc od tego czasu bardziej są premiowane zespoły z zagranicy. Mamy jednak nadzieję, że wkrótce wszystko wróci do normy, czyli będą zwyciężali ci, którzy w pokażą coś nowego w tańcu. Lubimy poza tym konińską publiczność, która rozpoznaje "żabki" jak dobrych znajomych i otrzymujemy tam miłe dowody sympatii.
J.Sz: Czy żabki mają nagrodę publiczności?
A.L: Mają, ale nie z Konina, tylko z Rzeszowa. Jest to nagroda szczególnie ważna, bo przyznało ją jury dziecięce (członkowie innych zespołów), które z nami występowały. Był to rok 1998.
J.Sz: Czy mają Panie tremę, gdy zespół jest na scenie?
A.L: O tak! Za każdym razem. Z młodszą grupą zawsze jestem za kulisami. Wydaje mi się wtedy, że zawsze w odpowiednim momencie wejdą na scenę, a gdy
...
|