
20 lat minęło jak jeden dzień...


się zdarzy nieszczęście z pękniętym zamkiem czy zgubioną baletką, to zawsze im pomogę.
J.Sz: A czy był taki moment, że patrzyły Panie na zespół z widowni?
A.L: Tak, w Koninie, gdy starsza grupa tańczyła "Motyle" i "Znaki zodiaku". Wiedziałam, że obydwa te tańce są dojrzałe ("Motyle" miały już dwa lata), a "Znaki" były co prawda świeże, ale bardzo dojrzałe i wiedziałam, że dziewczyny są w szczytowej formie. J.Sz: Jakie warunki musi spełniać dziecko, by dostać się do zespołu?
H.B: Nie ma ścisłych warunków, z każdym rokiem szkolnym jest nowy napływ dzieci. Przyjmujemy wszystkie chętne.
A.L: Poza tym od pięciu lat prowadzę w szkole program innowacyjny z muzyki i mam z racji tego duży wpływ na dzieci. Lubię to co robię i to chyba im się udziela. Dziecko musi "połknąć bakcyla" tańca, mało tego, musi zarazić nim również rodziców. Ono musi mieć wpływ na rodziców, musi samo pamiętać, kiedy ma próby. Czasami rodzice mogą mieć inne plany, ale dziecko wie, że gdy będzie opuszczało próby, to ktoś zajmie jego miejsce w układzie. Myślę, że ta grupa, która teraz wystąpiła w koncercie, poznała scenę od kulis. Tam było bardzo dużo nowych dziewczynek i mamy nadzieję, zapamiętały dużo z tego i że ten skład długo się utrzyma. J.Sz: Jak długo musi pracować dziecko, aby wystąpić przed publicznością? A.L i H.B: (chórem) Długo! Musi wręcz bardzo starać się, aby wejść do układu, bo gdyby weszło ot tak, bez wysiłku, to by nie było już tak ważnym osiągnięciem. H.B: Dobrze też, gdy dziecko od najmłodszych lat ma do czynienia z muzyką. Łatwiej jest dzieciom, które w przedszkolu miały rytmikę lub mają umuzykalnionych rodziców, którzy motywują dziecko do gry na instrumentach. Prowadzę w Ognisku Pracy Pozaszkolnej zajęcia z sześciolatkami z rytmiki. Są to dzieci bardzo zdolne, więc stwierdziłyśmy, że mogą przejść do "żabek", np.: wszystkie "świnki" to właśnie dzieci po rytmice. M.L: Dzieci bardzo lubią być chwalone. Już na próbach muszą ciężko pracować, aby zostać zauważone. A.L: Bardzo dużo daje też przykład starszych dziewczynek. Śmiem twierdzić, że czasami od dorosłego instruktora nie nauczą się tyle, co nawzajem od siebie. J.Sz: Jak długo utrzymuje się w miarę stały skład zespołu? A.L: Parę lat, czasami 5-6. M.L: Ja też byłam mamy
...
|